Strona korzysta z plikow cookie w celu realizacji uslug zgodnie z Polityka prywatnosci.

Mozesz okreslic warunki przechowywania lub dostepu do cookie w Twojej przegladarce lub konfiguracji uslugi.

Forum Weselne miasta Łodzi Strona Główna Forum Weselne miasta Łodzi
Forum weselne, wesele i ślub w Łodzi i woj. łódzkim

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  KalendarzKalendarz  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum
 Ogłoszenie 
Wasze albumy zdjęć ALBUM
Regulamin forum REGULAMIN
Reklama w serwisie REKLAMA
nostalgia

Poprzedni temat «» Następny temat
Film - tak czy nie?

Czy b?dziecie mieli/macie film z Waszego ?lubu i wesela?
tak, nakr?cony przez profesjonalnego kamerzyst?
73%
 73%  [ 118 ]
tak, nakr?cony przez amatora
9%
 9%  [ 15 ]
nie
16%
 16%  [ 27 ]
Głosowań: 137
Wszystkich Głosów: 160

Autor Wiadomość
just_Kate 

Wiek: 42
Dołączyła: 26 Mar 2004
Posty: 719
Skąd: Łódź
Wysłany: Pią Lip 22, 2005 5:20 pm   

Wiecie, mnie się często zdarza oglądać filmy z wesel, i naprawdę te kręcone przez kiepskich kamerzystów są trudne do przebrnięcia, flaki z olejem, zazwyczaj patrzę przez chwilę na pannę młodą i wyłączam. Profesjonalista jest w stanie uchwycić bardzo wiele śmiesznych czy ciekawych mometów, których też i wujek czy brat nie uchwycą. Bo to nie jest ich praca, też przyjdą się pobawić, więc kamery non-stop włączonej nie będą mieli. My z rodzinką bardzo sobie cenimy właśnie te fajne momenty, które uchwycił nasz kamerzysta. No i jakość filmu jest zupełnie inna. Najlepiej to sobie dwa takie filmy porównać, od razu widać różnicę.


A jeśli chodzi o to speszenie się przed kamerą, to wcale nie jest tak źle. :wink: Ja tylko na samym początku byłam trochę nią onieśmielona, ale to dosłownie pierwszych parę minut, potem inne wrażenia są tak intesywne, że na kamerę i kamerzystę nie zwraca się nawet uwagi. :lol:

Oczywiście dla każdego ta sprawa może mieć mniejsze znaczenie, i też dobrze, ważne żeby poznać (np na forum) opinie innych, bo o pewnych aspektach sprawy można po prostu nie pomyśleć. :wink: :D
_________________
Życzę miłego dnia Gość ;)
 
 
Anion 

Wiek: 35
Dołączyła: 27 Sie 2004
Posty: 240
Skąd: śląsk
Wysłany: Pią Lip 22, 2005 5:53 pm   

Ja bardzo chciałabym zachować tą ulotną chwilę jaką jest ślub. Tym bardziej że wiele forumowych mężatek relacjonowało, że w dniu ślubu były w takim stresie, że niewiele pamiętają. Zatrudniłam profesjonalistę, nie jakiegoś super drogiego. U nas w rodzinie po prostu nikt nie ma kamery. Dla mnie film z wesela to ważna pamiatka.
_________________
 
 
*Asiek 
Moderator
Czarownica vel Anioł


Dołączyła: 05 Sty 2004
Posty: 2216
Skąd: Kiedyś Łódź
Wysłany: Sro Lip 27, 2005 8:11 pm   

joanna_25 napisał/a:
A ja mam pytanie do mężatek.
Czy Wy wogóle oglądacie czasami filmy ze swojego wesela???
Ja nie znam nikogo kto by oglądał taki film.Po ślubie każdy obejrzy raz,pokaże rodzinie a potem kaseta leży na półce i tylko się kurzy :roll:

Jako mężatka z prawie dwuletnim stażem odpowiadam na pytania. :wink:
Tak, oglądam film z naszego ślubu i wesela. Oczywiście nie cały, ale ulubione urywki. Do takich niewątpliwie należy wstęp i zakończenie filmu (w tle są nasze ulubione utwory) oraz kilka innych fragmentów. Nawet ostatnio relaksowaliśmy się z mężem wieczorem na balkonie i nagle mąż przyniósł notebooka i ślubną płytę i oglądaliśmy nasze ulubione momenty. :)
Nie wiem, jak to wygląda u innych, ale u nas film na pewno nie leży i się nie kurzy. 8) porobiliśmy też kilka kopii DVD dla najbliższych i z tego co wiem też chętnie oglądają, a nie tylko raz.

joanna_25 napisał/a:
Dla mnie to bez sensu wydawać mnóstwo kasy na coś takiego.Zresztą większość filmów z wesel jest po prostu nudna bo większość filmu, to sfilmowane po kolei twarze wszystkich gości siedzących za stołem i wcinających weselne jedzonko. (...) A już wogóle żenujące dla mnie jest filmowanie pod koniec wesela,gdy każdy jest podpity a potem oglądając film tylko jest wstyd że się dało sfilmować w takim stanie :?

Masz prawo do takiej opinii. Być może nie widziałaś jeszcze naprawdę dobrze nagranego filmu ze ślubu i wesela, a jedynie jakieś amatorskie filmy, bez obróbki, kręcone nieprofesjonalnie. Nie wiem - zgaduję. :wink:
Każdy z nas ma inną wrażliwość estetyczną, ale zapewniam Cię, że są filmy i "filmy". Te drugie rzeczywiście ogląda się raz, a i tak przewija się większość na podglądzie... Kiepska jakość techniczna filmu (np. za ciemny, twarze-maski), kręcone byle jak (poruszone, urywane, beznadziejne przejścia, kręcenie aż do znudzenia tylko kilku osób np. własnej żony, dzieci, a nie wszystkich gości, właśnie "scenki rodzajowe" typu pijani goście, prostackie wygłupy, itd.) i przypadkowo.
Są jednak filmy naprawdę profesjonalne, z jakąś myślą, przekazem, bez dłużyzn i ładną oprawą (i nie mam tu na myśli jakiś kiczowatych animacji...) - takie ogląda się z prawdziwą przyjemnością, nawet jeśli jest to film obcych dla mnie osób.
Uważam, że przy całych kosztach jakie idą na organizacje ślubu, wesela warto wydać na dobrego kamerzystę i na dobrego fotografa - to są (przynajmniej dla mnie) pamiątki na całe życie, które przetrwają dłużej niż hiperdrogi bukiet ślubny, atłasowe serwetki czy buciki za 1000 zł (kto je tak naprawdę zobaczy jak się ma długą suknię?). interesujące, dobre zdjęcia ślubne + ciekawy film = super pamiątka.
Ja sama zastanawiałam się przed ślubem czy w ogóle chcę mieć film, w końcu się zdecydowałam i miałam szczęście (+intuicję :wink: ) i znalazłam dobrego kamerzystę z którego usługi jestem bardzo zadowolona. Warto było.
_________________
 
 
Calinka 


Wiek: 38
Dołączyła: 21 Lip 2005
Posty: 190
Skąd: Łódź
Wysłany: Sob Sie 13, 2005 3:44 pm   

My nawet minuty nie mielismy wątpliwości czy zamawiać kamerzystę. Dobry kamerzysta tak nakręci i zmontuje film, że oglądanie będzie samą przyjemnościa zarówno dla Młodych (zwłaszcza gdy w tle słychać wybrane przez siebie utwory, które tworzą film bardzo indywidulnym i zarazem przezywa się go jeszcze bardziej emocjonalnie) jak i dla innych gości. Taka pamiątka jest dla mnie bezcenna.
_________________
 
 
Pusiak 
- Dyktator


Wiek: 38
Dołączyła: 15 Lut 2005
Posty: 3311
Skąd: Łódź
Wysłany: Pią Sie 26, 2005 12:31 pm   

Obowiązkowo film i zdjęcia :0 W końcu to pamiątka na całe życie :) Ja lubie oglądać filmy ze ślubów i wesel nawet po kilkanaście razy, więc myslę, że nie bedzie problemu, że cos leży i sie kurzy :)
_________________

 
 
 
Kot 


Wiek: 40
Dołączyła: 27 Kwi 2005
Posty: 1423
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto Paź 04, 2005 3:34 pm   

Ponieważ ostatecznie zrezygnowaliśmy z filmu na rzecz zdjęć reportażowych mój narzeczony podjął się zadania powiadomienia o tym fakcie naszego umówionego kamerzysty.
Ja byłam zdania, że najlepiej powiedzieć prawę czyli, że zrezygnowaliśmy z filmu i już. K. chciał to jakoś bardziej dyplomatycznie ująć. I wyszło coś takiego, że zaszły takie okoliczności, że film jest nie potrzebny. Czyli kamerzysta zinterpretował to jako odwołany ślub. I nie mógł wyjść ze zdumienia. Powiedział, że na wszelki wypadek jeszcze zadzwoni do K. żeby się upewnić. :roll:

Chciałabym jeszcze dodać, że jeśli o mnie chodzi to ja jestem owszem za filmem ale pod warunkiem, że on nie stresuje wszystkich dookoła. U nas jest taka sytuacja, że wszyscy odetchnęli z ulgą słysząc naszą decyzję. Fotografowi jednak łatwiej będzie zrobić ciekawe, niepozowane i nieusztywnione zdjęcia niż panu kamerzyście.

No i jeszcze jedno. Nie zdecydowlibyśmy się na tą zamianę gdyby nie piękne zdjęcia reportażowe, które mieliśmy okazję oglądać. To nas przekonało ostatecznie :graba:
_________________
... pamiętasz była jesień....

 
 
joanna_25 


Wiek: 39
Dołączyła: 02 Lut 2005
Posty: 357
Skąd: łódź
Wysłany: Wto Paź 04, 2005 3:42 pm   

Kot napisał/a:


No i jeszcze jedno. Nie zdecydowlibyśmy się na tą zamianę gdyby nie piękne zdjęcia reportażowe, które mieliśmy okazję oglądać. To nas przekonało ostatecznie :graba:


Kot-ku a które zdjęcia Was tak zachwyciły?czy gdzieś w necie można znaleźć?Jeśli tak to poproszę o link.
_________________
Pozdrawiam Cię Gość!


 
 
Kot 


Wiek: 40
Dołączyła: 27 Kwi 2005
Posty: 1423
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto Paź 04, 2005 3:45 pm   

Asiu mnie spodobały się prace Marcina Dąbrowskiego z Sieradza oraz łódzkich fotografików www.kilsza.pl

Ale oprócz tego co jest na stronie to przed podpisaniem umowy oglądałam sporo ich prac zarówno w wersji elektronicznej jaki wywołanych albumów. Mnie ten klimat akurat bardzo odpowiada :30:
_________________
... pamiętasz była jesień....

 
 
filmowiec 
Firma

Wiek: 38
Dołączył: 15 Mar 2004
Posty: 334
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto Paź 04, 2005 3:49 pm   

mialem okazje z nim pracowac...robi zdjecia w swielte zastanym...bez uzycia lampy...
_________________
Marcin vel filmowiec:)
 
 
 
Kot 


Wiek: 40
Dołączyła: 27 Kwi 2005
Posty: 1423
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto Paź 04, 2005 3:57 pm   

A i jeszcze tak mi się nasunęło, że ze zdjęć reportazowych odpowiedni zrobionych i z pomysłem dobranych można zrobić bardzo fajną prezentację multimedialną i bedzie to też swego rodzaju film :wink:
My bedziemy mieć taką prezentację z sesji narzeczeńskiej własnie. A być może pokusimy się o podobną ze ślubu :30:
_________________
... pamiętasz była jesień....

 
 
dr Dolittle 


Wiek: 40
Dołączył: 01 Sie 2005
Posty: 30
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto Paź 04, 2005 5:58 pm   

My bierzemy profesjonalnego kamerzystę. Przynajmniej mam nadzieję że taki się okaże. Wybraliśmy go spośród podajrze 6 ogladanych ofert. Zdziwił mnie tylko jeden zakład zajmujący się videofilmowaniem. Stwierdzili że nie dają nic do oglądania na próbę, bo zajmują się tym już od 15 lat, więc o czymś to świadczy. No cóż, odpadli w przedbiegach.
_________________
Tempora mutantur et nos mutamur in illis
 
 
Edi 

Wiek: 36
Dołączyła: 24 Cze 2005
Posty: 430
Skąd: sprzed komputera
Wysłany: Wto Paź 04, 2005 6:31 pm   

Ja też mam takie zdanie co do kasety z wesela że obejrzy się raz i potem leży. No i bardzo dużo kosztuje, ja wolałabym miec jakieś fajne zdjęcia a nie kasete. Dlatego na początku nie chciałam mieć kamerzysty ale mój P. nie chce nawet o tym słyszeć. On twierdzi że kamerzysta jest nam |"niezbędny". Także na razie jestem rozdwojona w tej sytuacji, ale mamy jeszcze sporo czasu na podjęcie decyzji. :D

A tak apropo tego co napisała Asiek to ja chyba do tej pory nie oglądałam dobrej jakości filmu z wesela, takie mam odczucia przynajmniej. ?adne kasety nie podobały mi sie i były przewijane w większości na podglądzie. To chyba mówi samo za siebie. :(
Ale poczekamy, zobaczymy...
_________________
Ja chce powtórki z 23 września 2006 !! !

 
 
filmowiec 
Firma

Wiek: 38
Dołączył: 15 Mar 2004
Posty: 334
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto Paź 04, 2005 8:28 pm   

moje zdanie na ten temat ze dla tych co nie lubia to najwyzej film godzinny sama esencja i juz...takie jest moje zdanie na ten temat
_________________
Marcin vel filmowiec:)
 
 
 
tysia 


Wiek: 39
Dołączyła: 15 Cze 2005
Posty: 68
Skąd: Łódź
Wysłany: Sro Paź 05, 2005 5:40 pm   

Ja uważam że film jak najbardziej tak!!!
Za to co do zdjęć pozowanych to .....sztuczne i tyle. A teraz te tzw. modne zdjecia to już wogóle beznadzieja dla mnie. Film pokazuje naprawde co sie dzialo a nie jak ustawiono pare i z jakimi gadzetami.
 
 
 
Pusiak 
- Dyktator


Wiek: 38
Dołączyła: 15 Lut 2005
Posty: 3311
Skąd: Łódź
Wysłany: Sro Paź 05, 2005 8:16 pm   

My zdecydowaliśmy się na film i wcale tego nie żałujemy :) Film może jest i długi, ale niektórych rzeczy nie sposób przedstawić na zdjęciach. Natomiast zrezygnowaliśmy z pozowanych zdjęć w studio na korzyśc sesji plenerowej wykonanej przez Naszego fotografa :) I też jesteśmy z tego zadowoleni :) Jednak z drugiej strony pewne rzeczy lepiej wychodzą na zdjęciach czego przykład mieliśmy porównując film i zdjęcia :) Tak więc na dwoje babka wróżyła. Myśle, że najlepiej iść "za głosem serca" :)
_________________

 
 
 
aggna 

Dołączył: 04 Sty 2005
Posty: 319
Skąd: Bełchatów
Wysłany: Czw Paź 06, 2005 1:51 pm   

Ja napewno bede miec na swoim slubie kamerzyste. Dobry film z dnia slubu to piekna pamiatka.
2 dni temu ogladalam kasete z wesela byla okropna, nie wiem z gdzie mloda para wynalazla tak okropnego kamerzyste. Kaseta byla nagrana ochydnie lepiej to by zrobil amator. Poscinane byly glowy bawiacych sie gosci, kamerzysta zamiast skupic sie na mlodej parze i gosciach, to caly czas nakrecal biust panny mlodej. Przez pol mszy nagrana jest suknia panny mlodej a zwlaszcza dol. Prwie przez caly film obraz sie trzesie, slychac jak kamerzysta kicha i kaszle. Na poczatek filmu kamerzysta wstawil badziewne komputerowe obrazki. Gdzie sie tacy ludzie rodza.
 
 
Pusiak 
- Dyktator


Wiek: 38
Dołączyła: 15 Lut 2005
Posty: 3311
Skąd: Łódź
Wysłany: Czw Paź 06, 2005 2:04 pm   

Rodzą się, rodzą, gorzej, że ludzie takich wybierają.... Ciekawe, czy Młodzi widzieli wcześniej jakieś prace tego pana :?: Bo jeśli tak to rodzi sie pytanie czy to była wpadka, czy przykłady pracy nie jego, a czyjeś inne... A jeśli nie widzieli tylko wzięli w ciemno, to.... hmmmm....
_________________

 
 
 
Kot 


Wiek: 40
Dołączyła: 27 Kwi 2005
Posty: 1423
Skąd: Łódź
Wysłany: Czw Paź 06, 2005 2:32 pm   

Matko Aggna czy to była kaseta z jakiegoś ślubu twoich znajomych? czy też ogladałaą pracę tego człowieka w poszukiwaniu filmowca na wasz ślub?

To jest dopiero nieszczęście mieć tak pamiątkę!
_________________
... pamiętasz była jesień....

 
 
Linka 


Wiek: 41
Dołączyła: 29 Mar 2005
Posty: 334
Skąd: Łódź
Wysłany: Czw Paź 06, 2005 2:57 pm   

Ja też uważam, że film to piękna pamiątka. Jestesmy bardzo zadowoleni z naszych kamerzystów. Mieliśmy dwóch na ślubie i weselu. Najpierw wszyscy mówili, ze chyba zwariowaliśmy, poprzewracało nam się w głowach, nabijali się, bo dwóch - co my jakaś para królewska... :lol: Ale jak goście zaczęli oglącać film - jak ciekawie i z wizją został zmontowany, to przyznali, że warto było. Mamy więc relację od ubierania sie mojego i męża, i jego przyjazd do mnie, ślub i wesele a w to zgrabnie wplecione zostały albumy z dzieciństwa, ślubny i nagrane życzenia od gości. Popłakałam sie ze wzruszenia jak oglądałam film pierwszy raz.
_________________


:)
 
 
Żaneta 
Jestem mamusią

Wiek: 35
Dołączyła: 17 Lip 2005
Posty: 925
Skąd: ŁÓDŹ
Wysłany: Czw Paź 06, 2005 10:54 pm   

Przyznam szczerze,że gdybym mogla cofnąć czas to wzięlibyśmy z mężem profesjonalnego kamerzystę!
Nagrywal nam wesele i ślub kolego który pierwszy raz mial kamerę w reku!
Nasza kamerka! Bardzo dobra jakościowo tylko nie odpowiednia osoba,a poza tym nie przykladal się do tego co robil!
Kamerę postawil na stole i poszedl odpocząć!
Szok! :shock: :shock: :shock:
Naprawdę pamiątki jako takiej nie mamy!
Bardzo,żaluję natomiast czasu się nie cofnie! :dead: :dead:
_________________
 
 
aggna 

Dołączył: 04 Sty 2005
Posty: 319
Skąd: Bełchatów
Wysłany: Pią Paź 07, 2005 1:03 pm   

Kot napisał/a:
Matko Aggna czy to była kaseta z jakiegoś ślubu twoich znajomych? czy też ogladałaą pracę tego człowieka w poszukiwaniu filmowca na wasz ślub?

To jest dopiero nieszczęście mieć tak pamiątkę!



To byl film z slubu kuzyna mojego K.
 
 
Kot 


Wiek: 40
Dołączyła: 27 Kwi 2005
Posty: 1423
Skąd: Łódź
Wysłany: Pią Paź 07, 2005 1:09 pm   

No to niezłego pecha mieli 8)
_________________
... pamiętasz była jesień....

 
 
Dan 


Dołączył: 08 Paź 2005
Posty: 11
Skąd: Łódź
Wysłany: Pią Paź 21, 2005 8:05 pm   

My chcemy profesjonalnego kamerzystę i fotografa. Po fotografie częściej będziemy sięgać i ja wogóle bardziej preferuje zdjęcia, ale film to też fajna pamiątka i powinien być! A dlaczego film i zdjęcia robione przez profesjonalistę...
1. bo znam umiejętności operatorskie mojej rodzinki :D ,
2. goście powinni przede wszystkim się bawić, a nie kręcić film
3. profesjonalista może potem materiał fajnie zmontować, a "rodzinka" już raczej nie.

Tylko jest jedno "ale"....dlaczego to musi tyle kosztować :D
_________________
Pozdrawiam!
 
 
Alma_ 


Dołączyła: 03 Paź 2005
Posty: 3531
Skąd: z całkiem bliska
Ostrzeżeń:
 1/3/7
Wysłany: Wto Lis 01, 2005 12:58 am   

U nas będzie bez filmu. Oboje nie znosimy wręcz oglądania tego rodzaju "dzieł" i nie mamy zamiaru czuć się zażenowani oglądając własny :?

Bedzie profesjonalny fotograf (zdjęcia ubóstwiam!) i wspomnienia ;)
_________________
chez alma |
 
 
Oli 

Wiek: 39
Dołączyła: 12 Paź 2005
Posty: 143
Skąd: Lodz
Wysłany: Wto Lis 01, 2005 9:19 am   

Stawiam na zdjecia i krotki reportaz z naszej uroczystosci i zabawy..a wszystko zrobione przez profesjonalistow...Nie chce filmu kilku godzinnego, bo niestety sa one dla mnie za nudne i za dlugie..
_________________
[url=http://www.pour-bientot.com][img]http://www.pour-bientot.com/3785696-1
 
 
Alma_ 


Dołączyła: 03 Paź 2005
Posty: 3531
Skąd: z całkiem bliska
Ostrzeżeń:
 1/3/7
Wysłany: Wto Lis 01, 2005 9:35 am   

Oli napisał/a:
Stawiam na zdjecia i krotki reportaz z naszej uroczystosci i zabawy..a wszystko zrobione przez profesjonalistow...Nie chce filmu kilku godzinnego, bo niestety sa one dla mnie za nudne i za dlugie..


Oli, zgadzam się w 100%.
Chociaż my chyba nie zdecydujemy się na film zupełnie, ot, nie lubimy i już :|
_________________
chez alma |
 
 
Kasiawka 
Żonomama


Wiek: 40
Dołączyła: 17 Lut 2005
Posty: 1150
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto Lis 15, 2005 12:31 pm   

Byłam bardzo przeciwna wideofilmowaniu na weselu, a teraz moge mężowi dziękowac każdego dnia, że nie dał się i postawił na swoim.
Mamy piękna pamiątkę, którą oglądam z przyjemnością.
i nawet jak pokazuję film kolejnej osobie to siedzę oglądam i właściwe za każdym razem cos innego wypatrzę.

U nas kręciła Ola - żona Adama, serdecznie ją polecam.
_________________

Kasiawka szczęśliwa żona swojego męża
 
 
 
strawberrytea 


Wiek: 38
Dołączyła: 19 Lip 2005
Posty: 667
Skąd: Łódź
Wysłany: Nie Lis 20, 2005 3:11 pm   

u mnie dokładnie tak samo :) też nie bardzo chciałam filmu a teraz żałuję że nie zostało wszystko sfilmowane bo najpierw rozładowała się bateria (przy pierwszym tańcu!) a potem skończyła się kaseta.
Filmował nasz kuzyn, nie wynajmowaliśmy nikogo.
Film to piękna pamiątka. Pomyślcie że będziecie go mogli potem pokazać dzieciom... Na zdjęciach nie zobaczą tego wszystkiego...
_________________
W naszej zielonej kuchni
 
 
protz 

Dołączył: 04 Paź 2005
Posty: 23
Skąd: Łodz
Wysłany: Sro Gru 07, 2005 2:50 pm   Rezygnacja z wideofilmowania

Tak sobie po rozmowie ze znajomymi pomyslalem, ze zrezygnuje z wideofilmowania. Okazuje sie, ze tak naprawde bardzo czesto jest tak, ze film z wesela oglada sie tylko na swiezo po weselu,a pozniej kaseta/plyta leży tylko i sie kurzy.

Wystarczy dobry fotograf.

Nie dosc, ze zaoszczedze, to goscie chyba beda sie lepiej bawic bez swiadomosci, ze sa filmowani.

Co o tym myslicie?

Protz
 
 
 
Alma_ 


Dołączyła: 03 Paź 2005
Posty: 3531
Skąd: z całkiem bliska
Ostrzeżeń:
 1/3/7
Wysłany: Sro Gru 07, 2005 2:56 pm   

Protz, ja od zawsze wiedziałam, że filowanie nie dla mnie ;) Nie zmosze być kręcona, nie cierpię potem siebie oglądać...

I miałabym za to płacić? Nawet gdyby darmo dawali - to ja dziękuję :roll:



Ostatnio Pan Zbyszek Kruk odgrażał się, że pokaże nam taki film z wesela, że zmienimy zdanie - no cóż, zobaczymy...
_________________
chez alma |
 
 
szczako 

Wiek: 39
Dołączyła: 11 Lis 2005
Posty: 2216
Skąd: Łódź
Wysłany: Sro Gru 07, 2005 3:17 pm   

Popieram.
my tez nie bierzemy wideofilmowania pod uwage. sadze, ze byloby to tak, jak z filmem ze studniowki. obejrzalam chyba dwa razy po imprezie i to na 'fast forward' :)
nie chce generalizowac, ale chyba sie ludki krepuja, jak sie ich filmuje jak tancza, spiewaja, jedza, ... ja tam nigdy nie wychodze w takich sytuacjach naturalnie :D

w mojej rodzinie jest wspanialy fotograf - moj Tata i sama tez sie tym interesuje. pomyslalam tez, ze poprosze znajomych o przyniesienie swoich aparatow i robienie zdjec. potem je sobie wszytskie zgram i bede miala zarowno profesjonalne, jak i 'mniej profesjonalne' pamiatki z imprezy.
_________________
 
 
Alma_ 


Dołączyła: 03 Paź 2005
Posty: 3531
Skąd: z całkiem bliska
Ostrzeżeń:
 1/3/7
Wysłany: Sro Gru 07, 2005 3:21 pm   

Szczako, my też poprosimy gości o przyniesienie aparatów (ale zatrudnimy też profesjonalnego fotografa do wykonania reportażu - bo bardzo mi zależy na zdjęciach), natomiast będzie obowiązywał zakaz wnoszenia kamer :dead:
_________________
chez alma |
 
 
szczako 

Wiek: 39
Dołączyła: 11 Lis 2005
Posty: 2216
Skąd: Łódź
Wysłany: Sro Gru 07, 2005 3:23 pm   

bylam w czerwcu na weselu kolezanki i po calej imprezie zebralam zdjecia wszytskich znajomach, opisalam je, nagralam na plyte i dalam Mlodej Parze. wyszlo naprawde super.

polecam.
_________________
 
 
@ice 
Administrator
Pan i Władca


Wiek: 40
Dołączył: 08 Paź 2003
Posty: 332
Skąd: Łódź
Wysłany: Sro Gru 07, 2005 3:54 pm   

Alma_ napisał/a:
Szczako, my też poprosimy gości o przyniesienie aparatów (ale zatrudnimy też profesjonalnego fotografa do wykonania reportażu - bo bardzo mi zależy na zdjęciach), natomiast będzie obowiązywał zakaz wnoszenia kamer :dead:


A jak zwykle bede czepliwy :P .... praktycznie kazda cyfrowka posiada funkcje krecenia filmow :P
_________________

Admin czuwa, Admin radzi , Admin NIGDY Was nie zdradzi :)
Zanim zadasz pytanie skorzystaj z wyszukiwarki - to nic nie boli.
Lekcja używania opcji szukaj
 
 
 
szczako 

Wiek: 39
Dołączyła: 11 Lis 2005
Posty: 2216
Skąd: Łódź
Wysłany: Sro Gru 07, 2005 3:57 pm   

ice napisał/a:

A jak zwykle bede czepliwy :P .... praktycznie kazda cyfrowka posiada funkcje krecenia filmow :P


slusznie!! :)
ale raczej krotkich, wiec nie wyjdzie z tego 7-godzinne sprawozdanie z imprezy. a te krotkie da sie zniesc.
_________________
Ostatnio zmieniony przez szczako Sro Gru 07, 2005 4:30 pm, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
pipi 


Wiek: 42
Dołączyła: 11 Lut 2004
Posty: 902
Skąd: Łódź
Wysłany: Sro Gru 07, 2005 3:57 pm   

Nie podoba mi się kamerzysta wchodzący w drogę, mówiący a teraz zróbcie to czy tamto - nawet jeśli jest to kosztem wspaniałego filmu (ciekawego, z ładnymi ujęciami itp).
Widok kamerzysty wpychającego się przed wszystkich i wszędzie mnie osobiście się nie podoba.
Pewnie powiecie że to samo tyczy się aparatu ale jakoś to w praktyce mniej nachalnie wygląda.

Ale nie powiem miałam taką możliwość, że znajomi dyskretnie sobie gdzieś tam z boczku filmowali, były trzy kamery w tym jedna firmowana przez nas. Ja ewentualnym innym video i fotoamatorom powiedziałam że sobie w kościele więcej osób nie życzę przy ołtarzu i tak było jeden aparat jedna kamerka.

Teraz minęło już 1,5 roku i w ten weekend finalnie się doczekałam - będę miała z tego materiału zmontowany filmik - króciutki maks 0,5 godziny - w poniedziałek podzielę się wrażeniami :mrgreen:

A ogólnie przy moim podejściu też bym nikogo nie zatrudniła żeby nas filmował ale perspektywa 20 min ruchomych obrazków przypadła mi do gustu.

Z drugiej strony jak pamiętam moich rodziców jak się rzucili i po piętnaście razy oglądali nadesłany przez kuzyna materiał z kościoła, który swoją drogą jest koszmarnej jakości - to dochodzę do wniosku, że jednak fajnie że ktoś to nagrał a inny ktoś miał z tego radochę :graba: :wink:
 
 
Alma_ 


Dołączyła: 03 Paź 2005
Posty: 3531
Skąd: z całkiem bliska
Ostrzeżeń:
 1/3/7
Wysłany: Sro Gru 07, 2005 4:01 pm   

Ice, wiem, przecież żatruję ;)

Jak się goście uprą, to przeciez nie będę im konfiskować kamer :roll: Chociaż miałabym na to ochotę :evilgirl:
_________________
chez alma |
 
 
Kot 


Wiek: 40
Dołączyła: 27 Kwi 2005
Posty: 1423
Skąd: Łódź
Wysłany: Sro Gru 07, 2005 4:27 pm   

My też zrezygnowaliśmy z kamerzysty.

Znajomi zrobili nam psikusa i nakręcili 2 filmiki właśnie za pomocą cyfrowych aparatów fotograficznych. Pierwszy to relacja z naszego pierwszego tańca, drugi to po prostu część zabawy weselnej :wink:

Nie żałujemy naszej decyzji. Mamy mnóstwo zdjęć i często do nich wracamy.
_________________
... pamiętasz była jesień....

 
 
aggna 

Dołączył: 04 Sty 2005
Posty: 319
Skąd: Bełchatów
Wysłany: Sro Gru 07, 2005 7:58 pm   

U mojego kuzyna nie bylo kamerzysty, byl tylko fotograf.Zrobil fotograf ok. 800 zdjec + plener kazdy z gosci( bliska rodzina) dostala plyte ze wszystkimi zdjeciami. Zdjecia jest moim zdaniem lepsza pamiatka niz kaseta.
 
 
bajeczka 


Wiek: 39
Dołączyła: 04 Mar 2005
Posty: 940
Skąd: Łódź
Wysłany: Sro Gru 07, 2005 9:09 pm   

szczako napisał/a:
Popieram.
my tez nie bierzemy wideofilmowania pod uwage. sadze, ze byloby to tak, jak z filmem ze studniowki. obejrzalam chyba dwa razy po imprezie i to na 'fast forward' :)


Widze, że podzilił los mojej studniówki :)
_________________


Życzę miłego dnia i pozdrawiam Cię gorąco Gość :)
 
 
 
Alma_ 


Dołączyła: 03 Paź 2005
Posty: 3531
Skąd: z całkiem bliska
Ostrzeżeń:
 1/3/7
Wysłany: Sro Gru 07, 2005 10:26 pm   

bajeczka napisał/a:
szczako napisał/a:
Popieram.
my tez nie bierzemy wideofilmowania pod uwage. sadze, ze byloby to tak, jak z filmem ze studniowki. obejrzalam chyba dwa razy po imprezie i to na 'fast forward' :)

Widze, że podzilił los mojej studniówki :)

I mojej ;)

Ale Twoją, Bajeczko - oglądałam :D
_________________
chez alma |
 
 
filmowiec 
Firma

Wiek: 38
Dołączył: 15 Mar 2004
Posty: 334
Skąd: Łódź
Wysłany: Sro Gru 07, 2005 11:32 pm   

moja studniowka tez lezy, aczkolwiek zamierzam ja przemontowac na krotki film do ktorego chetnie sie bedzie wracac, ja na swoim slubie czy weselu chcialbym zeby byl realizowany film oczywiscie nie przez nachalnych operatorow...
_________________
Marcin vel filmowiec:)
 
 
 
Linka 


Wiek: 41
Dołączyła: 29 Mar 2005
Posty: 334
Skąd: Łódź
Wysłany: Czw Gru 08, 2005 8:49 am   

Myśmy nie zrezygnowali, i jesteśmy bardzo zadowoleni z tego filmu. Zawsze chciałam mieć film i nawet różne (za przeproszeniem :lol: ) knoty z innych wesel, które miałam (wątpliwą) przyjemność oglądać nie odstraszyły mnie. Owszem nie lubię być filmowana na czyichś imprezach, ale na własnym śłubie i weselu, uwierzcie, w całym zaaferowaniu nie dostrzegałam kamerzystów (dwóch! :wink: ) jak też i wielu fajnych momentów, które uwieczniła kamera. Oglądamy często - bo lubimy wracać do tego dnia.
_________________


:)
 
 
karmelcia 


Wiek: 40
Dołączyła: 07 Lis 2005
Posty: 177
Skąd: Łódź
Wysłany: Czw Gru 08, 2005 10:00 am   

Ja zdecydowanie jestem pprzeciwko filmowanu na weselu - wssyscy sa skrepowani, a potem i tak nikomu nie chce sie wlaczac TV i DVD zeby ogladac, a zdjiecia kazdy chcetnie obejrzy:)
 
 
 
Alma_ 


Dołączyła: 03 Paź 2005
Posty: 3531
Skąd: z całkiem bliska
Ostrzeżeń:
 1/3/7
Wysłany: Czw Gru 08, 2005 10:04 am   

?aneta napisał/a:
Nagrywal nam wesele i ślub kolego który pierwszy raz mial kamerę w reku!

Przyznam szczerze, że dziwię się, jak mogliście się zdecydować na coś takiego? Rozumiem, że mógł to być amator, ale choć trochę obeznzny ze sprzętem i techniką, a nie taki, który ma kamerę pierwszy raz w życiu w ręku :shock:
_________________
chez alma |
 
 
Pusiak 
- Dyktator


Wiek: 38
Dołączyła: 15 Lut 2005
Posty: 3311
Skąd: Łódź
Wysłany: Czw Gru 08, 2005 10:49 am   

karmelcia napisał/a:
Ja zdecydowanie jestem pprzeciwko filmowanu na weselu - wssyscy sa skrepowani, a potem i tak nikomu nie chce sie wlaczac TV i DVD zeby ogladac, a zdjiecia kazdy chcetnie obejrzy:)


A wiesz co, to chyba zależy od ludzi :) U Nas np. było tak... My z Mefiu w ogóle nie dostrzegaliśmy kamerzysty i fotografa, tak bardzo byliśmy zajęci tym co się dzieje, pana kamerzystę ładnie poprosiliśmy żeby nie filmował ludzi jak jedzą, bo wiem, że z reguły wtedy się krępują, ale np. jak siedzą przy stole i rozmawiają, to już im to tak bardzo nie przeszkadza :) Generalnie na filmie zauważyłam, że starsi goście byli rozluźnieni i wcale im kamera nie przeszkadzała, tylko niektóre młode osoby jakoś tak momentami dziwnie popatrywały w obiektyw, ale to pojedyńcze przypadki, raczej się wszyscy uśmiechali, pozdrawiali Nas, każdy jakimś miłym słowem rzucił :)
A teraz mamy oglądają ten film bez przerwy i przy każdej okazji (no teściowa teraz nie, ale nie dlatego że jej sie znudził) A ja też sobie raz na jakiś czas obejrzę i Mefiu też, wtedy kiedy mamy ochotę, albo mamy gościa któremu to własnie My chcemy ten film pokazać. Fakt, że może nie oglądamy całego za każdym razem, ale też nie jest tak że idzie cały czas na fast forward....
Ale to zapewne zależy od człowieka :)

P.S. Alma uważaj jak Zbyszek mówi, że zmienicie zdanie to jest duża szansa że faktycznie zmienicie :)
_________________

 
 
 
Alma_ 


Dołączyła: 03 Paź 2005
Posty: 3531
Skąd: z całkiem bliska
Ostrzeżeń:
 1/3/7
Wysłany: Czw Gru 08, 2005 10:55 am   

Pusiak napisał/a:
Alma uważaj jak Zbyszek mówi, że zmienicie zdanie to jest duża szansa że faktycznie zmienicie :)

Hmm, jakoś trudno mi w to uwierzyć... ale cóż - przekonamy się wkrótce :)
_________________
chez alma |
 
 
Pusiak 
- Dyktator


Wiek: 38
Dołączyła: 15 Lut 2005
Posty: 3311
Skąd: Łódź
Wysłany: Pią Gru 09, 2005 12:04 pm   

Ja powiedziałam że jest duża szansa, a nie że na pewno zmienicie :) A siłe [rzekonywania Zbyszka poznałam sama, bo uważam, że jeśli udało Mu sie przekonac do swoich zdjęć moją teściową to naprawdę jest w tym dobry :)
_________________

 
 
 
Alma_ 


Dołączyła: 03 Paź 2005
Posty: 3531
Skąd: z całkiem bliska
Ostrzeżeń:
 1/3/7
Wysłany: Pią Gru 09, 2005 12:08 pm   

Pusiak - a widzieliście ten słynny film? ;) Jeśli tak - to czy skusiliście się na polecanego kamerzystę?
_________________
chez alma |
 
 
Pusiak 
- Dyktator


Wiek: 38
Dołączyła: 15 Lut 2005
Posty: 3311
Skąd: Łódź
Wysłany: Pią Gru 09, 2005 12:46 pm   

Słynnego filmu nie widzieliśmy z bardzo prostego powodu, na film byliśmy zdecydowani to raz, a dwa, że to własnie Nasz kamerzysta polecił Nam Zbyszka :) Także w momencie kiedy załatwialiśmy zdjęcia nie było już potrzeby oglądania filmu, choć zostało Nam to zaproponowane :)
_________________

 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
statystyki odwiedzin z innych stron


Publikowanie w całości lub fragmentach treści zawartych na Łódzkim Forum Weselnym bez zgody administratorów forum jest zabronione.
Reklamy
wesela sala taneczna Łódź

www.foto-sobieraj.com.pl