Strona korzysta z plikow cookie w celu realizacji uslug zgodnie z Polityka prywatnosci.

Mozesz okreslic warunki przechowywania lub dostepu do cookie w Twojej przegladarce lub konfiguracji uslugi.

Forum Weselne miasta Łodzi Strona Główna Forum Weselne miasta Łodzi
Forum weselne, wesele i ślub w Łodzi i woj. łódzkim

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  KalendarzKalendarz  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum
 Ogłoszenie 
Wasze albumy zdjęć ALBUM
Regulamin forum REGULAMIN
Reklama w serwisie REKLAMA
nostalgia

Poprzedni temat «» Następny temat
"YUCA"
Autor Wiadomość
Weira 


Wiek: 34
Dołączyła: 07 Lis 2008
Posty: 649
Skąd: Łódź
Wysłany: Pon Mar 08, 2010 9:06 pm   

Byłam tydzień temu w Yuce i osoby zainteresowane, szczególnie te które mają w Yuce wesele informuję że sala Bankietowa przechodzi odświeżanie, malowanie itd.

[ Dodano: Wto Mar 16, 2010 10:13 am ]
Ostatnio znów byłam i całe odświeżanie sali zostało już skończone i muszę przyznać, że efekt jest świetny..!! :smile:
_________________
 
 
doneczka123 

Dołączyła: 20 Sty 2010
Posty: 3
Skąd: łódź
Wysłany: Czw Mar 18, 2010 9:49 am   

wczoraj byłam na kilku salach w poszukiwaniu sali na 4.08.2012r na 150 osób.i tak trafilismy w końcu do yuki piekna sala zakochaliśmy się....a ten ogród... ale mam wątpliwości ponieważ nie mamy 'doświadczenia z tą sala takiego jak z innymi np. Fantazją....ale chyba sie zdecydujemy...dostaliśmy przykładowe menu na 2010 r w cenie 160,180 i 210, szczerze to zastanawiamy sie nad tym za 210 lub 180,mamy czas jeszcze na przemyślenia:]

MAM PROŚBĘ CZY KTOŚ KTO MIAŁ WESELE W YCUE MÓGŁBY NA MEILA(DOMINIKAGALA@INTERIA.PL) PRZESŁAĆ FOTKI A NAJLEPIEJ FILM Z WESELA? CHIAŁAM ZOBACZYĆ JAK TO WSZYSTKO WYGLĄDA JAK PODANE JEDZENIE, JAKIA ZASTAWA, ITP ITD
 
 
Maruda81 

Dołączyła: 07 Lut 2009
Posty: 11
Skąd: łódź
Wysłany: Wto Mar 23, 2010 11:12 pm   

My mieliśmy wesele w Pałacowej i jesteśmy bardzo zadowoleni. Elastyczny właściciel, dobre jedzenie, sala bardzo ładna i nie wymaga dostrajania żadnymi szarfami etc. Z czystym sumieniem polecam.
 
 
DZTroll 

Dołączył: 18 Maj 2010
Posty: 2
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto Maj 18, 2010 8:03 pm   

Witam

ja mam wesele za paręnaście dni w Yuce.

sala ta najmniejsza bo będę miedz zaledwie 60 osób.

znam restauracje bo miałem tam spotkania biznesowe obsługa jest bardzo dobra jedzenie oczywiste tez.

sale wybrałem razem z narzeczona ze względu na wolny termin (szukaliśmy rok przed terminem i tak w trakcie został przyspieszony na jeszcze szybciej, nie spodziewamy się dziecka :P sprawy rodzinne wypadło by ze 2 śluby miał by odstęp 4 dni a za w rożnych czeskich świta) bliskość nowo wybudowanego domu i doświadczenia z obsługą.

ta sale teraz została trochę odnowiona i wygląda lepiej niż jak bylem zaklepać termin.

co do meni to mi aktualnie proponowali mi 160 i 180 ale miałem swoje wymagani i dobrałem własne meni nie było z tym żadnego problemu.

w pełni profesjonalnie zostaliśmy oprowadzenie pokazano nam wszystko co gdzie jak tez apartament nowożeńców.


mam nadzieje ze będzie wszystko cacy
_________________
 
 
kamek 

Dołączyła: 08 Cze 2010
Posty: 10
Skąd: Łódź
Wysłany: Pią Cze 11, 2010 3:33 pm   

Witam,

od dłuższego czasu obserwuję to forum i muszę przyznać, że bywa naprawdę pomocne. Nie wypowiadałam się osobiście do tej pory, jednak w ostatnim czasie zdarzyło się coś, czym chciałabym się podzielić...
Razem z narzeczonym zajmujemy się obecnie organizacją naszego wesela i w związku z tym mieliśmy okazję odwiedzić kilka sal, w tym YUCĘ.
Muszę przyznać, że sala Pałacowa sama w sobie zrobiła na nas dobre wrażenie-ładny wystrój, duży parkiet, piękny ogród. Zrobiliśmy wstępną rezerwację i naprawdę braliśmy tą salę bardzo poważnie pod uwagę. Wystarczyło jednak kilka minut z właścicielem i nasze wesele odbędzie się zupełnie gdzie indziej. Czytałam wcześniejsze wypowiedzi, że właściciel jest elastyczny, miły itp., a nasze wrażenie co do tej osoby jest całkiem przeciwne... Jak każda przyszła młoda para chcemy żeby ten jeden dzień był niezapomnianym przeżyciem, więc rozmawialiśmy z właścicielem na temat menu-możliwość zamiany potraw, zastawy, dodatkowych atrakcji i zapisów umowy. Poruszyliśmy również temat samego jedzenia, gdyż zarówno na forum, jak i wśród moich znajomych opinie są bardzo zróżnicowane... Pan zaproponował żebyśmy przyjechali konkretnego dnia o konkretnej godzinie przed weselem i zobaczyli jak wyglądają przystawki na stołach, co miało nas przekonać, że jedzenia jest wystarczająco dużo. Pełni nadziei przyjechaliśmy tego dnia na salę i ku naszemu zaskoczeniu na stołach nie było nic poza zastawą (o której wolałabym się nie wypowiadać, bo to oddzielna sprawa). Zapytaliśmy więc kiedy będą wystawiane przystawki żeby poczekać i zobaczyć wszystko na własne oczy, ale niestety nie było nam to dane. Narzeczony spytał jeszcze raz właściciela o umowę, którą mieliśmy podpisać (czy jest możliwość zmiany jej zapisów), a ten ni stąd ni zowąd powiedział nam (niezbyt grzecznym tonem), że sugeruje żebyśmy zrobili nasze wesele na innej sali i nie chciał już w ogólne z nami rozmawiać...
Nie rozumiem jak można potraktować w ten sposób potencjalnego klienta, tym bardziej, że planowaliśmy zapłacić za nasze wesele naprawdę dużą sumę korzystając z różnych usług dodatkowych. Sama współpracuję od kilku lat z klientami i uważam zachowanie właściciela za dalekie od jakichkolwiek norm obsługi klienta.
Oczywiście każdy ma swoje zdanie i wybiera salę taką, jaka mu odpowiada, jednak ta cała sytuacja wywarła na mnie tak negatywne wrażenie, że musiałam się nią podzielić z wszystkimi forumowiczami.
Tym, którzy organizują tam wesele życzę powodzenia i więcej szczęścia niż w naszym przypadku. Trzymam za was kciuki!!!
 
 
Brinka 


Wiek: 37
Dołączyła: 30 Wrz 2009
Posty: 1360
Skąd: Łódź/Warszawa
Wysłany: Wto Cze 15, 2010 1:59 pm   

W sobotę podpisałam umowę na wesele w sali pałacowej. Własciciel był bardzo elastyczny, dopisaliśmy kilka punktów do umowy, jeden skreśliliśmy. Miałam tez okazję obserwować go w akcji, oprowadzając nas po salach zdawał się widzieć wszystkie błędy i niedociągnięcia pracowników. Zupełnie jakby miał oczy dookoła głowy, jednocześnie cały czas się nami zajmował.

Półmisków z przystawkami nie widziałam, tylko ciasta, i musze przyznać że ciasta wyglądały bardzo ładnie, były wystawione na osobnym stole.

Również czytałam bardzo różne opinie nt. jedzenia, dlatego wcześniej wybraliśmy się na obiad w restauracji, jedzenie było ładnie podane, smaczne, nie mieliśmy zadnych zastrzeżeń.

A jak będzie to się dowiem 6 sierpnia tego roku. Jełśi któraś z Was ma wesele przede mną to bardzo chętnie dowiem się na co powinnam zwrócić uwagę aby wszystko wyglądało i smakowało tak jak sobie tego życzę ;)

[ Dodano: Pią Cze 18, 2010 9:36 pm ]
DZTroll odezwij się, napisz nam jak było? Niedawno podpisałam z nimi umowe i mam wątpliwości tylko odnośnie jedzenia.
Skrobnij kilka zdań ;)
_________________

Dużo słońca dla Ciebie Gość
 
 
 
tunelka 

Dołączyła: 28 Gru 2009
Posty: 3
Skąd: lodz
Wysłany: Pią Cze 25, 2010 12:42 pm   

Witam Wszystkich:0

Ja mam wesele 14 sierpnia w sali restauracyjnej Yuca mam prosbe , jeśli ktos mial tam niedawno wesele bądź będzie miał to prosze o szczególy ,czy wszystko poszło zgodnie z planem ,bo bardzo się stresuje...sala taneczna -malutka:( gości bedzie 50/60 osob wiec powinni sie wszyscy zmieścić:) ale mimo wszystko martwię sie obsługą,jedzieniem itp...

Pozdrawiam cieplo
tunelka
_________________
I po ciezkiej burz lza potrafi zakwitnac i zpachniec......
 
 
Brinka 


Wiek: 37
Dołączyła: 30 Wrz 2009
Posty: 1360
Skąd: Łódź/Warszawa
Wysłany: Pią Cze 25, 2010 10:01 pm   

Ja będę miała wesele 6 sierpnia w sali pałacowej, niestety nikt z tych co przede mną się nie odzywa.
Bardzo jestem ciekawa opinii nt jedzenia w tym roku.
_________________

Dużo słońca dla Ciebie Gość
 
 
 
AgataJagodziak 

Wiek: 39
Dołączyła: 15 Lip 2010
Posty: 8
Skąd: Łódź
Wysłany: Sob Lip 17, 2010 2:57 pm   

Witam. Byłam tam na weselu u znajomego jakiś czas temu. Sala bardzo ładna. Jedzenie ok. Ze względu na to, że stoły były oddzielnie od sali tanecznej (stoły na piętrze) nie motywowało to do tańca tak jak w salach, w których stoły i parkiet są na jednej sali.
Pozdrawiam.
_________________
Nareszcie szczęśliwa :-)
 
 
ania2000 

Dołączyła: 01 Sie 2010
Posty: 1
Skąd: Łódź
Wysłany: Nie Sie 01, 2010 10:48 pm   

Cześć dziewczyny!
W roku 2011 czeka mnie ten wielki dzień, w związku z tym mam parę pytań odnośnie sali pałacowej. Jestem ciekawa jak spisała się klimatyzacja na owej sali w ten nasz upalny lipiec. Doszły mnie słuchy, że na stole wiejskim jest zbyt mało łakoci i szybciutko się one kończą. I jeszcze dochodzi kwestia jedzenia- moja znajoma, która ostatnio bawiła się na tej sali narzekała na zbyt małą liczbę kelnerów i potrawy mięsne, które były w środku "suche". Nie ukrywam, że troszkę mnie to zaniepokoiło i chciałabym przeczytać jeszcze inne opinie.
P.S Przekąsek podobno też było mało i nic specjalnego.
 
 
resta82 


Dołączyła: 22 Sty 2009
Posty: 51
Skąd: łódź
Wysłany: Pon Sie 02, 2010 8:56 am   

Witam, byłam na weselu w Yuca w zeszłym roku w pażdzierniku, faktycznie jedzenie było "suche"np. w de'volajach ani grama masła czy sera, inne mięsa tez były suche, nawet surówka z marchewki sucha na wiór. Miałam wrazenie, że to katering nie jedzenie domowe. Mój misiek dostał zgagi po pierwszym posiłku(co mu sie zdarza tylko 2 razy do roku) Rosół nawet smaczny, na stole zimne zakaski bez rewelacji. Co do obsługi, faktycznie nie dużo było osób ale bardzo sprawnie pracowali.
Generalnie było bardzo przyjemnie, wesle odbyło sie na duzej sali, byliśmy na piętrze-stoły i parkiet. Sala zrobiła wrazenie na wszyskich gosciach. Trzeba miec dobry "sprzet grajacy" na końcu sali nie słyszelismy co zespoł spiewa lub jak zaprasza do zabaw.
 
 
Brinka 


Wiek: 37
Dołączyła: 30 Wrz 2009
Posty: 1360
Skąd: Łódź/Warszawa
Wysłany: Nie Sie 29, 2010 11:10 pm   

Moje wesele odbyło sie 6 sierpnia w sali pałacowej, czyli tej na samym końcu, jednopoziomowej.
Jeśmy bardzo zadowoleni ze wszystkiego i polecam tę salę pod każdym względem.
Właściciel - rewelacja, zgodził się na wszystkie nasze pomysły, na wszystkie pytania odpowiadał - tak albo że się załatwi, ze wszystkim szedł na rękę, cały czas odbierał telefony i był z nim bardzo dobry kontakt. Nawet pozwolił nam nocować w apartamencie dla nowożeńców już noc wcześniej i nic nam za to nie doliczył.
Sala - jest bardzo ładna i bardzo praktyczna, polecam okrągłe stoliki, gościom się przy nich o wiele lepiej rozmawia i chętniej wychodzą na parkiet bo łatwo im wstać i wrócić do stołu - nie muszą obchodzić całego długiego stołu... piękne światło, klimatyzacja, pokój dla nowożeńców gratis. Rozliczenie za wesele i hotel dopiero nad ranem po weselu - mało która sala tak ma, przeważnie trzeba zapłacić przed weselem.
Obsługa - rewelacyjna, bardzo sprawna, zaangażowana, nieprzeszkadzająca, miodzio, poszły dla nich specjalne podziękowania
Jedzenie - przyznam że i mnie nastraszyły opinie na forum i bardzo się cieszę, że nie dałam się zwieść, jedzonko było przepyszne, polecam rosół z kołdunami, stół wodny fantastyczny i najpyszniejszy tort jaki jadłam. Jedzenia jest tyle że nie ma siły żeby ktoś powiedział że mało, na stołach nie było miejsca na dodatkowy półmisek, a wszystko pięknie podane, przystrojone.
Parkiet - pieknie usytuowany na środku co zachęca gości do tańca, prawdziwy parkiet, nie płytki tylko drewno, bardzo dobrze się tam tańczyło ponieważ nie było za ślisko.
Ogród - dookoła sali jest piekny ogród ze stawem i basenem, goście mogli wyjść na papieroska i odetchnąc troszkę od muzyki i gwaru, spokojnie porozmawiać. Ja uroki ogrodu podziwiałam kolejnego dnia z najbliższą rodzinką, żałuję że nie mieliśmy tam grillowych poprawin ;(

To chyba tyle. To była moja druga sala, wcześniej miałam umowę z Casa de Fiori i bardzo się cieszę że oni nie wywiązali się z umowy i mogliśmy przenieść wesele do Yuca.

Polecam, polecam i jeszcze raz polecam. Nasi goście też byli bardzo zadowoleni, dzwonili potem do nas i zwracali uwagę że wszystko było pyszne i rewelacyjna obsługa.
Naprawdę choćbym chciała to nie mam się do czego doczepić, jedzonko leży w zamrażarce i jest stopniowo ze smakiem zjadane.
_________________

Dużo słońca dla Ciebie Gość
 
 
 
Kaza0128 

Dołączyła: 02 Sie 2010
Posty: 2
Skąd: Łódź
Wysłany: Czw Wrz 02, 2010 2:16 pm   

Witam!
Chcialam poprosic BRINKE by napisala cos wiecej o stole wodnym, z gory dzieki
 
 
sergiusz80 

Dołączył: 28 Sie 2010
Posty: 10
Skąd: pabianice
Wysłany: Sob Wrz 04, 2010 3:13 pm   

Kaza0128 napisał/a:
Witam!
Chcialam poprosic BRINKE by napisala cos wiecej o stole wodnym, z gory dzieki


JA tez polecam sale YUCA GRALEM TAM WESELE I POWIEM ZE FAJNE SA TE OKRAGLE STOŁY DYZY PARKIET WSZYSTKO TAM GDZIE POWINNO BYC
 
 
katrin_yeye 

Dołączyła: 06 Wrz 2010
Posty: 2
Skąd: Łódź
Wysłany: Pon Wrz 06, 2010 1:37 pm   

A czy ktoś może powiedzieć coś o orkiestrze, która jest przypisana do sali YUCA?
 
 
Brinka 


Wiek: 37
Dołączyła: 30 Wrz 2009
Posty: 1360
Skąd: Łódź/Warszawa
Wysłany: Sro Wrz 08, 2010 2:19 pm   

W YUCE nie ma żadnej przypisanej orkiestry, przynajmniej ja nic o tym nie słyszałam...
_________________

Dużo słońca dla Ciebie Gość
 
 
 
katrin_yeye 

Dołączyła: 06 Wrz 2010
Posty: 2
Skąd: Łódź
Wysłany: Czw Wrz 09, 2010 8:10 am   

Jest :) Zespół KAMA
 
 
Brinka 


Wiek: 37
Dołączyła: 30 Wrz 2009
Posty: 1360
Skąd: Łódź/Warszawa
Wysłany: Pią Wrz 10, 2010 11:00 am   

ale chyba nie ma obowiązku brania tej orkiestry? ja miałam swojego DJ ;)
_________________

Dużo słońca dla Ciebie Gość
 
 
 
anooleczka 
Szczęśliwa Żona


Wiek: 35
Dołączyła: 23 Mar 2010
Posty: 1040
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto Wrz 21, 2010 7:51 am   

Powiedzcie mi jakie min jest na sali Palacowej??
Pozostale sale mi sie nie podobaja.. a ta palacowa powala na kolana (patrzac na zdjecia).
_________________
 
 
Brinka 


Wiek: 37
Dołączyła: 30 Wrz 2009
Posty: 1360
Skąd: Łódź/Warszawa
Wysłany: Czw Wrz 23, 2010 1:54 pm   

90 osób musi być
_________________

Dużo słońca dla Ciebie Gość
 
 
 
anooleczka 
Szczęśliwa Żona


Wiek: 35
Dołączyła: 23 Mar 2010
Posty: 1040
Skąd: Łódź
Wysłany: Czw Wrz 23, 2010 2:34 pm   

oki dzieki.. zdaje sie ze ta sala juz mi odpadla z mojej listy :(
_________________
 
 
Brinka 


Wiek: 37
Dołączyła: 30 Wrz 2009
Posty: 1360
Skąd: Łódź/Warszawa
Wysłany: Czw Wrz 23, 2010 4:31 pm   

to wielka szkoda ;(
_________________

Dużo słońca dla Ciebie Gość
 
 
 
anooleczka 
Szczęśliwa Żona


Wiek: 35
Dołączyła: 23 Mar 2010
Posty: 1040
Skąd: Łódź
Wysłany: Czw Wrz 23, 2010 6:51 pm   

mi tez jest przykro.. ale jestem pewna, ze gdzie tam czeka na Nas miejsce, w ktorym spedzimy najwspanialszy wieczor i noc w Naszym Wspolnym Zyciu :D
_________________
 
 
Siunia 

Wiek: 32
Dołączyła: 27 Sie 2010
Posty: 8
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto Paź 05, 2010 7:11 pm   

Witam:) podpisaliśmy umowę z Yucą na czerwiec 2012:) wahaliśmy się jeszcze między Boryną ale na koniec jednogłośnie wygrała Yuca:) to co mogę powiedzieć to to że właściciel jest przesympatyczny i ze wszystkim poszedł nam na rękę. Cierpliwie, bez mrugnięcia okiem odpowiadał na nasze pytania i dopisywał wszystko co chcieliśmy do umowy :) min. to że pokrowce są już na szczęście w cenie;) zawsze to jeden wydatek mniej :D
 
 
marthel 

Dołączyła: 22 Mar 2009
Posty: 8
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto Paź 12, 2010 8:07 pm   

Niestety muszę zasmucić wszystkich pozytywnie nastawionych. Miałam wesele tydzień temu w Yuce i niestety nie mogę się pozytywnie wypowiedzieć na niektóre tematy. Sala oczywiście przepiękna i to nie ulega dyskusji, jednak obsługa kompletnie nie profesjonalna. Ludziom brakowało na stole alkoholu i jedzenia, a kelnerzy zamiast chodzić, sprawdzać i pytać czy nikomu niczego nie brakuje siedzieli sobie spokojnie na zapleczu w kuchni. 2 razy interweniowali świadkowie, ale niestety nie przyniosło to żadnej reakcji z ich strony, dopiero kiedy mój tata poszedł zwrócić im uwagę troszeczkę się ruszyli. Ponadto zdarzało się że w toalecie brakowało papieru lub nie było sprzątnięte.
Jedzenie to kwestia gustu i smaku. Mnie osobiście nie smakowało (I moim gościom raczej też nie) Natomiast ilościowo zdecydowanie wystarczyło (Mało było ciast. Już po oczepinach zabrakło)
Nie wspomnę w ogóle o właścicielu, który moim zdaniem jest nastawiony tylko na zysk, a nawet w najmniejszym stopniu nie chciał z nami rozmawiać o tym co się przydarzyło i naszych uwagach.
Dodatkowo mieliśmy wielki problem z właścicielem odnośnie noclegów. Nasi goście sami płacili sobie za noclegi, ale my zaproponowaliśmy że w niedzielę my płacimy za śniadania. Zapowiedzieliśmy natomiast że za noclegi w sobote (jeśli ktoś życzył sobie ktoś przyjechać już w piątek) my nie pokrywamy kosztów. Oczywiście właściciel obarczył nas wszystkimi kosztami także śniadań sobotnich, kiedy zaczęłam z nim o tym rozmawiać, zlekceważył mnie i odszedł nie słuchając nawet co mam do powiedzenia. Ponieważ za wszystko trzeba płacić o 3 rano na weselu, podsumował rodzicom wszystkie śniadania i powiedział że rano najwyżej wyjaśni się tą sprawę, po czym totalnie nas zlekceważył w niedziele.
Nie wspomnę już o recepcji hotelowej, w której ciągle był ktoś inny i mieli taki bałagan, że potrafili powiedzieć moim gościom że nie ma ich rezerwacji (gdzie wcześniej recepcja wszystko mi potwierdzała)
Śniadania też żadna rewelacja. Dużo, ale bez rewelacji (tak jak na weselu)
Oczywiście zależy kto czego oczekuje od swojego wesela. Ja uważam że jeżeli zostawiam tam ponad 20 tysięcy to należy mi się przede wszystkim szacunek, a po drugie spełnienie moich podstawowych próśb. A nabijanie nas na 200 zł za śniadania, przy takiej globalnej kwocie to żenada...
Jedyny atut to piękny wystrój i przepyszny tort i ciastka :) Jeśli chodzi o alkohol, to raczej nic nie zginęło, pod tym względem nie można im nic zarzucić.
Aha no i w apartamencie Młodych nie działa do końca prysznic i woda leci tak małym ciśnieniem że nie da się umyć (pod zwykłym prysznicem)
Myślę że ludzie mają po prostu małe wymagania i nie zwracają uwagi na drobiazgi. Ja zwracam, dlatego mam tyle negatywnych odczuć.

[ Dodano: Wto Paź 12, 2010 8:11 pm ]
I jeszcze jedna rzecz o której zapomniałam :) Przed weselem oczywiście właściciel też był bardzo miły i zapewniał nas że nie zdarzy się nic takiego jak brudna toaleta itp. Byliśmy na prawdę pozytywnie nastawieni.
 
 
sloneczkoo 


Wiek: 30
Dołączyła: 21 Sie 2008
Posty: 972
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto Paź 12, 2010 11:30 pm   

Ja też bawiłam się tam we wrześniu i muszę co nieco skomentować jeśli można (od strony gościa):
marthel napisał/a:
Ludziom brakowało na stole alkoholu i jedzenia

o wino nie można było się doprosić, a ok 3 w nocy to młodzi chodzili po sali i przynosili sami gościom butelki już napoczęte.
Gdy skończył się na stole łosoś czy ser godzinę po rozpoczęciu wesela nie był już doniesiony do końca wesela.

marthel napisał/a:
przepyszny tort

nie wiem czy to młodzi sami załatwiają, ale był jakby kawowy pycha (chodź nie każdy taki lubi) ale tak małe kawałki jak roznosili to nigdy na weselu nie widziałam.. dużo gości to komentowało.

Ciasta nawet sporo ale ok 4 już nic nie było, ani cukierków ani ciasta... przy stole z drinkami brak czystych szklanek, limonki, cytryny oraz kostek lodów. Nie donosili alkoholu na życzenie gości młody musiał sam przynieść sobie jak chciał się napić. :]

Co do jedzenia na ciepło..tylko pół było ciepłe, kalafior i brokuły nie dogotowane, reszta ok.

Orkiestra przypisana w miarę.. ale ich standard grania to 5 utworów i idziemy na jednego 10-15minut i powtórka.. więc więcej było przerw niż tańczenia.

Łazienki czyste i bardzo ładne ;)

Sala pałacowa przepiękna! Ogród też niczego sobie tylko woda niezbyt ładnie pachniała :(
_________________


Dzienniczek -> http://www.forum.wesele-l...pic.php?t=11584 :D
 
 
 
Brinka 


Wiek: 37
Dołączyła: 30 Wrz 2009
Posty: 1360
Skąd: Łódź/Warszawa
Wysłany: Sro Paź 13, 2010 1:25 pm   

Jestem bardzo zaskoczona Waszymi opiniami, u nas na weselu nie zdarzyła się żadna z tych rzeczy.

Kelnerzy i kelnerki cały czas coś donosili, wymieniali kieliszki, talerzyki, sztućce, napoje, wódkę,wino - byli na każde zawołanie. Może trafiła się Wam jakaś gorsza ekipa.

Co do nastawienia właściciela tylko na zysk to ja mam zupełnie inne odczucia, nie policzył nam ani za nasz dodatkowy nocleg w apartamencie, ani za pokrowce na krzesłach, nie policzył także za pokoje które zarezerwowaliśmy, a nasi goście z nich nie skorzystali (i nas o tym nie uprzedzili), również za nietypową dekorację tortu nic nam nie doliczył.

O jedzeniu za wiele nie powiem bo na weselu mało zjadłam, to co zabraliśmy do domku było smaczne i tort rewelacyjny, ciasta też zostały bo zabieraliśmy do domu.

Z łazienki na dole nie korzystałam więc nie wiem ale nikt się nie skarżył.
W przysznicu na górze rzeczywiście jedna opcja nie działała, ale może dlatego ze młodzi ne zgłosili tego właścicielowi (my też zapomnielismy).
_________________

Dużo słońca dla Ciebie Gość
 
 
 
sloneczkoo 


Wiek: 30
Dołączyła: 21 Sie 2008
Posty: 972
Skąd: Łódź
Wysłany: Sro Paź 13, 2010 1:42 pm   

Brinka napisał/a:
Kelnerzy i kelnerki cały czas coś donosili, wymieniali kieliszki, talerzyki, sztućce

tam też oprócz donoszenia jedzenia i wymiany kieliszków :( ogólnie byli kulturalni i dyskretni (jednak o nic nie było można się doprosić)

A przypomniało mi się dziewczyny dopilnujcie żeby na Waszych weselach każdy miał chustkę (tą na kolana) swoją bo na tym co ja byłam to nie było co przy 3 talerzyku i ludzie się "kłócili" czyja to. Mi mój A. oddał swoją moja siostra wzięła od męża..

Ogólnie sala na prawdę ładna, czysta i zadbana ;)
_________________


Dzienniczek -> http://www.forum.wesele-l...pic.php?t=11584 :D
 
 
 
marthel 

Dołączyła: 22 Mar 2009
Posty: 8
Skąd: Łódź
Wysłany: Czw Paź 14, 2010 3:05 pm   

Brinka napisał/a:

Co do nastawienia właściciela tylko na zysk to ja mam zupełnie inne odczucia, nie policzył nam ani za nasz dodatkowy nocleg w apartamencie, ani za pokrowce na krzesłach, nie policzył także za pokoje które zarezerwowaliśmy, a nasi goście z nich nie skorzystali (i nas o tym nie uprzedzili), również za nietypową dekorację tortu nic nam nie doliczył.
.

Tort od początku była mowa że był w cenie więc dziwne byłoby gdyby coś doliczył. Co do pokrowców to dziwna sytuacja bo nam normalnie kazał za nie zapłacić. Ciekawe na jakiej podstawie wybiera sobie lepszych i gorszych klientów i jednym każe za coś płacić a innym nie...
Co do pokoi rezerwowanych przez gości, to też byłoby mocno dziwne gdyby obarczył za niewykorzystane Was, bo to chyba już sprawa indywidualna między gośćmi a hotelem...
3 lata temu byłam współorganizatorką wesela mojej siostry które odbyło się w Pułtusku w Domu Polonia (na zamku). Wszyscy goście nocowali i impreza była robiona również z dużą pompą, ale kiedy porównuję sobie obie imprezy niestety uważam że właściciel lokalu Yuca jest totalnie nieprofesjonalny i brakuje mu klasy w kontaktach z klientem.
Jedyną jego zaletą jest piękny wystrój sali, (Ja miałam w Pałacowej), ładne nowe łazienki (choć brudne w czasie wesela) i dobra lokalizacja.
Większość osób zachwyca się jedzeniem, a dla mnie jedzenie było mocno średnie i specjalnie rozmawiałam na ten temat z moimi gośćmi, aby opinia nie była tylko moja, ale goście całkowicie się ze mną zgodzili.
Jedna z moich koleżanek też mi powiedziała że na stoliku były 3 plasterki łososia (na 10 osób) i że zjadły je na samym początku, a później nikt już im tego nie doniósł.
Aha, proponuję spisać umowę przed samym weselem i to nie tą dotyczącą tej rezerwacji ale szczegółową dotyczącą samego przebiegu wesela. Właściciel nie chciał jej ze mną podpisać, a ja do tej pory nie mogę odżałować, że dałam się zwieść, bo gdybym zawarła w niej za ile konkretnie płacę śniadań, może nie wykiwałby mnie na nich...

[ Dodano: Czw Paź 14, 2010 9:08 pm ]
Właśnie rozmawiałam z gościem weselnym, który skarżył się że kelnerzy omijali stolik dziecięcy i że właściwie dzieci nie miały nic do jedzenia, a o wszystkie ciepłe posiłki musieli prosić dla nich rodzice, bo kelnerzy sami nie raczyli im nic przynieść...
Zwróćcie na to uwagę następnym razem.
 
 
sloneczkoo 


Wiek: 30
Dołączyła: 21 Sie 2008
Posty: 972
Skąd: Łódź
Wysłany: Czw Paź 14, 2010 10:49 pm   

marthel napisał/a:
Jedna z moich koleżanek też mi powiedziała że na stoliku były 3 plasterki łososia (na 10 osób) i że zjadły je na samym początku, a później nikt już im tego nie doniósł.

dokładnie tak było... u nas na pół stołu były 3 rodzaje rybki w tym łosoś każda po 3 kawałki.. tak samo z serem ;/
Po godzinie też już łososia i sera nie było (nikt nie doniósł w ciągu ponad 9h)
_________________


Dzienniczek -> http://www.forum.wesele-l...pic.php?t=11584 :D
 
 
 
caixa 

Dołączyła: 06 Sty 2008
Posty: 1076
Skąd: Łódź
Wysłany: Pią Paź 15, 2010 10:50 am   

ja też jestem zdziwiona tymi opiniami... Mam wrażenie, że ludzie to już dla zasady mówią, że czegoś było mało. Nie znam sali, której by nikt nie skrytykował na temat jedzenia...

Na dowód, że na stołach było dużo przekąsek wstawiam zdjęcie... Pierwsze jest z początku wesela a pozostałe dwa zrobione ok. 1 w nocy (jeden stolik, przy którym siedzieli znajomi drugi przy którym siedziało wujostwo (które lubi zjeść ;) )



Wydaje mi się, że nie trzeba komentować :roll:
Do tego były 2 stoły wieski i rybny i na nich było o 5 rano jedzenie wiem bo naszła mnie ochota ;) .

Co do toalet. U nas było czysto ale może zależy też od gości bo jak ktoś nie potrafi posprzątać po sobie to nic dziwnego, że robi się brudno. :roll:

Właściciel był od początku do końca w porządku. Nam też spuścił z ceny przy ostatecznym rozliczeniu ( a dodam, że tato rozliczał się z nim 3 dni przed weselem). Żartowali sobie jak starzy znajomi. Wszystko o co prosiłam było przygotowane: maliny w kieliszkach z szampanem, torebki z alkoholem i ciastem dla gości na wyjście... Wsyzstko szykowali kelnerzy.
Fakt ciasto się skończyło ale było kilku amatorów ciast od SOwy więc musiało się tak skończyć :D

Pokoje ok. Nie był to może najwyższy standard ale przywoity. Śniadanie...Dla mnei super... Szwedzki bufet... Bardzo duży wybór. Jestem zdziwiona opinią, że nie było co zjeść. :roll:

Zastanówmy się czego oczekujemy od naszego wesela : wiejskiej potańcówki z masą żarcia czy eleganckiego przyjęcia... Ja wybrałam to drugie...
 
 
sloneczkoo 


Wiek: 30
Dołączyła: 21 Sie 2008
Posty: 972
Skąd: Łódź
Wysłany: Pią Paź 15, 2010 11:37 am   

Te zdjęcia które przedstawiłaś to akurat okrągłe.. i mówisz, że oprócz tego był jeszcze stół rybny a ja opisuję sytuację bez rybnego (ułożenie stołów tradycyjne)..
To miejsce puste na półmisku koło świeczki to po łososiu. Resztę widać.. zdjęcie zrobione po 2h od rozpoczęciu wesela.

Początek wesela - zaraz po pierwszym daniu.. widać, że ser 3 gatunki po 3 kawałki ;/ mięsa z 4-5 i babeczki.
To półmisek sera na około 14 osób bo drugi było dopiero na drugim końcu stołu.
_________________


Dzienniczek -> http://www.forum.wesele-l...pic.php?t=11584 :D
 
 
 
marthel 

Dołączyła: 22 Mar 2009
Posty: 8
Skąd: Łódź
Wysłany: Pią Paź 15, 2010 12:38 pm   

caixa napisał/a:


Co do toalet. U nas było czysto ale może zależy też od gości bo jak ktoś nie potrafi posprzątać po sobie to nic dziwnego, że robi się brudno. :roll:

No moim skromnym zdaniem to nie goście są od sprzątania w toaletach, bo nie jest to impreza w remizie że nie ma kto tego zrobić.. Umowa zresztą była że co 15 min ktoś w toaletach będzie sprzątał...

caixa napisał/a:
Śniadanie...Dla mnei super... Szwedzki bufet... Bardzo duży wybór. Jestem zdziwiona opinią, że nie było co zjeść. :roll:


Na śniadaniu było podane twarde pieczywo (goście mówili że to pewnie z wesela), wybór był duży ale nie było nic specjalnego.
caixa napisał/a:

Zastanówmy się czego oczekujemy od naszego wesela : wiejskiej potańcówki z masą żarcia czy eleganckiego przyjęcia... Ja wybrałam to drugie...

Nikt nie mówi tutaj o masie żarcia, bo generalnie jedzenia nie zabrakło. Chodzi o sposób jego podania przez kelnerów, smak jedzenia i zachowanie obsługi, która była przemiła, ale zupełnie nie znała się na dobrym stylu. Myślę że to nie ich wina, ale kierownika sali, który jest od tego żeby wszystkiego dopilnować i pomóc biednym kelnerom.
Ja właśnie od mojego wesela oczekiwałam klasy, a niestety najadłam się wstydu przed gośćmi przez takie drobiazgi wynikające myślę że nie ze złych chęci, ale z braku doświadczenia.
 
 
caixa 

Dołączyła: 06 Sty 2008
Posty: 1076
Skąd: Łódź
Wysłany: Sob Paź 16, 2010 12:16 pm   

sloneczkoo napisał/a:
ja opisuję sytuację bez rybnego (ułożenie stołów tradycyjne)


sloneczkoo, to tym bardziej nie powinnaś oceniać sali tylko młodych, u których byłaś na weselu. Yuca oferuje teraz już chyba 3 rodzaje menu. Ja wybrałam najdroższe z 3 stołami: rybnym, wiejskim i słodkim... 5 gorących posiłków w tym pierwszy dwudaniowy plus deser... masa przekąsek (co widać na załączonym zdjęciu)... Do tego kolega poprosił o dodatkowe mięso i dostał aż 3 kawałki ekstra - to już dla mnie jest ewenement...

marthel napisał/a:
Na śniadaniu było podane twarde pieczywo


My na śniadaniu mieliśmy świeże pieczywo...chyba nawet bułeczki były :roll:

marthel napisał/a:
wybór był duży ale nie było nic specjalnego.


ja nie mam dużych wymagań śniadaniowych... jajecznica, parówki na ciepło, jajka na twardo, różne rodzaje wędlin, serów ( w tym pleśniowych), pomidory, ogórki, papryka i inne warzywka, jakies leczo widziałam, kawa, herbata, mleko, płatki śniadaniowe... Dla mnie to duży wybór... :roll:

marthel napisał/a:
No moim skromnym zdaniem to nie goście są od sprzątania w toaletach


A moim skromnym zdaniem każdy po sobie chyba może posprzątać... Tego wymaga kultura... ALbo przynajmniej starać się nie nachlapać/sikać/ czy co tam goście jeszcze innego robią... Ja przynajmniej tak robię...

marthel, co do obsługi nie mogę się wypowiedzieć, bo może w tym roku była inna ekipa... Ja do kelnerów nie miałam żadnych uwag... ALe to było w zeszłym roku... ;)
 
 
stagediver 

Wiek: 38
Dołączył: 23 Cze 2010
Posty: 1
Skąd: Łódź
Wysłany: Sob Paź 16, 2010 6:10 pm   

marthel napisał/a:
Niestety muszę zasmucić wszystkich pozytywnie nastawionych. Miałam wesele tydzień temu w Yuce i niestety nie mogę się pozytywnie wypowiedzieć na niektóre tematy. Sala oczywiście przepiękna i to nie ulega dyskusji, jednak obsługa kompletnie nie profesjonalna. Ludziom brakowało na stole alkoholu i jedzenia, a kelnerzy zamiast chodzić, sprawdzać i pytać czy nikomu niczego nie brakuje siedzieli sobie spokojnie na zapleczu w kuchni. 2 razy interweniowali świadkowie, ale niestety nie przyniosło to żadnej reakcji z ich strony, dopiero kiedy mój tata poszedł zwrócić im uwagę troszeczkę się ruszyli. Ponadto zdarzało się że w toalecie brakowało papieru lub nie było sprzątnięte.
Jedzenie to kwestia gustu i smaku. Mnie osobiście nie smakowało (I moim gościom raczej też nie) Natomiast ilościowo zdecydowanie wystarczyło (Mało było ciast. Już po oczepinach zabrakło)
Nie wspomnę w ogóle o właścicielu, który moim zdaniem jest nastawiony tylko na zysk, a nawet w najmniejszym stopniu nie chciał z nami rozmawiać o tym co się przydarzyło i naszych uwagach.
Dodatkowo mieliśmy wielki problem z właścicielem odnośnie noclegów. Nasi goście sami płacili sobie za noclegi, ale my zaproponowaliśmy że w niedzielę my płacimy za śniadania. Zapowiedzieliśmy natomiast że za noclegi w sobote (jeśli ktoś życzył sobie ktoś przyjechać już w piątek) my nie pokrywamy kosztów. Oczywiście właściciel obarczył nas wszystkimi kosztami także śniadań sobotnich, kiedy zaczęłam z nim o tym rozmawiać, zlekceważył mnie i odszedł nie słuchając nawet co mam do powiedzenia. Ponieważ za wszystko trzeba płacić o 3 rano na weselu, podsumował rodzicom wszystkie śniadania i powiedział że rano najwyżej wyjaśni się tą sprawę, po czym totalnie nas zlekceważył w niedziele.
Nie wspomnę już o recepcji hotelowej, w której ciągle był ktoś inny i mieli taki bałagan, że potrafili powiedzieć moim gościom że nie ma ich rezerwacji (gdzie wcześniej recepcja wszystko mi potwierdzała)
Śniadania też żadna rewelacja. Dużo, ale bez rewelacji (tak jak na weselu)
Oczywiście zależy kto czego oczekuje od swojego wesela. Ja uważam że jeżeli zostawiam tam ponad 20 tysięcy to należy mi się przede wszystkim szacunek, a po drugie spełnienie moich podstawowych próśb. A nabijanie nas na 200 zł za śniadania, przy takiej globalnej kwocie to żenada...
Jedyny atut to piękny wystrój i przepyszny tort i ciastka :) Jeśli chodzi o alkohol, to raczej nic nie zginęło, pod tym względem nie można im nic zarzucić.
Aha no i w apartamencie Młodych nie działa do końca prysznic i woda leci tak małym ciśnieniem że nie da się umyć (pod zwykłym prysznicem)
Myślę że ludzie mają po prostu małe wymagania i nie zwracają uwagi na drobiazgi. Ja zwracam, dlatego mam tyle negatywnych odczuć.

[ Dodano: Wto Paź 12, 2010 8:11 pm ]
I jeszcze jedna rzecz o której zapomniałam :) Przed weselem oczywiście właściciel też był bardzo miły i zapewniał nas że nie zdarzy się nic takiego jak brudna toaleta itp. Byliśmy na prawdę pozytywnie nastawieni.

Witam,

My mieliśmy ślub właśnie tydzień temu 09.10.2010 w sali pałacowej w YUCE.
Zamierzałem się dziś wpisać na tym forum żeby najserdeczniej wszystkim ten lokal polecić, gdy nagle przeczytałem Twój post.
Teraz już rozumiem jaka jest potęga internetu. Każdy może oczerniać innych i pisać co chce bo w necie jest się anonimowym. Można psuć komuś reputację, na którą pracował przez lata bo to nic poświęcić na napisanie postu kilka chwil a czytającym go ludziom wypaczyć obraz rzeczywisty.
Dodam od razu, że nie mam żadnego interesu w tym żeby zachwalać ten lokal bo nikt mi za to nie płaci ani też nikogo tam nie znam.
Nie będę też odnosił się do tego co napisała koleżanka bo każdy ma prawo do własnych sądów.
Nam się bardzo podobało. Należymy do wymagającej klienteli, lubimy zadbać o każdy szczegół.
Mieliśmy 120 osób, 7 osób w orkiestrze, kamerzystę, fotografów.
Dla wszystkich gości spoza Łodzi i z Łodzi zafundowaliśmy noclegi.
Rano po weselu mieliśmy śniadanko za które płaciliśmy 20 zł za osobę, cały czas donoszone świeże posiłki, każdy wyszedł najedzony i zadowolony.
Jak się przygotowywaliśmy do wesela i ślubu to kilkakrotnie spotykaliśmy się z Właścicielem, dogadaliśmy w ogóle i w szczególe wszelkie kwestie gostronomiczno-logistyczne. Na każdym etapie projektowania Szef oraz obsługa była dla nas bardzo serdeczna i elastyczna.
Jedzenie na weselu było bardzo świeże, smaczne, donoszone, uzupełniane do tego stopnia było go wiele (6 ciepłych dań!), że my młodzi nie spróbowaliśmy prawie wcale przystawek na stole. Dopiero dzień później w domu wiedzialem jak co smakuje, bo wszystko mogliśmy sobie zabrać.
Obsługa kelnerska bardzo sprawna, uprzejma, działająca w tle. Nic za wcześnie nie znikało ze stołów, nikomu niczego nie brakowało, każda prośba była spełniana.
Ja osobiście cenię sobie kontakt z Managerką sali, która dbała żeby wszystko co jej zlecałem bylo realizowane w mgnieniu oka.
Alkoholu kupiliśmy masę, co do flaszki się wszystko zgadzało. Każdemu potem daliśmy mały suwenir z obsługi.
Apartament super, nigdy nie zapomne jak rano ubudziliśmy się jak w raju w pokoju pełnym kwiatów i prezentów.
Z panelem prysznicowym były drobne problemy ale jak się nauczyło go obsługiwać to nie było problemu.
Wszyscy nasi goście byli urzeczeni i nie jest to zasługa tylko naszej dobrej organizacji ale przede wszystkim dbałości o szczegóły i pracowitości lokalu YUCA.
Ani grosza więcej od nas nie wzięto niż mieliśmy podane i wyliczone w naszym kosztorysie.
Słowem: miło, sympatycznie, profesjonalnie, smacznie, średnio cenowo (bo znam sporo droższych sal), czysto, estetycznie.

My serdecznie wszystkim polecamy lokal YUCA. Nie ma co siedzieć godzinami na forum i czytać mniej lub bardziej przychylne posty. Trzeba się tam wybrać i ocenić samemu.
Polecamy opcję okrągłych stołów, wiejski stół!

Wszystich pozdrawiamy i dziękujemy za Wasze opinie w wielu kwestiach, które przydały nam się przy naszym ślubie i weselu.

Ania i Robert K.
 
 
Megi Luk 

Wiek: 34
Dołączyła: 17 Paź 2010
Posty: 11
Skąd: Łódź
Wysłany: Nie Paź 24, 2010 8:19 pm   

Witamy.
Mieliśmy wesele 4.09.2010 na sali bankietowej.
Wesele było duże, bo aż na 175 osób i musimy przyznać, że wszystko poszło zgodnie z planem.
Bardzo dobrym rozwiązaniem było ustawienie stołów na górze, a zespołu na dole.
Obsługa była bardzo dobra. Kelnerzy byli cały czas do naszej dyspozycji i gości. Wszystkie posiłki były podawane bardzo sprawnie. Kiedy na poprawinach zostało już z 30-40 gości, poprosiliśmy obsługę o przygotowanie jednego wspólnego stołu z nowymi nakryciami i musimy przyznać, że było to zrobione bardzo szybko.
Jeśli chodzi o jedzenie to było przepyszne. Bardzo wielu gości wychodząc z wesela bądźŸ poprawin chwaliło sobie ciepłe posiłki albo mięso z grilla, które było podawane na poprawinach. Bardzo polecamy menu powiększone o stół rybny, gdyż zebrało również wiele dobrych opinii od naszych gości. Nie możemy tez pominąć barku, który był obsługiwany przez barmana z Yuci, goście byli zachwyceni możliwością napicia się dobrych drinków.
Co do toalet, o których ktoś wcześniej wypowiadał się negatywnie, to nad mienie tylko, że u nas, o której porze byśmy tam nie weszli, zawsze było czysto, sucho i papieru na pewno nie brakowało. Według nas to od wychowania gości zależy czy w toaletach jest czysto.
W trakcie przygotowań do wesela kilkakrotnie spotykaliśmy się z Właścicielem i musimy przyznać, że wywarł na nas bardzo pozytywne wrażenie. Widać, że Właściciel bardzo przywiązuje uwagę do próśb Młodej Pary, a my mieliśmy ich sporo :) Na naszą prośbę trzy razy zmieniał ustawienie stołów na sali, do wazonów zamówił takie kwiaty jakie prosiliśmy, w dzień wesela zauważyliśmy, że drzwi do jednej z toalet opuśiły się i nie domykały się dobrze, a Właściciel sam „od ręki” to naprawił. Kiedy przywiozłam na salę alkohol, dzień przed weselem to właściciel bez problemu pomógł mi wszystko wypakować z auta, a było tego naprawdę sporo. Przy rozliczeniu się za wesele wszystko było policzone tak jak uzgodniliśmy wcześniej.
Każdemu kto chce mieć wspaniałe wesele, bez zmartwień o obsługę czy jedzenie, możemy polecić Yucę.
Pozdrawiamy
Magda&Lukasz
Ostatnio zmieniony przez Megi Luk Nie Paź 24, 2010 8:25 pm, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
PositiveAga 
PozytywneInspiracje


Wiek: 32
Dołączyła: 21 Cze 2009
Posty: 1844
Skąd: Łódź
Wysłany: Czw Gru 16, 2010 10:52 pm   

znalazłam w necie zdjęcia z Yuci (sala pałacowa) ja tu widzę całe stoły zastawione w jedzeniu i pełno półmisków
więc jeśli ktoś mi powie że na stołach jest mało jedzenia to po prostu wyśmieje tą osobę
na dowód zdjęcia:









_________________

Rafałek 09.04.2014 | 3200g | 55cm | 10pkt Apgar
 
 
sloneczkoo 


Wiek: 30
Dołączyła: 21 Sie 2008
Posty: 972
Skąd: Łódź
Wysłany: Czw Gru 16, 2010 11:02 pm   

Positiv półmisków jest dużo ale chodzi o to, że na jednym małym np. są trzy kawałki łososia i jak ktoś go zje od razu to już do końca wesela nie był donoszony ;)
_________________


Dzienniczek -> http://www.forum.wesele-l...pic.php?t=11584 :D
 
 
 
PositiveAga 
PozytywneInspiracje


Wiek: 32
Dołączyła: 21 Cze 2009
Posty: 1844
Skąd: Łódź
Wysłany: Czw Gru 16, 2010 11:21 pm   

sloneczkoo napisał/a:
na jednym małym np. są trzy kawałki łososia

więc jak sie skończy a ty masz ogromną ochotę na jeszcze to wstajesz od stołu i kawałek dalej stoi kolejny półmisek z łososiem, więc możesz sobie go wziąść? jakiś problem? dla mnie nie ... tak jest wszędzie, kończy sie coś na półmisku i nie licz na to że kelner doniesie ci nastepną porcię.
Ostatnio byłam na sali i miałam podobną sytuację, koło mnie skończyły się śledzie a ja miałam ogromna ochotę na jeszcze bo były pyszne, wstałam wzięłam talerzyk i poszłam kawałek dalej gdzie na półmisku było jeszcze kilka sztuk.
Pokaż mi taką salę gdzie jest podawana nieograniczona ilość przystawek
_________________

Rafałek 09.04.2014 | 3200g | 55cm | 10pkt Apgar
 
 
sloneczkoo 


Wiek: 30
Dołączyła: 21 Sie 2008
Posty: 972
Skąd: Łódź
Wysłany: Czw Gru 16, 2010 11:26 pm   

PositiveAga napisał/a:
więc jak sie skończy a ty masz ogromną ochotę na jeszcze to wstajesz od stołu i kawałek dalej stoi kolejny półmisek z łososiem, więc możesz sobie go wziąść? jakiś problem? dla mnie nie

tylko, że na stole na ok 40 osób są 3 półmiski więc 3 kawałków... trudno znaleźć było półmisek gdzie był jeszcze łosoś.

Ja nie mówię o nieograniczonej ale nie uważasz że np 30 łososi na 120 osób to trochę za mało?
Sala jest przepiękna ale jedzenie kwestia gustu... ja piszę co widzę jako gość (inaczej patrzą młodzi bo też mało co jedzą) ;)
_________________


Dzienniczek -> http://www.forum.wesele-l...pic.php?t=11584 :D
 
 
 
Frezja1980 


Dołączyła: 10 Wrz 2010
Posty: 492
Skąd: Łódź
Wysłany: Czw Gru 16, 2010 11:43 pm   

PositiveAga napisał/a:
Pokaż mi taką salę gdzie jest podawana nieograniczona ilość przystawek

u nas na sali jest tak że zależnie od wybranej opcji menu a co się z tym wiąże i ceny uzupełniają zimne przekąski do godziny 3 bądź do końca wesela
_________________

 
 
PositiveAga 
PozytywneInspiracje


Wiek: 32
Dołączyła: 21 Cze 2009
Posty: 1844
Skąd: Łódź
Wysłany: Pią Gru 17, 2010 12:08 am   

z tego co przeczytałam znajomi sloneczkoo wybrali najtańszą wersję menu więc ja się nie dziwię że jej łososia brakowało
_________________

Rafałek 09.04.2014 | 3200g | 55cm | 10pkt Apgar
 
 
Frezja1980 


Dołączyła: 10 Wrz 2010
Posty: 492
Skąd: Łódź
Wysłany: Pią Gru 17, 2010 12:11 am   

wiadomo wszystko zależy od ceny :razz:
_________________

 
 
Brinka 


Wiek: 37
Dołączyła: 30 Wrz 2009
Posty: 1360
Skąd: Łódź/Warszawa
Wysłany: Pią Gru 17, 2010 12:23 am   

Jak poprosisz kelnera to Ci doniesie. Ja swoich gościa zachęcałam, żeby prosili o wszystko na co mają ochotę (czy to soki, woda czy przystawki) i nikt nie zgłosił mi do dzisiaj zastrzeżeń.
_________________

Dużo słońca dla Ciebie Gość
 
 
 
sloneczkoo 


Wiek: 30
Dołączyła: 21 Sie 2008
Posty: 972
Skąd: Łódź
Wysłany: Pią Gru 17, 2010 9:09 am   

Ja nie przeczę, że zależy od ceny dlatego nikogo w miarę możliwości nie zachęcam do tej najniższej ;)
_________________


Dzienniczek -> http://www.forum.wesele-l...pic.php?t=11584 :D
 
 
 
Brinka 


Wiek: 37
Dołączyła: 30 Wrz 2009
Posty: 1360
Skąd: Łódź/Warszawa
Wysłany: Sro Gru 22, 2010 10:41 am   

A jeszcze sobie pomyślałam o tym łososiu. My nie mieliśmy ryb na stołach, tylko mieliśmy specjalny stół "wodny" i tam niczego nie brakowało, a każdy mógł podejść i nałożyć sobie co tam chciał. Podobno niektórym przeszkadza zapach śledzia czy innej ryby stojącej na stole.
_________________

Dużo słońca dla Ciebie Gość
 
 
 
caixa 

Dołączyła: 06 Sty 2008
Posty: 1076
Skąd: Łódź
Wysłany: Sro Gru 22, 2010 12:40 pm   

Brinka, my tez mieliśmy osobny stół rybny więc ryb nie było na stołach gości. Skoro jednak u słoneczka były ryby na stole wniosek jest jeden. Została wybrana wersja tańsza menu.
Najgorsze jest to, że ludzie obsmarują salę bo wesele, na którym byli było w tańszej wersji i przyszłe pary młode tylko się stresują niepotrzebnie. Sama miałam takie obawy przed swoim weselem. Jak ja się stresowałam. Chyba z 20 razy powtarzałam właścicielowi, że nie może zabraknąć jedzenia. I nie zabrakło. A wiele osób, z tego co wiem, polecili tę salę innym znajomym. A to chyba najlepsza rekomendacja.
Czyli... Najpierw się doinformowujemy a później krytykujemy. :wink:
 
 
Winter 

Wiek: 35
Dołączyła: 08 Maj 2010
Posty: 329
Skąd: Łódź
Wysłany: Sro Sty 19, 2011 11:06 pm   

Jaka jest cena od talerzyka na 2011 rok?
 
 
Frezja1980 


Dołączyła: 10 Wrz 2010
Posty: 492
Skąd: Łódź
Wysłany: Sro Sty 19, 2011 11:11 pm   

z tego co się orientuje to na sali bankietowej cena 170zł i 190 zł ,w tej drugiej opcji stół wiejski i rybny w cenie,jeśli chodzi o salę restauracyjną do 70 os. to samo menu ale w cenie 145zł i 165 zł podobno promocja :) dotyczy tylko sali restauracyjnej
_________________

 
 
Winter 

Wiek: 35
Dołączyła: 08 Maj 2010
Posty: 329
Skąd: Łódź
Wysłany: Sro Sty 19, 2011 11:16 pm   

Frezja1980, dzięki :)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
statystyki odwiedzin z innych stron


Publikowanie w całości lub fragmentach treści zawartych na Łódzkim Forum Weselnym bez zgody administratorów forum jest zabronione.
Reklamy
wesela sala taneczna Łódź

www.foto-sobieraj.com.pl