Strona korzysta z plikow cookie w celu realizacji uslug zgodnie z Polityka prywatnosci.

Mozesz okreslic warunki przechowywania lub dostepu do cookie w Twojej przegladarce lub konfiguracji uslugi.

Forum Weselne miasta Łodzi Strona Główna Forum Weselne miasta Łodzi
Forum weselne, wesele i ślub w Łodzi i woj. łódzkim

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  KalendarzKalendarz  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum
 Ogłoszenie 
Wasze albumy zdjęć ALBUM
Regulamin forum REGULAMIN
Reklama w serwisie REKLAMA
nostalgia

Poprzedni temat «» Następny temat
Wesele-nie powtórz błędu!
Autor Wiadomość
*Asiek 
Moderator
Czarownica vel Anioł


Dołączyła: 05 Sty 2004
Posty: 2207
Skąd: Kiedyś Łódź
Wysłany: Sro Lut 17, 2016 7:29 pm   

Podbijam temat. :) Może młode mężatki dorzucą coś od siebie. :wink:
_________________

 
 
misiol 

Dołączyła: 23 Cze 2013
Posty: 37
Skąd: Łódź
Wysłany: Sro Lut 17, 2016 9:00 pm   

Ja mam jedno spostrzeżenie, jeszcze nie ze swojego wesela, ale zawsze :) myślę, że ważne jest, żeby nie przekombinować. W dzisiejszych czasach cały ślubny biznes oferuje całą masę dodatkowych atrakcji. I tak oto można sobie zamówić fajerwerki, fotobudkę, jakieś dodatkowe występy artystyczne, do tego jakieś lampiony, filmiki z podziękowaniami dla rodziców i pewnie dużo można by jeszcze wymieniać. Jak do tego doda się pierwszy taniec, przerwy na posiłki, oczepiny, tort i inne standardowe punkty wesela, to okaże się, że całe wesele się rozmywa, zabawa jest co chwilę przerywana i przekierowuje się uwagę gości na kolejne atrakcje. Byłam na weselu gdzie była cała masa atrakcji i wszystko fajnie, tylko sami młodzi przyznali później, że było wszystkiego chyba za dużo, a zespół zamiast grać 40 minut z 20-minutowymi przerwami, grał po jakieś 20 minut, a potem 40 minut przerwy, bo a to jedzenie, a to fajerwerki, a to znowu coś. Oczywiście zawsze miło jest zaskoczyć czymś gości, ale bez zapominania, że to zabawa weselna powinna być główną atrakcją na weselu, a wbrew pozorom noc nie jest aż tak długa :)
 
 
annaponikla 

Dołączyła: 10 Mar 2016
Posty: 9
Skąd: Olsztyn
Wysłany: Czw Mar 10, 2016 5:42 pm   

misiol, Potwierdzam. Co za dużo to niezdrowo. Też byłam na takim weselu gdzie były same atrakcje i dodatkowo jeszcze młodzi byli fanami różnych konkursów i chyba cały spis z jakiegoś portalu weselnego skopiowali i wdrożyli w życie. Właściwie nie było kiedy potańczyć, bo albo były jakieś pokazy barmanów, fajerwerków, albo kolejna zabawa w której bawi się kilka par a reszta stoi i patrzy.
Później to już w ogóle nikt nie reagował, każdy tylko czekał żeby normalnie się pobawić i potańczyć.
_________________
"Zwy­ciężaj­cie niena­wiść miłością, niep­rawdę - prawdą, prze­moc - cierpieniem." - Mahatma Gandhi
 
 
Paolina 


Dołączyła: 03 Cze 2012
Posty: 511
Skąd: Łódź
Wysłany: Pon Mar 14, 2016 11:58 am   

frys1 napisał/a:
Wydaje mi się że to jest kwestia ludzi a nie sali. Jak ludzie chcą się bawić to sala nie jest problemem :p
A propos osobnych sal do jedzenia i tańca. Byłam na weselu zroganizowanym w dworku, w którym w sumie sale były...4. W największej siedziała młodsza część gości. Z niej się przechodziło do salki, w której znajdował się stół młodych i świadków. Była to sala przechodnia prowadząca do sali, w której siedzieli starsi goście, głownie rodzina. Z tejże sali przechodziło się na salę do tańca. Siedziałam w pierwszej sali i nie słyszałam nawoływań orkiestry, by ruszyć na parkiet ;) Młodzi też nie zawsze słyszeli orkiestrę.

Myślę też, ze warto zwrócić uwagę na ustawienie stołów i na to, czy goście widzą parę młodą. Nie mówię, ze wszyscy mają siedzieć przodem do Młodych, bo to oczywiście niemożliwe. :) Ale po odwróceniu się/wychyleniu/przechyleniu miło by było móc zerknąć na parę młodą. Na sali o której pisałam wcześniej nie było to możliwe. Ja miałam szczęście, że siedziałam prawie na wprost wejścia do "sali młodych", ale duża część gości w ogóle ich nie widziała. Głupio się wnosi toast za młodych, gdy ich nie widać. :roll:
_________________
Pozdrawiam słonecznie Gość! ;)


 
 
oleczqa002 


Wiek: 27
Dołączyła: 31 Sie 2015
Posty: 164
Skąd: Łódź
Wysłany: Czw Mar 17, 2016 12:23 am   

Ja byłam na dwóch weselach, gdzie oczepiny okazały się kompletną porażką, ponieważ goście tak się spili, że pogubili buciki pary młodej przez co oczepiny tak bardzo rozwlekły się w czasie co wywołało nie małą irytację... W sumie nie wiem jak się przed czymś takim chronić. Chyba to jest tylko i wyłącznie zależne od ludzi, ale boję się że taka wpadka może zepsuć wesele :?
_________________


Zapraszam do mojego dzienniczka!
 
 
Julia_ja 


Dołączyła: 07 Kwi 2013
Posty: 781
Skąd: Łódź
Wysłany: Czw Mar 17, 2016 8:33 am   

oleczqa002, odpowiednim osobom oddać buty ;-)
_________________

 
 
ewelynka_89 

Wiek: 28
Dołączyła: 13 Sty 2016
Posty: 18
Skąd: Łódź
Wysłany: Sob Kwi 09, 2016 6:13 pm   

Na tym weselu mnie nie było ale byli tam moi rodzice, goście się bawią, panowie są już w dobrym stanie :cool: no i panowie chcą coś zjeść, jedzenia za dużo nie było (na 6 osób 4 plasterki wędliny) ale panowie dojrzeli kaczkę na talerzu, niestety okazała się ona glinianą dekoracją... tak więc po weselu goście dojadali w domu.
Kolejne wesele, tym razem na nim byłam, Młodzi przyjechali na salę, zostali przywitani przez rodziców a później orkiestra nawet im sto lat nie zagrała :kwasny: nie potrafiła zrobić też oczepin, oczepiny organizowali sami goście, kiedy orkiestra siadała jeść, puszczana była przez gości muzyka z mp3 i dopiero wtedy cała sala ruszała do tańca, kiedy orkiestra wstawała do grania goście siadali do jedzenia :zalamany:
_________________
 
 
Groom 

Dołączył: 01 Cze 2016
Posty: 2
Skąd: Warszawa
Wysłany: Sro Cze 01, 2016 9:48 am   

ewelynka_89 napisał/a:
Na tym weselu mnie nie było ale byli tam moi rodzice, goście się bawią, panowie są już w dobrym stanie :cool: no i panowie chcą coś zjeść, jedzenia za dużo nie było (na 6 osób 4 plasterki wędliny) ale panowie dojrzeli kaczkę na talerzu, niestety okazała się ona glinianą dekoracją... tak więc po weselu goście dojadali w domu.
Kolejne wesele, tym razem na nim byłam, Młodzi przyjechali na salę, zostali przywitani przez rodziców a później orkiestra nawet im sto lat nie zagrała :kwasny: nie potrafiła zrobić też oczepin, oczepiny organizowali sami goście, kiedy orkiestra siadała jeść, puszczana była przez gości muzyka z mp3 i dopiero wtedy cała sala ruszała do tańca, kiedy orkiestra wstawała do grania goście siadali do jedzenia :zalamany:


to nieciekawie rzeczywiscie. chyba jedną z podstaw dobrego wesela jest własnie orkiestra
 
 
Be_Mine 


Dołączyła: 24 Kwi 2016
Posty: 140
Skąd: Pabianice
Wysłany: Pon Cze 13, 2016 1:03 pm   

A mi się nie podoba jak młodzi zaraz po ślubie jadą do fotografa. Byłam na takim, gdzie młodzi przyjechali na sale, zjedli obiad, zatańczyli 1 taniec i wybili na ponad 3h do studia na zdjęcia. Wszyscy już czekali żeby w koncu wrócili. Z kolei wiem od rodziny, że byli na takim weselu gdzie młodzi zaraz po kościele pojechali do zdjęcia i wszyscy czekali 3h!!!! zanim młodzi wrócą. Nikt ich na sale nie chciał wpuścić dopóki młodzi nie zjadą i sterczyli ten cały czas przed salą!!! Natomiast innym razem czekali godzine ale już na sali przy stole tyle że jedzenie nie było podane. Każdy się trochę krępował sięgnąć po owoc czy ciasto, a wszyscy głodni no i rodzice młodych zezłościli się, że tak długo to trwa i po około 40 minutach kazali podać pierwsze danie.
No i standardowo już kamerzysta amator - a później dzień pomieszany z nocą i poprawiny z weselem.
Brudną suknie też widziałam. Młoda miała wydłużony tył sukni i jak tańczyła to miała taką pętelke na palec i tak trzymała suknie ale po oczepinach podwinęła i podpieła sobie tył żeby wygodniej się jej tańczyło i raz że to bardzo brzydko wyglądało to dwa suknia była brudna.
I tu pewnie niektórzy mnie zjedzą :P ale nie cierpie jak młodzi tanczą pierwszy taniec i dzieci się plączą po parkiecie. No naprawdę można te dzieciaczki na pare minut przytrzymać. Przeszkadzają i młodym, i kamerzyście, i fotografowi.
Ostatnio zmieniony przez Be_Mine Pon Cze 13, 2016 1:04 pm, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
oleczqa002 


Wiek: 27
Dołączyła: 31 Sie 2015
Posty: 164
Skąd: Łódź
Wysłany: Pon Cze 13, 2016 1:21 pm   

Be_Mine, Zgadzam się z tym... dla mnie to nieprofesjonalne jak młodzi każą na siebie tyle czekać, a jak wiadomo gości bez nich nikt nie wpuści na salę :? Albo niech się umówią na inny dzień na zdjęcia, albo niech zrobią to sprawnie, a nie 3 h ...
A co do plączących się dzieci - 100% popieram. Młodzi wkładają ileś czasu i trudu w naukę choreografii, a potem i tak nie mogą się wykazać bo dzieciaki im się plączą pod nogami i trzeba się modlić aby na nie nie wpaść. Chyba można powstrzymać dziecko od wchodzenia na parkiet przez 2-3 minuty piosenki ? :o
_________________


Zapraszam do mojego dzienniczka!
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
statystyki odwiedzin z innych stron


Publikowanie w całości lub fragmentach treści zawartych na Łódzkim Forum Weselnym bez zgody administratorów forum jest zabronione.
Reklamy
Zdjęcia ślubne - FOTOJACEK.pl

fotograf wesele łódź

wesela sala taneczna Łódź

www.quatro.biz.pl

torty weselne łódź

dekoracja światłem łódź

videofilmowanie łódź

www.foto-sobieraj.com.pl