Strona korzysta z plikow cookie w celu realizacji uslug zgodnie z Polityka prywatnosci.

Mozesz okreslic warunki przechowywania lub dostepu do cookie w Twojej przegladarce lub konfiguracji uslugi.

Forum Weselne miasta Łodzi Strona Główna Forum Weselne miasta Łodzi
Forum weselne, wesele i ślub w Łodzi i woj. łódzkim

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  KalendarzKalendarz  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum
 Ogłoszenie 
Wasze albumy zdjęć ALBUM
Regulamin forum REGULAMIN
Reklama w serwisie REKLAMA
nostalgia

Poprzedni temat «» Następny temat
Dwór Artusa (kompleks bankietowy)
Autor Wiadomość
viconia 

Wiek: 32
Dołączyła: 06 Mar 2012
Posty: 57
Skąd: Łódź
Wysłany: Pon Cze 25, 2012 4:37 pm   

Logicznym faktem jest, że smakowo nigdy wszystkim się nie dogodzi, choćby podawali samego łososia z kawiorem czy samą ambrozję... Niemniej jednak, przerażają mnie inne aspekty... Mavika, jak było ilościowo z jedzeniem? Czy faktycznie stoły uginały się od ilości jedzenia? Sprawiały wrażenie obfitości?... Bo mnie już różne myśli przychodzą do głowy. Jak będzie trzeba to ja rozrysuje na kartce papieru stoły i talerze i będę wymagała żeby obsługa poustawiała jedzonko według tego! Bo już naprawdę nie wiem komu mam wierzyć, w co wierzyć itp...

A to chyba logiczne, że każdy Młody czy Młoda chce żeby wszystko było na najwyższym poziomie... To jedyny taki dzien w życiu!

Ja zdecydowałam się na Artusa właśnie przede wszystkim ze względu na jakość obsługi, dopracowanie wszystkiego w najmniejszym szczególe. Chciałam być pewna i spokojna. A teraz w sumie więcej wątpliwości niż pewności.... HEh.... :? :? :?
 
 
 
cotumka 


Wiek: 30
Dołączyła: 01 Kwi 2010
Posty: 1142
Skąd: Beauty Bałuty
Wysłany: Pon Cze 25, 2012 7:44 pm   

viconia, główencja do góry! Wszystko będzie w porząsiu, zobaczysz! ;*
_________________
 
 
mavika 

Dołączyła: 17 Wrz 2009
Posty: 80
Skąd: Łódź
Wysłany: Pon Cze 25, 2012 7:57 pm   

viconia, jedzenia ogólnie było dużo. Jak pisałam, nie dałam rady wszystkiego spróbować. Zupy były podawane w kokilkach, ale w sumie dało się najeść, zwłaszcza razem z drugim daniem, deserem i zakąskami. Półmiski z mięsem, surówkami i kontrowersyjnymi ziemniakami :razz: były stawiane na stołach i sporo zostało także spokojnie. Zimnych zakąsek, zwłaszcza tak smakujących mi ryb, też sporo zostało, na poprawinach kilkanaście osób dojadało i jeszcze dostało "na wynos". Tu plus za to, że młodzi mogli sobie to co zostało zabrać, bo spotkałam się i z takim rozwiązaniem że co zjedli na weselu to ich, reszta zostaje w lokalu. Okazale prezentował się też stół z owocami. Także o brak jedzenia bym się nie martwiła. Nie martw się, może akurat nam trafiła się jakaś felerna porcja, widać o Młodych dbają jak najlepiej i to się im chwali. ;)
Warto też wspomnieć, że kelnerzy nie zabierali talerzyków na których ktoś sobie coś zostawił i np. poszedł zatańczyć, co akurat bardzo zdenerwowało mnie na moim własnym weselu. Talerzyki były wymieniane tylko jeśli nic na nich nie było i nikt przy nich nie siedział.
Ostatnio zmieniony przez mavika Pon Cze 25, 2012 8:11 pm, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
DanielaKCZ 

Wiek: 37
Dołączyła: 25 Cze 2012
Posty: 15
Skąd: Konstantynów
Wysłany: Wto Cze 26, 2012 10:28 am   

Zgodnie z obietnicą dziś chciałam opisać dokładnie Dwór Artusa z autopsji mojej i mojego męża.

Kilka tygodni temu byliśmy tam na weselu a tak jak wspomniałam mąż był tam wcześniej na dwóch imprezach. Jeśli kogoś interesuje dokładnie w jaki dzień już odpowiadam – w sobotę.


Lokal jak już wielu to opisywało znajduje się w pobliżu ulicy zakładowej. Ja mogę powiedzieć że w krzakach ponieważ z głównej drogi wjeżdżamy na wprost właśnie w krzaki – dobrze że obok nich znajduje się tablica informacyjna bo przez moment zwątpiłam czy jedziemy dobrze. Gdyby nie to że mąż był tam wcześniej pewnie przez chwilę byśmy błądzili.
Do dworku dojeżdżamy drogą gruntową chociaż ,,droga” to słowa aż nad wyraz – dziura na dziurze , mnóstwo kamieni , zagłębień nie wypełnionych w żaden sposób. Na szczęście byliśmy tam autem męża które ma napęd 4x4 i duże kółka więc tego tak nie odczuliśmy ale nasza rodzina która nie miała takiej opcji i wjechała na ten odcinek 250-300 m miała lekką przeprawę. Nie wyobrażam sobie nawet jak to wygląda kiedy nie daj boże była by ulewa lub co gorsza zerwanie chmury.

Po chwili dojeżdżamy do Dworu Artusa i tu muszę przyznać miłe zaskoczenie – funkcjonalny parking , dobre podejście do drzwi głównych a przede wszystkim bardzo ładny budynek. Drzwi wejściowe bardzo okazałe.
Gdy weszliśmy na sale słyszałam wiele zachwytów , ochów i echów. I tak naprawdę chyba nie ma kogoś komu główna sala na dole nie przypadła by do gustu. Wygląda bardzo imponująco i wysmakowania. Stół dla pary młodej zwany przez wielu prezydialny to świetna rzecz. Para młoda siedzi na tronach i spogląda na wszystkich razem ze świadkami a i goście nie tracą kontaktu ze swoimi gospodarzami.

Stoły udekorowane w bieli z wieloma dodatkami ale wysmakowanymi. Scena kawałek od stołów co się naprawdę chwali. Miejsca do zabawy na pewno tam nie zabraknie.

Na wejściu przywitano nas szampanem – szczerze jeden z najlepszych jaki miałam okazję w życiu spróbować i pić.

Kilka słów o zastawie która na nas czekała . Brakowało nam łyżek , kilu osobą noży a większość sztućców po przyjrzeniu się miała po prostu zacieki lub była lekko zabrudzona. Szklanki dookoła nas też pokazywały ślady niedomycia lub brunatnego osadu na dnie. My nie jesteśmy pedantami więc to po prostu odnotowaliśmy i pogodziliśmy się z tym ale już moja mama od razu wzięła do ręki serwetki i wszystko dopucowała do porządku bo ona z czegoś takiego jeść nie będzie :)
Zresztą dość często musiała domywać podawaną zastawę po fachowej ręce obsługi.

Jeśli chodzi o braki w zastawie to obsługa pomimo tego że młoda bardzo szybko reagowała i je uzupełniała. Kadra i temu pewnie nikt nie zaprzeczy jest bardzo młoda ale za to bardzo miła i pomocna na każdym kroku. Wiadomo że tempo podawania dań nie było zbyt imponujące – część osób już zjadła a my dostaliśmy np. zupę. Ale chyba wolę to niż zmanierowane Panie w wieku po 40 które latają w kółko jak oszalałe a gości mają w d... z czym też nie raz się spotkałam. Ogólnie zespół jest młody , sala jest młoda i jeśli wyewoluuje to w tą stronę w którą zmierza to daję wielki plus.

Zakąski na stole jak to na sali weselnej wypełniały całą powierzchnię stołu. Większość nie trafiła w mój smak ( dlatego nie komentuję ) ale mężowi smakowały zarówno sałatki jak i ryby pod różną postacią. JA ze swojej strony dodam że wygląd dań był bardzo na plus i pomimo tego iż nie były to rzeczy które lubię to miałam ochotę je zjeść i to z ogromną chęcią.

Co do dań ciepłych to tu zaczynają się schody ale widziałam po wcześniejszych wpisach że nasz przypadek nie jest odosobniony. Zupa była ciepła i bardzo dobra. Podano nam ją w kokilkach ale niestety makaron w zupie był rozgotowany i to nie tylko u mnie ale i u wielu gości dookoła.
Drugie danie to była porażka w kilku miejscach – nam się dostały zimne , niedogotowane ziemniaki z wody kompletnie niedogotowane oraz zapiekane ziemniaczki które smakowały gumiasto a ich konsystencja pozostawiała wiele do życzenia. Mięso było ewidentnie niedopieczone – od razu zaznaczam że nie każdy kawałek , po prostu wiem od rodziny że na paru półmiskach się trafiły twarde kawałki które wymagałyby dłuższego przygotowania. Surówki do tego dania były przeciętne i tu poczułam zawód ponieważ wyglądały naprawdę dobrze a okazały się bezpłciowe i bez wyrazu jakiegokolwiek.
Deser podany później pomimo iż nie jadam na co dzień takich rzeczy był niesamowity i gdyby nie to że porcje były wyliczone i podawane każdemu prze obsługę to pewnie chciała bym dokładkę.

Późniejszy strogonow akurat u nas trafił się troszkę przypalony ale smakował bardzo dobrze i na pewno to danie pomimo małej wpadki mogę polecić z czystym sumieniem. Ponieważ wracaliśmy do domu trochę wcześniej nie spróbowaliśmy ostatniego ciepłego dania jakim była zupa ale jak wiem z relacji rodziny była OK. Bez fajerwerków co prawda ale nie o to tu chodzi prawda.


Kilka słów o toaletach – kibelki są bardzo ładne , bez niepotrzebnego przepychu. Jest jeden minus jak dla mnie i osób z którymi rozmawiałam. Są to schody prowadzące na dół. Mam jedno słowo to opisujące MASAKRA. Schody są drewniane i bardzo kręte co dla kogoś kto ma bardzo wysokie szpilki albo tak jak to jest na nie jednej na imprezie jest troszkę wcięty może stanowić nie lada wyzwanie a czasem problem.
Na pierwszym piętrze jest mniejsza salka , o wiele gorszej jakości niżeli ta na dole , duszna i bardzo ciemna – to jest zdanie już mojego męża a ja nie mam powodu by mu nie wierzyć bo nie mieliśmy razem okazji tego sprawdzić.
Od razu nasuwa się problem klimatyzacji – na sali było bardzo ale to bardzo duszno – klimatyzacja albo nie działała albo jest po prostu za słaba.

Za to managera było widać dookoła przez całą imprezę. Starał się reagować na różne sygnały ale chyba jeszcze brakuje mu doświadczenia bo nie ze wszystkim dał sobie radę – jak to mawiają to przychodzi z wiekiem i latami pracy :)

A no i słynny ogród – bardzo fajny pomysł. Kiedy komuś robi się gorąco lub chce trochę odpocząć od tego całego zgiełku który wiadomo weselu nieodstępnie towarzyszy może po prostu wyjść usiąść na ławeczce lub pospacerować po trawniku. Może miejsca nie ma tak dużo jak w botaniku ale to nie o to chodzi. Tylko widok jest trochę ,, odmienny „ wprost na kominy i całą infrastrukturę EC Widzew :)

Podsumowując sala na dole jeśli chodzi o wizerunek jest naprawdę fajna i wysmakowana. NA pewno nie warto robić tam wesela na więcej niż 100-110 osób bo stoły nieludzko się rozrosną a przy tym zabraknie miejsca na taneczne pląsy. Jakość kuchni jest OK ale jak na taką reklamę i pieniądze za przysłowiowy talerzyk ,, pozostawia „ pewien niedosyt a miejscami rozczarowuje.
Jeśli ktoś bierze takie pieniądze od Nowożeńców powinien przyłożyć więcej starać do poszczególnych etapów całego przyjęcia a nie spocząć na laurach a na forum zamiast przyjmować krytykę w każdej wypowiedzi tylko się wybielać.

Nie każda negatywna opinia musi być od konkurencji a właściciel i zespól managerski powinien tyle zapału co wkłada w retuszowanie wpisów na forach włożyć w dopilnowanie poszczególnych przyjęć które są organizowane.
Generalnie za te pieniądze jest wiele innych miejsc które mogą zorganizować przyjęcie na wyższym poziomie organizacyjnym.

A dla załogi Dworu Artusa mam mądre słowo na sam koniec:

Człowiek nie może niczego nauczyć drugiego człowieka. Może mu tylko dopomóc wyszukać prawdę we własnym sercu, jeżeli ją posiada.

I to właśnie próbujemy tu na forum robić.
_________________
Dzwony biją jak szalone,
Marsz weselny w uszach brzmi.
Młody mężu przytul żonę,
Niechaj cała ziemia grzmi.
Młoda żono przytul męża,
Twej miłości barwny kwiat.
Nie potrzeba Wam ORęża,
U stóp macie cały świat.
 
 
 
viconia 

Wiek: 32
Dołączyła: 06 Mar 2012
Posty: 57
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto Cze 26, 2012 11:34 am   

Z tego co tu wciąż czytam, to najlepsze co ma Artus to dobry PR;)

Ale poza tym... Myślę, że skoro manager czy właściciel śledzą wątki na forum, powinni wziąć sobie do serca wszelkie uwagi klientów. W końcu pracują wciąż na swoją renomę i kolejnych klientów, a konkurencja jest całkiem spora...
Osobiście mam 2 pary znajomych, którzy byli zachwyceni salą, jednak opiniach znalezionych na necie, chyba się jednak nie zdecydują:/
No coż, ja mam nadzieję, że do przyszłego roku załoga DW weźmie sie jeszcze porządnie w garść i dopracuje wszystkie niedociągnięcia, typu brudne sztućce lub ich brak, walory smakowe jedzonka (bo, owszem jak mi manager mówił o smakach się nie dyskutuje, ale o surowych ziemniakach czy mięsie chyba juz można, prawda?...).

Załogo DW, więcej ambicji i realizacji obietnic danych klientom! :)
 
 
 
cotumka 


Wiek: 30
Dołączyła: 01 Kwi 2010
Posty: 1142
Skąd: Beauty Bałuty
Wysłany: Wto Cze 26, 2012 11:35 am   

DanielaKCZ napisał/a:
Brakowało nam łyżek , kilu osobą noży a większość sztućców po przyjrzeniu się miała po prostu zacieki lub była lekko zabrudzona. Szklanki dookoła nas też pokazywały ślady niedomycia lub brunatnego osadu na dnie.

To jest akurat moim zdaniem porażka. Ja np strasznie zwracam uwagę na takie rzeczy i gdy widzę zacieki, brudne naczynia czy sztućce, to od razu odechciewa mi się jeść... ;/ ale ja byłam w Artusie przed weselem i wszystkie sztućce błyszczały się nieziemsko, więc ja widziałam coś zupełnie odwrotnego. Tutaj się nie mogę wypowiedziec, bo nie zgadzam się z tym co napisała DanielaKCZ.
DanielaKCZ napisał/a:
makaron w zupie był rozgotowany i to nie tylko u mnie ale i u wielu gości dookoła.
Drugie danie to była porażka w kilku miejscach – nam się dostały zimne , niedogotowane ziemniaki z wody kompletnie niedogotowane oraz zapiekane ziemniaczki które smakowały gumiasto a ich konsystencja pozostawiała wiele do życzenia. Mięso było ewidentnie niedopieczone

No właśnie, ja rozumiem, że smak potraw faktycznie może być kwestią gustu- jednym może smakować, a innym nie. Ale wątpie, żeby ktokolwiek gustował w zimnych i niedogotowanych ziemniakach lub surowym mięsie... W zasadzie to takie rzeczy mogą się zdarzyć nawet w restauracji hotelu Hilton. A trzeba też wspomnieć, że jest teraz sezon na młode ziemniaki i naprawdę trudno o dobre, wiem z doświadczenia :/

Są takie rzeczy, których Młoda Para po prostu nie ma szans dopilnować na swoim weselu... Nie wyobrażam sobie siebie, albo mojego PM stojącego przy drzwiach do kuchni i kontrolującego temperaturę każdego ziemniaka lub stopien dopieczenia mięsa... :/ Niemniej uważam, że nie będzie to konieczne ;)

Póki co czekamy z moim PM na jakiś rozwój sytuacji... Wakacje to popularny okres weselny, mamy nadzieję, że w tym czasie wiele par będzie miało swoje wesela w Artusie i podzielą się swoimi opiniami (mam nadzieję, że jak najlepszymi) :)
_________________
Ostatnio zmieniony przez cotumka Wto Cze 26, 2012 12:15 pm, w całości zmieniany 4 razy  
 
 
viconia 

Wiek: 32
Dołączyła: 06 Mar 2012
Posty: 57
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto Cze 26, 2012 11:56 am   

cotumka napisał/a:
Są takie rzeczy, których Młoda Para po prostu nie ma szans dopilnować na swoim weselu... Nie wyobrażam sobie siebie, albo mojego PM stojącego przy drzwiach do kuchni i kontrolującego temperaturę każdego ziemniaka lub stopien dopieczenia mięsa... :/ moje wesele, to moje święto, jeśli płacę za coś większą kwotę, to muszę czegoś wymagać i to jest bezsprzeczna kwestia...


Dokładnie Cotumka

Ode mnie dostaną książke A4 ze spisem treści i wszystkimi wytycznymi:] I zanim sie rozpocznie ślub wyslę kogoś z rodziny żeby wszystko sprawdził, włącznie z czystością sztućców jak i ich ilością itp. Nie wiem jak się zabezpieczyć tylko przez takim a nie innym (nieugotowanym) jedzeniem :? Ja bym chyba zamordowała właściciela gdyby u mnie pojawiła się taka wtopa... A na pewno bym się postarała by już nie mieli tak wielu klientów :twisted: :twisted: :twisted:

Ale mam nadzieję, że będzie ok. Że pomyslą troche czytając te wypowiedzi... W końcu płacimy za to nie małe pieniądze, i owszem można szukać innej sali, ale ja np się w tej zakochałam...

Cotumka, z nami nie pójdzie im tak łatwo! :!: :!: :!:
 
 
 
cotumka 


Wiek: 30
Dołączyła: 01 Kwi 2010
Posty: 1142
Skąd: Beauty Bałuty
Wysłany: Wto Cze 26, 2012 12:10 pm   

viconia, wiesz co, ja byłabym póki co spokojna, naprawdę... Ja też się zakochałam w Dworze Artusa i za nic w świecie nie chcę zmieniać, bo ta sala po prostu mnie urzekła :) jestem pewna, że wszystko będzie dobrze, musimy po prostu wszystkiego dopilnować :) jeśli mają dobrych managerów (a mają), to uważam, że wszystko będzie dopracowane w najmniejszym szczególe :) wyluuuuzuj, bedzie dobrze :) myślę, że Dwór Artusa nie pozwoliłby sobie na takie obniżenie jakości, więc biorę sporą poprawkę na te wszystkie negatywne wypowiedzi ;)
_________________
 
 
aneczka3108 

Dołączyła: 28 Lut 2012
Posty: 7
Skąd: Łódź
Wysłany: Sro Cze 27, 2012 1:10 pm   

A co jesli chodzi o wiejski stol? Jak wyglada i czy jedzenie na nim jest smaczne?
 
 
viconia 

Wiek: 32
Dołączyła: 06 Mar 2012
Posty: 57
Skąd: Łódź
Wysłany: Sro Cze 27, 2012 1:20 pm   

Notkę edytuję zatem. Widać prywatne odczucia bywają ostro krytykowane, więc zostawię je dla siebie.

Natomiast fotki nie usunę, bo podałam tylko to, co jest ogólnodostępne.

Aaa... co do smaku się nie wypowiem bo niczego nie skosztowałam:P Ale to, co było wyglądało bardzo apetycznie i świeżo:)

artus.jpg
Pobierz Plik ściągnięto 830 raz(y) 19,67 KB

Ostatnio zmieniony przez viconia Sro Cze 27, 2012 5:44 pm, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
 
aneczka3108 

Dołączyła: 28 Lut 2012
Posty: 7
Skąd: Łódź
Wysłany: Sro Cze 27, 2012 1:44 pm   

To jest ten stół? Jakis taki malo wiejski...a te stoly z obrusami to co tam robia? I jak w ogole do niego dojsc?
 
 
viconia 

Wiek: 32
Dołączyła: 06 Mar 2012
Posty: 57
Skąd: Łódź
Wysłany: Sro Cze 27, 2012 1:49 pm   

To jest foto zamieszczone na stronie DW, dokładnie na "wirtualnym spacerze" po Artusie. No wwłaśnie mnie też się wydaje taki mało wiejski:) Ale mówię, że może to kwestia gustu. W każdym razie dlatego my robimy sobie stół wiejski sami:) Płacimy 200zł tylko za obsługę, udostępnienie stołu, talerzyków, beczułki na bimber i chyba tyle. Reszta we własnym zakresie:)
 
 
 
Dwór Artusa 
Firma

Dołączył: 03 Cze 2012
Posty: 8
Skąd: Łódź
Wysłany: Sro Cze 27, 2012 3:22 pm   Dwór Artusa

[/b]Szanowni Państwo.
Pragnę poinformować, że Dwór Artusa nie będzie
brał udziału w powyższej dyskusji.

- gwarantujemy naszym Klientom wysoki poziom usług
- zapewniamy iż opisane powyżej sensacyjne wiadomości nie
mają miejsca w naszym lokalu
- tylko w czerwcu br obsłużyliśmy łącznie ponad 1300 osób -
a powyższa dyskusja odbywa się po poście 1 gościa
- większość wykorzystuje internet jako sposób na leczenie
własnych frustracji i kompleksów, rodzinnych porachunków,
zabicia czasu = powstaje ściek sprzecznych informacji

Szanowna Pani Viconia - wychodząc na przeciw Pani obawom
i niepokojom - zapraszam serdecznie
w dogodnym dla Pani terminie do Dworu Artusa w celu
rozwiązania umowy. Nie można organizować tak ważnej
uroczystości bez zaufania do realizującego Imprezy

Smutnym i zarazem bardzo "polskim" jest fakt,
że poprzez internet próbujemy niszczyć miejsca odnoszące sukces
i jest to jednocześnie wiarygodną wyrocznią dla potencjalnych Klientów.
_________________
Dwór Artusa
 
 
cotumka 


Wiek: 30
Dołączyła: 01 Kwi 2010
Posty: 1142
Skąd: Beauty Bałuty
Wysłany: Sro Cze 27, 2012 3:47 pm   

aneczka3108, ja słyszałam akurat, że stół wiejski to pychotka! Poza tym jak byłam oglądać salę, to stół wiejski akurat strasznie mi się podobał i wcale nie uważam, że było na nim mało jedzenia. Nie pamiętam już czy była cała szynka z nogą, czy byłą pokrojona na plasterki/kawałki. Pamiętam tylko, że ogólny wygląd mi się bardzo podobał :) trzeba też przede wszystkim wziąć pod uwagę to, że w zasadzie ostateczny głos we wszystkim ma Młoda Para i to ona decyduje jak co będzie wyglądało. Niektórzy chcę dużo ozdób, niektórzy mniej. Niektórzy chcą, żeby rosół był podany w "kokilkach", a niektórzy chcą, żeby był nalewany z waz. Jestem pewna że DA (jak zresztą i żadna inna sala) nie robiłby czegokolwiek sprzecznego z sugestiami swoich klientów.

viconia, naprawdę mówiłam Ci, żebyś się uspokoiła. Prooooszę :) Do Twojego (no i mojego też) wesela zostało naprawdę dużo czasu, więc myślę, że ewentualne niedociągnięcia na pewno zostaną do tego czasu naprawione, o ile ma być co naprawiane :) a jeśli chodzi np. o brak łyżki no to nie przesadzajmy, to może zdarzyć się wszędzie. Ja swoim gościom w domu też czasami zapominam przynieść widelca. No i co? Przecież to nie znaczy od razu, że ich nie szanuję i że jestem złą gospodynią ;) mówię Ci, olej to. Forumki nie raz słyszały negatywne opinie nt. swoich sal, przejmowały się jak nie wiem, a pozniej i tak okazywało się, że ich wesela były idealne :) naprawdę, trzeba ludziom troszeczkę zaufać :)

Poza tym wydaje mi się, że jeśli masz jakieś wątpliwości to DA chętnie da Ci namiary na Pary, które wyprawiały tam wesela czy też inne uroczystości. Zawsze możesz skonsultować to z nimi. I pamiętaj- "polaczkowatość" ma to do siebie, że o wiele chętniej wystawia się te negatywne oceny, niż te pozytywne, bo narzekanie jest po prostu w naszej naturze ;)
I na koniec : NIE MA na forum takiej sali, o której byłoby 100% pozytywnych opinii :) więc luzuuuujemy :)
_________________
Ostatnio zmieniony przez cotumka Sro Cze 27, 2012 3:53 pm, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
viconia 

Wiek: 32
Dołączyła: 06 Mar 2012
Posty: 57
Skąd: Łódź
Wysłany: Sro Cze 27, 2012 3:55 pm   Re: Dwór Artusa

Dwór Artusa napisał/a:
[/b]

Szanowna Pani Viconia - wychodząc na przeciw Pani obawom
i niepokojom - zapraszam serdecznie
w dogodnym dla Pani terminie do Dworu Artusa w celu
rozwiązania umowy. Nie można organizować tak ważnej
uroczystości bez zaufania do realizującego Imprezy.


Szanowni Państwo,

Posiadam ogromny kredyt zaufania do Państwa, w przeciwnym wypadku nie zdecydowałabym się na organizowanie u Państwa wesele. Rozwiązywać umowy nie zamierzam, ponieważ sala bardzo mi się podoba i wierzę w najwyższą jakość oferowanych przez Państwo usług.
Poza tym, to nie ja rozpoczęłam tę dyskusję i nie rozumiem wrogości do mnie skierowanej. Jeśli jej przyczyną są tylko moje obawy i wątpliwości, to chyba większość par organizujących wesela w lokalach powinna rozwiązać umowy. Bo wątpliwości są chyba po to by je rozwiewać, a nie krytykować za nie.
Poza tym nie napisałam nic co byłoby dla Państwa niekorzystne. Zamieściłam zdjęcie, które jest ogólnodostępne na Państwa stronie i skomentowałam stól wedle mojego gustu, z którym przecież nikt nie musi się zgadzać.

Nie rozumiem takiej bezpodstawnej wrogości do mojej osoby.

[ Dodano: Sro Cze 27, 2012 4:07 pm ]
cotumka napisał/a:


viconia, naprawdę mówiłam Ci, żebyś się uspokoiła. Prooooszę :) Do Twojego (no i mojego też) wesela zostało naprawdę dużo czasu, więc myślę, że ewentualne niedociągnięcia na pewno zostaną do tego czasu naprawione, o ile ma być co naprawiane :) a jeśli chodzi np. o brak łyżki no to nie przesadzajmy, to może zdarzyć się wszędzie. Ja swoim gościom w domu też czasami zapominam przynieść widelca. No i co? Przecież to nie znaczy od razu, że ich nie szanuję i że jestem złą gospodynią ;) mówię Ci, olej to. Forumki nie raz słyszały negatywne opinie nt. swoich sal, przejmowały się jak nie wiem, a pozniej i tak okazywało się, że ich wesela były idealne :) naprawdę, trzeba ludziom troszeczkę zaufać :)



Zgadzam się z Tobą w 100% :-) Taki a nie inny wygląd stołu wiejskiego może być również inwencją pary młodej, ich życzeniem.
Nie wiem co takiego napisałam, że taką burę tu dostałam :razz:
Fotki też sama nie robiłam , tylko ze źródła pobrałam... ech :(
 
 
 
cotumka 


Wiek: 30
Dołączyła: 01 Kwi 2010
Posty: 1142
Skąd: Beauty Bałuty
Wysłany: Sro Cze 27, 2012 4:13 pm   Re: Dwór Artusa

viconia napisał/a:

Nie wiem co takiego napisałam, że taką burę tu dostałam

Ojjj, to nie tak :) po prostu chodzi o to, że podczas wesela naprawdę duuuużo zależy od Młodej Pary, a tak jak już napisałam wcześniej- wątpię, żeby sala robiła coś wbrew swoim klientom. Oni najwidoczniej tak właśnie chcieli :) naprawdę się nie przejmuj bo nie ma czym, okej? ;)
_________________
Ostatnio zmieniony przez cotumka Sro Cze 27, 2012 4:15 pm, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
ppola 
Birdwoman


Wiek: 37
Dołączyła: 05 Wrz 2008
Posty: 2189
Skąd: Kanzas
Wysłany: Sro Cze 27, 2012 4:15 pm   

viconia, ja chyba na Twoim miejscu jednak bym sie zastanowiła nad tą salą, skoro menager/właściciel - zamiast zaprosić Cię na rzeczową rozmowę żeby rozwiać Twoje wątpliwości - tupie nóżką mówiąc " Jak Ci się nie podoba to sobie zmień" - to jest to dziecinne i nieprofesjonalne :roll:
_________________

Obudź się Gość :D
 
 
viconia 

Wiek: 32
Dołączyła: 06 Mar 2012
Posty: 57
Skąd: Łódź
Wysłany: Sro Cze 27, 2012 4:17 pm   

Weselem się tak nie przejmuję jak komentarzem 2 piętra wyżej :razz: Bo własnie doskonale zdaję sobie sprawę, że najwięcej zależy od Młodych, ich ustaleń, życzeń itp.
Po prostu uważam, że to bardzo nie w porządku, że całe emocje za tą dyskusje (której nie rozpoczęłam) zostały wyładowane na mojej osobie... :-? :( :(
 
 
 
agulka1989 


Wiek: 29
Dołączyła: 06 Paź 2009
Posty: 2973
Skąd: Łódź
Wysłany: Sro Cze 27, 2012 4:34 pm   

ppola napisał/a:
viconia, ja chyba na Twoim miejscu jednak bym sie zastanowiła nad tą salą, skoro menager/właściciel - zamiast zaprosić Cię na rzeczową rozmowę żeby rozwiać Twoje wątpliwości - tupie nóżką mówiąc " Jak Ci się nie podoba to sobie zmień" - to jest to dziecinne i nieprofesjonalne

Zgadzam się z każdym słowem!
_________________
 
 
mavika 

Dołączyła: 17 Wrz 2009
Posty: 80
Skąd: Łódź
Wysłany: Sro Cze 27, 2012 5:49 pm   

ppola napisał/a:
viconia, ja chyba na Twoim miejscu jednak bym sie zastanowiła nad tą salą, skoro menager/właściciel - zamiast zaprosić Cię na rzeczową rozmowę żeby rozwiać Twoje wątpliwości - tupie nóżką mówiąc " Jak Ci się nie podoba to sobie zmień" - to jest to dziecinne i nieprofesjonalne :roll:


W ogóle uważam, że przedstawiciel tej sali wypowiadający się na forum, jest osobą niepoważną. Popisał się tym nie tylko "skarżąc" parze młodej jakie ja tu niestworzone i nieprawdziwe rzeczy napisałam, ale też wypierając się tak zajadle każdego słowa dalekiego od zachwytu i obrażając się na wszystkich uczestników wątku. I co z tego, że napisałam również wiele pochlebnych opinii? Na pewno jestem ta zła, co chce zniszczyć i zakopać biznes najlepiej razem ze swoją rodziną. Ręce opadają... :mur:
Ostatnio zmieniony przez mavika Sro Cze 27, 2012 5:52 pm, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
martuska88 

Dołączyła: 04 Lut 2012
Posty: 141
Skąd: okolice Łodzi
Wysłany: Sro Cze 27, 2012 10:35 pm   

ppola napisał/a:
viconia, ja chyba na Twoim miejscu jednak bym sie zastanowiła nad tą salą, skoro menager/właściciel - zamiast zaprosić Cię na rzeczową rozmowę żeby rozwiać Twoje wątpliwości - tupie nóżką mówiąc " Jak Ci się nie podoba to sobie zmień" - to jest to dziecinne i nieprofesjonalne :roll:


100% racja!! Co to za podejście do klienta???Niby lokal z klasą i renomą a menager czy właściciel okazuje brak szacunku dla klientów... śmiech na sali. Ludzie wydają masę pieniędzy za salę a obowiązkiem właściciela jest przyjąć każdą uwagę klientów i w miarę się dostosować do ich potrzeb a nie mówić" jak się nie podoba to do widzenia". Z takim podejściem do klienta życzę powodzenia.
Jest wiele sal, które spokojnie mogą konkurować z Dworem Artusa więc niech właściciele nie popadają w samozachwyt!
Ogólnie to brak mi słów na takie zachowanie....
_________________


 
 
viconia 

Wiek: 32
Dołączyła: 06 Mar 2012
Posty: 57
Skąd: Łódź
Wysłany: Sro Cze 27, 2012 11:27 pm   

Byłam dziś w Dworze Artusa i wyjaśniłam całą sytuację z managerem. Opinia ta została napisana pod wpływem emocji i sądzę, że nie warto jej dłużej roztrząsać. Najlepiej zamknijmy już ten wątek "tupania nóżkami" itp :-)

Wiem jedno na pewno póki co, że kontakt z Panem Zbigniewiem Kopczyńskim (jednym z managerów) jest rewelacyjny! Bardzo szybko i precyzyjnie odpisuje na maile i również rozmowa z nim w znacznym stopniu rozwiewa wątpliwości :) Na jego ręce złożymy wszelkie przygotowania naszego wesela :smile:
 
 
 
ppola 
Birdwoman


Wiek: 37
Dołączyła: 05 Wrz 2008
Posty: 2189
Skąd: Kanzas
Wysłany: Sro Cze 27, 2012 11:30 pm   

viconia, bardzo się cieszę, że sprawa się wyjaśniła. Co nie zmienia faktu że post użytkownika Dwór Artusa nie był godny profesjonalisty :roll:
_________________

Obudź się Gość :D
Ostatnio zmieniony przez ppola Czw Cze 28, 2012 1:47 am, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
cotumka 


Wiek: 30
Dołączyła: 01 Kwi 2010
Posty: 1142
Skąd: Beauty Bałuty
Wysłany: Czw Cze 28, 2012 12:17 am   

viconia, no ja zwłaszcza się cieszę, że już wszystko jest w porządku :)
_________________
 
 
DanielaKCZ 

Wiek: 37
Dołączyła: 25 Cze 2012
Posty: 15
Skąd: Konstantynów
Wysłany: Sro Lip 04, 2012 12:38 pm   

Ostatnio mam mało czasu na zaglądanie tu na forum ale postanowiłam się wypowiedzieć w jednej i ostatniej kwestii odnośnie tego wątku. Viconia cieszę się że udało ci się załatwić wszystko tak jak sobie tego życzysz. Niemniej wpis użytkownika Dwór Artusa jest dla mnie kompletnie nieprofesjonalny i dziecinny. Proszę wybaczyć szanownego Pana ale od dawien dawna znane jest przysłowie że to Sprzedawca ( także usługi ) jest dla klienta a nie klient dla sprzedawcy. Rozumiem że dbacie o dobry piar ale bez przesady. Nie wiem ilu macie managerów ale ten który dokonuje takich wpisów powinien zostać odsunięty od pełnienia obowiązków bo nie ma pojęcia czym jest społeczność internetowa i jak należy z nią rozmawiać. Podobnie jak wielu użytkowników dokonałam rzeczowej oceny tego co zastałam w lokalu - w kwestie o których nie miałam pojęcia się nie zagłębiałam bo nie o to tu chodzi. Każdy ma prawo do subiektywnej oceny właśnie po to jest forum. Zniknęły laurki to trzeba się ze wszystkimi gniewać i podważać ich autorytet.
Mój wniosek na koniec tej jałowej dyskusji jest jeden - Państwo z DA spoczęli na laurach , dobrych opiniach i sodówka przeważyła trochę szalę. Życzę szerszego spojrzenia na cały obraz obsługi i jakości u Państwa - dopóki złe wrażenie nie rozejdzie się po całym mieście i okolicy bo wtedy opinie na forum mogą okazać się przy ogólnym spojrzeniu nie takie negatywne jak by się mogło wydawać.

Pozdrawiam.
Daniela
_________________
Dzwony biją jak szalone,
Marsz weselny w uszach brzmi.
Młody mężu przytul żonę,
Niechaj cała ziemia grzmi.
Młoda żono przytul męża,
Twej miłości barwny kwiat.
Nie potrzeba Wam ORęża,
U stóp macie cały świat.
 
 
 
AnnaClapa 

Wiek: 31
Dołączyła: 08 Lip 2012
Posty: 2
Skąd: znajoma
Wysłany: Wto Lip 17, 2012 7:20 pm   

Samo miejsce ok. Ale mialam tam studniowke w styczniu i szczerze mowiac jedzenie i obsluga do bani ... niby taka elegancka sala a nie spisali sie . jedzenia malo i starsznie dziwny smak...oDradzam
 
 
Magic1993 

Wiek: 26
Dołączył: 19 Lip 2012
Posty: 3
Skąd: LODZ
Wysłany: Czw Lip 19, 2012 8:01 pm   

Clappa, a kiedy miałaś studniówkę?? Ja też tam miałem ale było super.

Ile lat dziewczyno ty siedzisz w tej szkole - 24 lata i dopiero studniówka???
_________________
Magic Maro
 
 
asior71 

Dołączyła: 19 Lip 2012
Posty: 246
Skąd: Łódź
Wysłany: Nie Lip 22, 2012 1:12 pm   

którą salę wybrać Solaris czy Dwór Artusa?ile wcześniej trzeba zaklepać datę na tych salach? :wink:
Ostatnio zmieniony przez asior71 Nie Lip 22, 2012 1:13 pm, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
cotumka 


Wiek: 30
Dołączyła: 01 Kwi 2010
Posty: 1142
Skąd: Beauty Bałuty
Wysłany: Sro Lip 25, 2012 3:03 pm   

asior71, w Solarisie- nie mam pojęcia. Ale w Artusie zaklepywaliśmy termin 19 miesięcy wcześniej. A którą wybrać- no cóź, tą, która bardziej Ci się podoba ;)
_________________
 
 
Serenity 


Dołączyła: 20 Lip 2012
Posty: 12
Skąd: Łódź
Wysłany: Sro Lip 25, 2012 3:17 pm   

Ile wcześniej - ile chcesz, i na kiedy planujesz. Przykładowo ja zaklepałam termin 1 czerwca dwa tygodnie temu, także można zarezerwować także nie na 2 lata do przodu ;) wszystko zależy jaki rok i miesiąc Cię interesuje.
_________________
 
 
asior71 

Dołączyła: 19 Lip 2012
Posty: 246
Skąd: Łódź
Wysłany: Nie Lip 29, 2012 9:29 am   

;)piękna sala ,profesjonalne podejście do klienta,elegancko:)zaklepana 2.05.2014:) :P
 
 
*Dorotka_ 
Moderator


Wiek: 31
Dołączyła: 02 Cze 2012
Posty: 5060
Skąd: Łódź/Wrocław
Wysłany: Nie Lip 29, 2012 11:25 am   

asior71, to zapraszam do naszego wątku Panny Młode 2014 :)
_________________


 
 
cotumka 


Wiek: 30
Dołączyła: 01 Kwi 2010
Posty: 1142
Skąd: Beauty Bałuty
Wysłany: Nie Wrz 02, 2012 8:58 am   

Dziewczynki, niosę dla Was dobrą nowinę ;) od niedawna do Dworu Artusa prowadzi pięęęękna, asfaltowa droga :smile: jestem zachwycona ;)
_________________
 
 
asior71 

Dołączyła: 19 Lip 2012
Posty: 246
Skąd: Łódź
Wysłany: Nie Wrz 02, 2012 9:48 am   

:smile: wow rewelacja :lol:
_________________


 
 
anooleczka 
Szczęśliwa Żona


Wiek: 35
Dołączyła: 23 Mar 2010
Posty: 1040
Skąd: Łódź
Wysłany: Pon Wrz 03, 2012 7:44 am   

Widzialam na FB
_________________
 
 
edzia87lodz 

Dołączyła: 27 Sie 2012
Posty: 9
Skąd: Łódź
Wysłany: Pon Wrz 17, 2012 11:18 pm   

tej sali nie oglądaliśmy bo byliśmy na weselu w tym roku w lipcu
ładna, elegancka, wszystko nowe ale
mały parkiet do tańczenia
moim zdaniem max na 100osób, jak byliśmy było 90osób i o kółko wokół młodych było ciężko
dużo kelnerów aż nie wiem czy nie za dużo :) chętnie nakładali na talerze mi to nie odpowiadało i jak zdążyli to polewali alkohol
i wszechobecny menadżer w stroju nieco ekstrawaganckim bardzo rzucał się w oczy, obawiam się czy nie będzie go widać na każdym zdjęciu;)

ładny ogród, fajny pokaz sztucznych ogni
dobre mięska pieczone
ale wszystko bardzo słone
danie pokazowe -płonące indyki, polane dziwnym sosem, z burakami i ryżem zostało raczej nietknięte

zejście do toalet po krętych schodach dla wielu gości był nie lada wezwaniem

i największy minus drogo!
 
 
anita i lukasz 

Dołączyła: 27 Wrz 2012
Posty: 7
Skąd: ŁÓDŹ
Wysłany: Pią Wrz 28, 2012 6:08 pm   

post usunięty, ze względu na brak potwierdzenia autentyczności wypowiedzi (brak reakcji na nasze PW o sprecyzowaniu dokładnej daty imprezy i innych szczewgółów)

[ Dodano: Wto Paź 09, 2012 1:57 pm ]
sprawa została wyjasniona przez PW z wlascicielem sali. zostala podana konkretna data i wesele
Ostatnio zmieniony przez Mac-erson Wto Paź 02, 2012 9:01 am, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Adam i Paulina 

Dołączył: 20 Lis 2012
Posty: 1
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto Lis 20, 2012 1:59 pm   

Paulina i Adam
Mieliśmy wesele w Dworze Artusa 17.11.2012r.
Jak emocje trochę opadły postanowiliśmy podzielić się doświadczeniami ze współpracy z Dworem Artusa.
Przed organizacją czytaliśmy opinie na forum i czujemy się zobowiązani przedstawić naszą.
Zarówno my jak i goście jesteśmy bardzo,bardzo zadowoleni wręcz zachwyceni. Od samego początku (oglądania sali, spotkania z właścicielem) do samego końca wyjazdu dzień po współpraca układała się znakomicie. Jasne zasady, żadnych ukrytych kosztów (za pakowanie jedzenia, korkowe itp) Wszyscy w Dworze Artusa to profesjonaliści i pomimo że sala jest nowa (bodajże 3 lata) mają 20 lat doświadczenia w cateringu. Wartym zauważenia jest fakt, że wszystko przygotowywane jest na miejscu. W cenę wliczone są oprócz rzeczy oczywistych(jedzenie,obsługa) również bez limitu napoje (soki,woda) a także takie smaczki jak bezpłatny dowóz gości do najbliższych hoteli, pokój dla nas ze śniadaniem następnego dnia, bezpłatny parking (można odebrać auto następnego dnia). Wszystko co chcieliśmy zostało zapakowane. Obsługa świetna spełniali każde nasze życzenia a nawet sami podpowiadali rozwiązania zanim zdążyliśmy pomyśleć :) Jedzenia tak dużo że nie dało się zjeść, zalety niektórych dań na zimno odkryliśmy dopiero po weselu(pstrąg z migdałami czy rolada z jajkiem przepiórczym). Mieliśmy również możliwość przećwiczyć pierwszy taniec na sali dzień wcześniej. Bardzo ważne było to, że o nic nie musieliśmy się martwić i ze spokojną(na tyle ile się dało :) ) głową świetnie się bawiliśmy.

Podsumowując:
Jesteśmy bardzo zadowoleni i z czystym sumieniem możemy polecić Dwór Artusa który zapewnił że nasze wesele było niesamowitym przeżyciem i będziemy je wspominać do końca życia.

Jeśli ktoś miałby pytania to jeszcze przez jakiś czas odpiszemy na prywatne wiadomości.

Paulina i Adam
 
 
aneczka3108 

Dołączyła: 28 Lut 2012
Posty: 7
Skąd: Łódź
Wysłany: Pią Lis 30, 2012 9:49 pm   

Ania i Daniel, 10.11.12.
Podpisuje sie pod poprzednim postem obiema rekoma i nogami!!!
Bylo cudnie!
Nigdy nie sadzilam ze moje wlasne wesele bedzie tak dopiete na ta tip top! i to glownie przez Dwor Artusa!
Goscie byli zachwyceni po prostu wszystkim!WSZYSTKIM!
Polecam w 100% sale, obsluge, jedzenie, wystrój, menagerów i wszystko co sie z ta sala wiaze! Pelen profesjonalizm!
Wszystkie posty ktore czytalam przed weselem, ktore wprowadzily do mojej glowy metlik mozna skasowac...sala Wspaniala!!!
Ania
Ostatnio zmieniony przez aneczka3108 Pią Lis 30, 2012 9:50 pm, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Paolina 


Dołączyła: 03 Cze 2012
Posty: 511
Skąd: Łódź
Wysłany: Pią Gru 28, 2012 8:33 pm   

Rezerwacja zrobiona, umowa podpisana, zaliczka wpłacona! :P Jupi! :) Sala bardzo się nam (narzeczonemu, Rodzicom, przyjaciółce, mnie) podoba. Czas na dopracowanie "szczegółów": menu, dekoracje, dodatkowe atrakcje :) Jest w czym wybierać! Dwór Artusa ma wiele propozycji a my wiele pomysłów ;)
_________________
Pozdrawiam słonecznie Gość! ;)


 
 
asior71 

Dołączyła: 19 Lip 2012
Posty: 246
Skąd: Łódź
Wysłany: Pią Gru 28, 2012 11:20 pm   

i mieli wolny termin???????????a jeżeli można zapytac to jakie atrakcje przewidujecie albo jakie Wam zaproponowano??i czy istnieje zmiana dekoracji sali jezeli chodzi o kolor :?
_________________


 
 
Paolina 


Dołączyła: 03 Cze 2012
Posty: 511
Skąd: Łódź
Wysłany: Pon Gru 31, 2012 2:21 pm   

To piątek, być może dlatego ostał się wolny dzien :-) Jeśli chodzi o "atrakcje" ;) to podobno wszystkie życzenia pary młodej mogą zostać zrealizowane. Wspomniano nam m.in. o pokazie sztucznych ogni - krótszy pokaz jako tło podczas krojenia tortu lub dluższy - gwóźdź wieczoru, puszczanie lampionów. Czy też mniej "weselne" moim zdaniem - teatr ognia, występ śpiewaka itp. Co do kolorystyki sali - można wybrać kolory pokrowców na krzesła, to na pewno.
_________________
Pozdrawiam słonecznie Gość! ;)


 
 
adamo1001 

Dołączył: 06 Sty 2013
Posty: 1
Skąd: Łódź
Wysłany: Nie Sty 06, 2013 9:39 pm   Dwór Artusa gorąco polecam!!!!

Witam wszystkich,

29.12.2012 mielismy przyjęcie weselne w Dworze Artusa. Trafiliśmy tam zupełnie przypadkowo jadac ulicą Zakładową, przeczytalismy reklame przy drodze.
Budynek elegancki , sala ładna dosyć duża. Mieliśmy imprezę na ponad 50 osób wiec było bardzo dużo miejsca. Jedzenie bardzo smaczne !! Obsługa szybka i bardzo dobrze wyszkolona. Bardzo dobry kontakt z managerem restauracji oraz z właścicielem Panem Zbigniewem który służy także doradztwem w zakresie ustalania menu oraz wystroju sali.
Panie Zbyszku bardzo dziekujemy za profesjonalne zorganizowanie imprezy !!
POLECAMY GORĄCO DWÓR ARTUSA !!

edit: poprawiłam czytelność postu
bambolea
_________________
Adam i Wioletta
Ostatnio zmieniony przez bambolea Wto Sty 15, 2013 1:37 pm, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
cotumka 


Wiek: 30
Dołączyła: 01 Kwi 2010
Posty: 1142
Skąd: Beauty Bałuty
Wysłany: Wto Sty 08, 2013 5:55 pm   

Paolina, ooo super, masz wesele miesiąc przed nami :)
a powiedz mi, o jakich atrakcjach myślicie? :)
bo my jestesmy w fazie rozkminiania :P
_________________
 
 
Paolina 


Dołączyła: 03 Cze 2012
Posty: 511
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto Sty 15, 2013 1:08 pm   

cotumka, będziemy przecierać szlaki ;)
Też zastanawiamy się dopiero nad atrakcjami :) Marzą mi się sztuczne ognie... Hihi, z EC-4 w tle ;)
Jeśli o jedzeniowe atrakcje chodzi, to na pewno będzie fontanna czekoladowa (w cenie podobno promocyjnej na 2013 rok). Mój luby nie wyobraża sobie przyjęcia bez niej :P
Czy coś jeszcze - musimy pomyśleć i policzyć :-)
_________________
Pozdrawiam słonecznie Gość! ;)


 
 
ppola 
Birdwoman


Wiek: 37
Dołączyła: 05 Wrz 2008
Posty: 2189
Skąd: Kanzas
Wysłany: Pon Sty 21, 2013 10:54 pm   

Kilka zdjęć z sobotniej studniówki w Dworze Artusa http://lodz.naszemiasto.p...7e7fe80f,1,3,60
_________________

Obudź się Gość :D
 
 
saszka 

Wiek: 35
Dołączyła: 30 Sty 2013
Posty: 27
Skąd: Koluszki
Wysłany: Nie Lut 03, 2013 4:17 pm   

Moja siortra miała w Dworze Artusa studniówkę w piątek. Z tego co opowiada to impreza nieudana. Sala faktycznie bardzo ładna, elegancka i ładnie przybrana ale za cene 360zł (!) na stołach było praktycznie pusto a to co było wyglądało jakby zostało po porzedniej imprezie...
 
 
Dwór Artusa 
Firma

Dołączył: 03 Cze 2012
Posty: 8
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto Lut 05, 2013 10:00 am   

Dziękujemy za zamieszczanie kolejnych opinii na temat Dworu Artusa.

Musimy sprostować kilka pojawiających się informacji :
- Bale Studniówkowe w naszym lokalu są w cenie 119,-zł a nie 360 zł
Jest to pełna standardowa kwota, która zawiera menu, pełną obsługę, zespół muzyczny, DJ`a,
klubowe nagłośnienie oraz profesjonalne oświetlenie na rampach
- jest to najbardziej atrakcyjna cena w Łodzi ze względu na to, że na Balach Studniówkowych
bawią się "nasze" przyszłe Pary Młode :) - nie ma więc miejsca na jakiekolwiek błędy
- Potrawy są przygotowywane wyłącznie na bieżąco w dniu imprezy, estetycznie podane
- Ilość jedzenia jest bardzo duża, poprawnie przygotowana - wciąż napływają maile z podziękowaniami.

Ubolewamy też, że osoba biorąca bezpośrednio udział w imprezie nie jest w tym przypadku stroną oceniającą.
_________________
Dwór Artusa
 
 
cotumka 


Wiek: 30
Dołączyła: 01 Kwi 2010
Posty: 1142
Skąd: Beauty Bałuty
Wysłany: Wto Lut 05, 2013 10:31 am   

tiaaaa, faktycznie "pusto" na stołach...... :smile:

(zdjęcie pochodzi z serwisu lodz.naszemiasto.pl)

Ehh, ja nie wiem... moi znajomi też bawili się w tym roku na studniówce w DA i mają zupełnie inne zdanie niż saszka...
Ja słyszałam, że jedzenie pycha, że sporo, że fajnie...... :roll:
_________________
 
 
Paolina 


Dołączyła: 03 Cze 2012
Posty: 511
Skąd: Łódź
Wysłany: Pon Mar 25, 2013 3:10 pm   

cotumka napisał/a:
Ehh, ja nie wiem... moi znajomi też bawili się w tym roku na studniówce w DA i mają zupełnie inne zdanie niż saszka...


Myślę, że nie ma się co martwić niepochlebnymi opiniami. Córka znajomych też miała w styczniu studniówkę w Dworze Artusa. Mówiła, że było bardzo fajnie. Chwaliła jedzonko, obsługę, wnętrza, oprawę muzyczną...

Czy ktoś zdecydował się na pokaz pirotechniczny lub na fajerwerki podczas krojenia toru w Dworze Artusa? Zastanawiam się nad tą drugą opcją ;) 100 wystrzałów, hmm. Czy mieliście już okazję oglądać fajerwerki w DA? ;)
_________________
Pozdrawiam słonecznie Gość! ;)


 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
statystyki odwiedzin z innych stron


Publikowanie w całości lub fragmentach treści zawartych na Łódzkim Forum Weselnym bez zgody administratorów forum jest zabronione.
Reklamy
wesela sala taneczna Łódź

www.foto-sobieraj.com.pl