Forum Weselne miasta Łódź
Forum poświęcone organizacji ślubu i wesela

Ślub konkordatowy - Oprawa muzyczna w kościele

Asiek - Czw Sty 08, 2004 4:35 pm
Temat postu: Oprawa muzyczna w kościele
Proponuję tu wymieniać opinie na temat oprawy muzycznej ślubu kościelnego : skrzypce, śpiewacy, chóry, organiści, itd.

Pozdrawiam! :D

Madlen_ - Czw Sty 08, 2004 4:42 pm

Jeśli dobrze kojarzę to trochę o tym już pisałyśmy.

Ja miałam skrzypaczkę, ślicznie zagrała Ave Maria-120zł.

Co do organisty to wolę się nie wypowiadać......wziął 50zł.- i nie zagrał tego co chciałam na wstępie... :(

Edyta - Czw Sty 08, 2004 7:02 pm

bylam na slubie, na ktorym spiewal zawodowy chor!!!

powiem wam ze az w klatce piersiowej podnosilo

cos pieknego!!



ja osobiscie chcialabym miec i skrzypce i spiewaczke!! :christmas:

kryszka - Czw Sty 08, 2004 7:30 pm

Nienawidzę skrzypiec i piejących śpiewaczek! Jakoś mnie to nie rusza. 8)

I na pewno u mnie nie będzie Ave Maria, bo przypomina mi to pieśń pogrzebową. :roll:

Mi - Czw Sty 08, 2004 10:00 pm

A ja potrzebuję namiary na dobrą skrzypaczkę lub przystojnego skrzypka (żart). :lol: :lol: :lol: :lol:
olenka - Czw Sty 08, 2004 11:58 pm

Nam pan z orkiestry zapeopnował wykonanie Ave Maryia na saksofonie. Jeszce nie wiem co na to ksiądz. To sie jeszce zobaczy ale śpiewaczek to chyba tez nie chce:)
Madlen_ - Pią Sty 09, 2004 9:45 am

kryszka napisał/a:

I na pewno u mnie nie będzie Ave Maria, bo przypomina mi to pieśń pogrzebową. :roll:


Kryszka są dwie wersje Ave Maria.

kryszka - Sob Sty 10, 2004 12:07 am

A ta druga jest weselsza i żywsza? Bo ja zawsze słyszałam taką strasznie smutną. :roll:
Madlen_ - Pon Sty 12, 2004 10:27 am

Nie jestem w stanie teraz Ci powiedzieć...ale skrzypaczka nam zagrałą 2 i wybraliśmy jedną.
anna.b - Nie Mar 14, 2004 6:34 pm

Podobnie jak Mi, poszukuje namiarow na skrzypaczke badz skrzypka, ktory zagralby na naszym slubie. Czy mozecie kogos polecic?

Galionka, u Ciebie grala skrzypaczka, mozesz podac jakis kontakt?

Czekam na wiadomosci na priv.

Pozdrawiam serdecznie, :girl :
Ania

Asiek - Nie Mar 14, 2004 6:40 pm

Ja też miałam skrzypaczkę (akompaniował jej na organach mąż, bo organista kościelny zapowiedział, że "nie podoła" :wink: ), ale namiary miałam na jakimś karteluszku i w czasie przeprowadzki przepadł. :(
Szkoda, bo chętnie bym poleciła.

anna.b - Nie Mar 14, 2004 6:44 pm

Asiek, jaka szkoda... :cryingtomato:

Czekam na dalszy odzew od pozostalych :)

Asiek - Nie Mar 14, 2004 6:48 pm

anna.b napisał/a:
Asiek, jaka szkoda... :cryingtomato:


Aniu, nie płacz :glaszcze: , bo mi się serce kraje. :cry: :wink:

anna.b - Nie Mar 14, 2004 8:11 pm

Juz mi troche lepiej, Asiek... :girl :
W kazdym razie nie trace nadziei :spoko:

dagmara - Nie Mar 14, 2004 9:02 pm

olenka napisał/a:
Nam pan z orkiestry zapeopnował wykonanie Ave Maryia na saksofonie. Jeszce nie wiem co na to ksiądz. To sie jeszce zobaczy ale śpiewaczek to chyba tez nie chce:)

Czy mogłabyś podać namiary na tego gościa bo moja koleżanka szuka pana który gra na trąbce.

Madlen_ - Pon Mar 15, 2004 10:54 am

anna.b napisał/a:

Galionka, u Ciebie grala skrzypaczka, mozesz podac jakis kontakt?

Czekam na wiadomosci na priv.


Wysłałam... :graba:

Kiwax - Wto Mar 23, 2004 2:28 pm

Problemu z tym nie mam - zaśpiewają mi moi przyjaciele, z którymi spiewam. co do końcówki - to mam nadzieję na trąbkę :D a jak nie to inną pieśń w wykonaniu kogoś z zespołu. No i obowiązkowo marsz = najlepiej zagrany przez naszego aranżera - jest bezkonkurencyjny!!
Mi - Sob Kwi 10, 2004 7:23 pm

Mam namiary na skrzypka, jeśli ktoś je chce, niech da mi znać :lol:
Ania - Sro Sie 25, 2004 1:29 pm

Mogę podać namiar na moją skrzypaczkę, pani jest z ogłoszenia z Gratki ale byłam jej posłuchać na jednym ślubie i bardzo mi się podobała. Pani zajmuje sie oprawa muzyczna takich uroczystosci i ma bardzo duży repertuar.

Renata Serwa 211 45 38, 608 551 559, 602 521 559

Za dwa utwory 140zł, zac dojazd poza Łódź 20zł, jak więcej utworów np. 4 to chyba była cena 160zł, a jak za granie podczas składaniea życzeń to chyba +150zł (tu nie jestem pewna)

w każdym razie można do niej zadzwonić i ona poda kiedy gra i gdzie na jakimś slubie i można jej posłuchać

Mia - Sro Sie 25, 2004 1:38 pm

dzięki, będę dzwoniła. Mam nadzieję, że w Kościele nie będą stroili fochów, bo ustroić nic mi nie pozwolili...:(
Ania - Sro Sie 25, 2004 1:42 pm

Ja pytałam naszego księdza czy nie będzie widział przeszkód żeby była skrzypaczka i powiedział że nie ma problemu, tylko żeby mu potwierdzić żeby powiedział organiście żeby sobie w paradę nie wchodzili, zresztą ta pani też może zagrać z organistą w tle, ale to już trzeba z nią rozmawiać.
pipi - Sro Sie 25, 2004 2:41 pm

A ja mam jeszcze taką radę, żebyś porozmawiała z organistą - oni mają z reguły takie osoby. Może nawet Ci powie kiedy przyjść i posłuchać, może być dobrze i możliwe że taniej.
Ania - Sro Sie 25, 2004 2:50 pm

Pipi ma rację, jeśli masz ślub w jakimś większym kościele to może uda się znaleźć właśnie kogoś w ten sposób. My mamy ślub w małym kościółku pod Łodzią, tu jest tylko kilka ślubów w ciągu roku i raczej nie mają takich kontaktów, więc musiałam szukac sama.
artnow - Wto Sie 31, 2004 10:54 am

A ja bede mial nietypowo - zespół 2 gitary elektryczne, gitara basowa, klawisz, perkusja i bongosy - na pewno nie bedzie smutno ;-)

A beda mi grali przyjaciele z parafialnego zespolu muzycznego Ad Dei Gloriam.

I co Wy na to ?? ?

:twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :lol:

pipi - Wto Sie 31, 2004 12:26 pm

Przyjaciele w takich sytuacjach sprawdzają się znakomicie
artnow - Wto Sie 31, 2004 12:36 pm

Najbardziej sie ciesze z tego ze to bedzie baaardzo duzy szok.
Bo generalnie zespol mozna powiedziec grajacy cos z pogranicza chrzescijanskiego rocka.
Nikt z gosci prawie o tym nie wie - wiec bedzie spore zaskoczenie.

Slub bedzie z mocnym uderzeniem - ja zawsze lubie mocne wejscia ;-)

Swoja droga fajnie wyglada rozstawiona perkusja w kosciele :hm:

Ania - Sro Wrz 08, 2004 4:32 pm

A co na to Wasz ksiądz?
Ania - Wto Wrz 14, 2004 12:05 pm

A ja mam pytanie do tych co mieli skrzypaczkę na ślubie, u nas zamówilismy 2 utwory, jeden to na pewno będzie Ave Maria a co do drugiego to nie mam pojęcia, może mi doradzicie jakiś ładny utwór, i kiedy najlepiej je grać, podczas komunii i na koniec czy na początku?
Kati - Wto Wrz 14, 2004 1:25 pm

Polecam Arię na strunie G J.S. Bach
Largo G.F. Handel
Serenada F. Schubert

:D

Ania - Wto Wrz 14, 2004 1:30 pm

Dzięki Kati, no cóz tłuczek ze mnie bo ja się na tym nie znam, podam te utwory mojej skrzypaczce żeby mi zanuciła to może mi się coś skojarzy, a jak uważasz kiedy te utwory najlepiej zagrać, mam ślub z mszą więc na dwa utwory jest sporo czasu ale nie wiem gdzie je umiejscowić :roll:
Kati - Wto Wrz 14, 2004 1:44 pm

to popularne melodie i na pewno kojarzysz ze słyszenia :)
Co do miejsca - podoba mi się jak jeden z nich jest grany już po przysiędze, jak młodzi klęczą... a drugi :roll: hmmm nie wiem :wink: Nie pamiętam gdzie jest "dziura" w mszy (jak są takie ciche modlitwy księdza - wierni na ogół tego nie słyszą, a w tym czasie grają np. organy - może tu mogłabyś wstawić skrzypce :)

Amelka - Sro Wrz 22, 2004 2:49 pm

Gdybym była z Łodzi to chętnie bym wam pomogła, bo sama gram na ślubach :) Jeśli chodzi o Ave Maria to proponuję ta '2G?" WERSJ? :30: czyli Ave Maria Schuberta,z tego względu że Ave Maria Bacha {1sza wersja} jest rzeczywiście troche smętna a w wykonaniu na skrzypcach to super smętna :D !! !
agusia :) - Sro Wrz 22, 2004 3:00 pm

ostatno bylismy na slubie gdzie w kosciele nie bylo organisty! zapowiadalo sie dziwnie do momentu rozpoczecia ...ten sam zespol ktory jak sie okazalo gral pozniej na weselu gral rowniez w kosciele ! sluchajcie efekt....SUPER! kamerzysta kompletnie nie musial niczego zmieniac ! po za ave maria przepieknie zaspiewana byly melodie i piosenki znane lub mniej nadajaca sie na super love story! pierwszy raz slyszelismy w momencie nakladania sobie obraczek jak cichutenko z tylu szla myzyka ...only you!
naprawde niezapomniane az zal sciska ze my nie wpadlismy na cos takiego...............ale moze ktoras z WAS podchwyci pomysl....a naprawde warto:)

Amelka - Sro Wrz 22, 2004 3:02 pm

serenada Schuberta jest rzeczywiście ładna ale była używana jako podkład do filmu a dokładnie do starej telenoweli więc na własnym ślubie bałabym sie że którejś ciotce sie z jakaś Izaurą np. skojarzy :christmas:

Aria Bacha jest bardzo dobra pod warunkeim że jest duże wesele i duzo ludzi przyjmuje komunie, bo ten utwór jest dość długi.

Osobiście polecam:
---Ave Maria - F.Schubert
---Ave Maria - Bach-Gounod {ta nudniejsza ale ma swoich zwolenników}
---Ave Maria - Caccini {moim zdaniem HICIOR,krótkie i piekne,najładniej brzmi na trąbce, saksofonie,po prostu na instrumentach dętych}

Ja gram jeszcze jeden kawałek na wejście ale zaznaczam że to jest wyciskacz łez!!!! Nazywaja na to pieśń amerykańska, bo często jest wykonywane w kościołach w USA.Niestety nie znam słów bo zawsze gram i nikt wtedy nie spiewa, ale w polskiej wersji chyba zaczyna sie "zanim świt zbudzi nas" czy jakos tak.Profesjonalny muzyk na pewno zorientuje sie o jaki utwór chodzi.
Najlepszy efekt jest wtedy, gdy gram to na wejście.Cichutko ustawione organy,trabka lub skrzypce graja melodie, wolny utwór,młodzi wchodzą, a wszystkie babki odwracaja się i...... chlip...chlip.... :christmas:

Ania - Sro Wrz 22, 2004 3:04 pm

No więc rozmawiałam z ta nasza skrzypaczką i powiedziałm jej że zdajemy się całkowicie na nią, wybrała nam 2 utwory na początku i podczas komunii, podczas komunii będzie Ave Maria Schuberta, a na początku coś jakiś marsz ale nie wiem czyj.

co mnie zaciekawiło pani oststnio grała na ślubie Beatelsów Yesterday, fajnie jakby u nas mogła to zagrać, ale z naszym księdzem nie przeszedłby taki utwór więc nie będziemy ryzykować.

Amelka - Sro Wrz 22, 2004 3:35 pm

No to fajnie Aniu, ja tez bym wybrała Ave Maria Schuberta, mam nadzieje że Ci sie spodoba! :D
Ania - Sro Wrz 22, 2004 3:37 pm

Dzięki, też mam taka nadzieję. Boję się tylko że jak usłyszę pierwsze nuty to mi łezka poleci ze wzruszenia, bo oststnio to ja się strasznie wrażliwa zrobiłam :lol:
aniam - Sro Wrz 22, 2004 4:17 pm
Temat postu: Muzyka w Kościele
Witajcie. Jestem muzykiem i gram na slubach. Jestem wiolonczelistka i razem z gitarzysta robimy cala Msze, tzn. wykonujemy wszystkie utwory. W repertuarze mamy nie tylko kawalki muzyki powaznej, ale rowniez piekne piesni o milosci, ktore wykonujemy wokalnie. Chetne osoby prosze o prywatny kontakt.
aniam - Sro Wrz 22, 2004 4:28 pm

Amelka napisał/a:
Ja gram jeszcze jeden kawałek na wejście ale zaznaczam że to jest wyciskacz łez!!!! Nazywaja na to pieśń amerykańska, bo często jest wykonywane w kościołach w USA.Niestety nie znam słów bo zawsze gram i nikt wtedy nie spiewa, ale w polskiej wersji chyba zaczyna sie "zanim świt zbudzi nas" czy jakos tak.Profesjonalny muzyk na pewno zorientuje sie o jaki utwór chodzi.




Chodzi o " Nim świt obudzi mrok"

Amelka - Sro Wrz 22, 2004 4:44 pm

Dzięki Aniam, wiedziałam że to musi być cos z tym :christmas: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: budzeniem
Jelonek - Sro Wrz 22, 2004 6:03 pm

a u mnie na koniec ceremonii Ave MAria zostało zagrane przez trąbkę i powiem Wam że było bombowo - niestety nie mam namiarów i nie wiem ile za ten wystep wziął trębacz , bo była to niespodzianka ....
a co do organisty :evil: :evil: wrrrrrr zwiął ode mnie 150 zł a potem jak moja siostra sama załatwiała zeby na koniec były organy + trąbka w roli głownej to sobie jeszcze kazał ****dopłacić !! ! nie wiem ile , bo mi nie chcieli powiedzieć , ale miałam ochote pójść do niego w tygodniu po ślubie i powiedzieć co o tym myślę !

suhotnikowa - Sro Wrz 22, 2004 10:47 pm

Mamy zamiar poprosić mojego kolegę muzyka, żeby zagrał na skrzypcach :D Na szczęście nie będziemy musieli nic kombinowac z organistą, ponieważ obaj panowie znają się i co więcej, często wspólnie grają i to najczęściej w kościółku, w którym bierzemy ślub :D :) :P
Miałam też nadzieję, że moja koleżanka będzie śpiewała podczas uroczystości. Lecz gdy ją ostatnio o to poprosiłam, okazało się, że wychodzi za mąż tego samego dnia co ja, w tym samym kościele jest ślub i to zaraz po moim :( :cry: :cry: Dobrze, że przynajmniej złożymy się wspólnie na dekorację kościoła :wink: :lol: :lol: :lol:

gosiaczek - Czw Wrz 23, 2004 9:46 am

Amelka napisał/a:

Ja gram jeszcze jeden kawałek na wejście ale zaznaczam że to jest wyciskacz łez!!!! Nazywaja na to pieśń amerykańska, bo często jest wykonywane w kościołach w USA.Niestety nie znam słów bo zawsze gram i nikt wtedy nie spiewa, ale w polskiej wersji chyba zaczyna sie "zanim świt zbudzi nas" czy jakos tak.Profesjonalny muzyk na pewno zorientuje sie o jaki utwór chodzi.
Najlepszy efekt jest wtedy, gdy gram to na wejście.Cichutko ustawione organy,trabka lub skrzypce graja melodie, wolny utwór,młodzi wchodzą, a wszystkie babki odwracaja się i...... chlip...chlip.... :christmas:


Oczy mi się zaświeciły do takiego rozwiązania. Ale mam twierdzi, że to pieśń na pożegnanie młodych po weselu... Ciekawe kto ich wtedy żegna?

Amelka - Czw Wrz 23, 2004 3:20 pm

Oczywiście że ze względu na słowa może być i na koniec,ale kto wtedy ją zaśpiewa :mrgreen: ? Na wejście w kościele o tyle jest to piękne, że nikt wtedy nie śpiewa{nie ma problemu ze słowami,z reszta i tak mało kto je zna}, goście stoją w milczeniu i to jest ten pierwszy naprawde podniosły moment!!!!
Ja osobiście nie chciałabym na wejście słyszeć jakiejś pieśni kościelnej i śpiewów zgromadzonych, ale to wszystko jest kwestią gustu.

Agniesia - Pią Paź 01, 2004 9:47 pm

suhotnikowa a możesz się tego kolegi od skrzypiec spytać, czy na moim ślubie by nie zagrał? spytaj się ile to kosztuje i napisz. Dzięki
gambi - Czw Lut 17, 2005 11:21 pm

Udalo mi sie znalezc przypadkowo namiary na ludzi zajmujacych sie oprawa muzyczna w kosciele, gdyby ktos byl chetny to namiary podam na priv ( nie wiem czy mozna tak otwarcie :wink:
ps. jeszcze ich nie sprawdzilam

Judi - Sro Kwi 27, 2005 11:34 am

Kochani,

poszukuję skrzypków na mój ślub, ale za bardzo nie wiem jak się do tego zabrać :oops: Czy ktoś z Was zna może jakiś muzyków, którzy ładnie :D grają na ślubach??

Pozdrawiam
Kasia

opium - Czw Kwi 28, 2005 10:16 am

A my będziemy mieli chór
:blackglassesgirl: :tonguegirl: :sadgirl: :happygirl: :hmgirl:
:girl : :smilegirl: :blackglassesgirl: :evilgirl:
:verysadgirl: :whatwhatgirl: :rhmgirl:
:happygirl: :blackglassesgirl:
:tonguegirl:

megi - Czw Kwi 28, 2005 11:05 am

a my organy i pania na flecie, która gra podobno pięknie :wink:
Agni - Czw Kwi 28, 2005 2:09 pm

U mnie naślubie po długiej niewiadomej jak to będzie wszystko zakończyło się pomyślnie - zagral pięknie na skrzypkach kuzyn mojego męża - jest studentem 1-ego roku - jak ktoś by chciał to mogę podać namiary na priv- bo wiem że gra na ślubach trochę. Byłam tym bardziej zadowolona że czekała mnie wizja zapłacenia muzykowi 200zł za jeden utwór - podobno takie teraz są stawki - dodam że był to pan który gra w filharmonii - może i tak jest ale to bardzo duuużo i skończyło by się na jednym utworze dla ozdoby .. a tak było ich 3 (krótki ślub) - i zagrane specjalnie dla nas :)
gosiaczek - Czw Kwi 28, 2005 10:49 pm

opium napisał/a:
A my będziemy mieli chór


A my teeeeż :D Chórek właściwie

opium - Czw Kwi 28, 2005 11:24 pm

A można spytać jaki - skąd? Jaki skład - ile osób? I za ile? Jaki repertuar, ile utworów?
gosiaczek - Pią Kwi 29, 2005 8:15 am

W drodze wyjątku (jak zaznaczył ksiądz) zaśpiewają nam chłopcy z Liceum Organistowskiego przy klasztorze salezjanów z Lutomierska. Utworami zajmuje się narzeczony, sama jestem trochę na bakier z muzyką sakralną, każdym razie pełna oprawa mszy. No a za ile.... tu mamy zgryz, gdyż ksiądz powiedział, że złożymy jakąś ofiarę i nie podał żadnych widełek. Ile można dać organiście i 10 chórzystom?
Karolcia - Czw Maj 05, 2005 8:33 pm

Agni napisał/a:
U mnie naślubie po długiej niewiadomej jak to będzie wszystko zakończyło się pomyślnie - zagral pięknie na skrzypkach kuzyn mojego męża - jest studentem 1-ego roku - jak ktoś by chciał to mogę podać namiary na priv- bo wiem że gra na ślubach trochę. Byłam tym bardziej zadowolona że czekała mnie wizja zapłacenia muzykowi 200zł za jeden utwór - podobno takie teraz są stawki - dodam że był to pan który gra w filharmonii - może i tak jest ale to bardzo duuużo i skończyło by się na jednym utworze dla ozdoby .. a tak było ich 3 (krótki ślub) - i zagrane specjalnie dla nas :)



Mogę prosić o namiary na kuzyna na priv???????? !! !!!!

Agni - Pią Maj 06, 2005 10:12 am

Karolcia: dzisiaj wyśle :)
soleil - Pon Cze 20, 2005 8:54 am
Temat postu: skrzypce.........
Witam bardzo seredecznie;)

Dziewczyny moje kochane :D
Proszę Was baaaaaaaaaardzo gorąco o przesłanie mi namiarów na skrzypaczkę, -ka, którrzy mogliby zagrać w kościele.(może być również innego rodzaju muzyk)

Czekam na pomoc..........

Pozdrawiam :)

ewig - Sob Lip 02, 2005 12:42 pm

A my bedziemy miec cos innego... Oprawe zapewni nam moj facet od rel. Bedzie gral na gitarze,a dziewczyny beda spiewac(schola-nie wiem jak to sie pisze... :oops: ). Gra z nimi juz kilka lat i robi to naprawde rewelacyjnie! Bylam na jednym takim slubie i jest to cos niesamowitego!!! Klimat niesamowity.Rewelacja! Za zadne pieniadze nie zamiebilabym ich na skrzypaczke i wyjaca spiewaczke.
Marti - Sob Lip 02, 2005 3:24 pm

U nas organista i flecistka :)
Gniesia - Pon Lip 04, 2005 3:08 pm

U nas będzie 5 trębaczy no i oprócz tego normalnie organistka.
gosiael - Wto Lip 19, 2005 7:23 am

Czy ktoś może mi poradzić w kwestii nietypowego repertuaru na oprawę ślubu.
Podkreślam, że marzy nam się nietypowy repertuar, ale sama oprawa ma być jak najbardziej typowa - organy.
Chcielibyśmy by zagrano coś innego niż Ave Maria czy Marsz Mendelshona.
Oczywiście musi być stosowne do okazji i do wykonania na organach.

Czy macie jakieś doswiadczenia w tej sprawie?

Pozdrawiam

Gosia

Mika - Wto Lip 19, 2005 7:39 am

Ja nie pomogę bo sama jeszcze nie wiem co będzie grane na moim ślubie ale może powinniście porozmawiać z organistą on powinien Wam doradzić
gosiael - Wto Lip 19, 2005 11:10 am

Wiesz, z naszych doświadczeń z rozmów z fachowcami (a skoro ślub za miesiąc to domyślasz się, ze juz ich trochę było) wynika, ze rozmawiajac z wszelkimi usługodawcami trzeba wczesniej wiedzieć, co się konkretnie chce. W przeciwnym razie fachowcy bedą radzić to, co dla nich najłatwiej wzglednie to na czym najwięcej zarobią. Takie jest życie...
Dlatego pytam przed rozmową z organistą :-)

Pozdrawiam

Gosia

Kot - Wto Lip 19, 2005 11:27 am

tak mi przyszło do głowy
bo ja oczywiście też jestem jeszcze przed rozmową z organistą
że jeśli taki organista zapytany doradzi to co mu najlepiej wychodzi to wcale nie koniecznie będzie źle :wink:
ja bym sie martwiła właśnie jakbym sobie coś udziwnionego wymyśliła i na siłę zmusiła do tego organistę, bo a nuż mu nie wyjdzie i co wtedy... :wink:

gosiael - Pią Sie 12, 2005 6:24 am

Wypada mi zamknąć rozpoczęty przeze mnie temat.
Ostatecznie zrobiliśmy tak.
Okazuje się, że sąw dużych sklepach muzycznych np. media markt płyty z oprawą muzyczną ślubów. Kupiliśmy, przesłuchaliśmy, wybralismy kilka propozycji i dopiero tak "uzbrojeni w wiedzę" porozmawialiśmy z organistą. On zaakceptował nasze propozycje nawet trochę doradził i..mam nadzieję, że bedziemy mieli świetną oprawę muzyczną - inną niz wszystke.
Jakby kogoś interesowało i chciał się przymiezyć do tematu, to powiem jakie elementy oprawy są do wyboru.
- wejscie
- psalm
- ofiarowanie
- Komunia
- wyjście
Zatem dwa utwory dostojne, często marszowe, dwa refleksyjne, spokojne no i psalm, ale tu bardziej chodzi o tekst niż o muzykę

Pozdrawiam

Gosia

aggna - Sro Wrz 07, 2005 5:22 pm

Polecam bardzo goraco dwie dziewczyny ktore pieknie spiewaja na slubach (nie tylko). Jedna gra na skrzypcach a druga spiewa. Prawdopodobnie za spiew na slubie biora 200 zl
Calinka - Sro Wrz 07, 2005 5:26 pm

Aggna a czy one są z Łodzi? Jeżeli tak to mogę prosić namiary na privi :?:
bajeczka - Sro Wrz 14, 2005 9:38 pm

A mnie oprawę w kościele zapewnia zespół weselny i to za darmo :lol:
pinia_pinia - Czw Wrz 15, 2005 10:59 am

artnow napisał/a:
Najbardziej sie ciesze z tego ze to bedzie baaardzo duzy szok.
Bo generalnie zespol mozna powiedziec grajacy cos z pogranicza chrzescijanskiego rocka.
Nikt z gosci prawie o tym nie wie - wiec bedzie spore zaskoczenie.

Slub bedzie z mocnym uderzeniem - ja zawsze lubie mocne wejscia ;-)

Swoja droga fajnie wyglada rozstawiona perkusja w kosciele :hm:


Słyszałam że w kościele na Jutrzenki księża pozwalają na takie rockowe śluby ( a propos tam ksiądz jeździ na motorze - ścigaczu i jest totalnie na luzie :) i chyba tam się zdecydujemy wziąć ślub )

gambi - Pią Wrz 16, 2005 10:46 pm

Bylam na ślubie na jutrzenki z kilkunastobowa orkiestra. Nam sie podobalo, ale probosz 2 dni pozniej skwitowal, ze to byly jakies wydziwienia. Wiec nie wiem czy tak naprawde ksieza sa tak przychylni niestety :?
Ewela - Sro Wrz 21, 2005 3:29 pm

Gambi, wiem o jakim ślubie mówisz. Orkiestra była dlatego, że Pan Młody się w niej udzielał i koledzy zrobili mu niespodziankę. Dokładnie nie wiem czy uzgadniali to z księdzem.
Mario - Nie Paź 02, 2005 11:19 pm

U nas na ślubie chcemy stworzyć mały chór (6-8 osób) mam kilku znajomych muzyków i jeden z nich zgodził się poprowadzić taki zespół. Chcemy by kilka utworów było bardziej radosnych z akompaniamentem gitary i konga, może jeden gospel i coś a'capella z kanonów z Taize. Mam namiary na kilku skrzypków i skrzypaczkę (moge przekazać namiary) Zespół, który gra u mnie na weselu robi także pełna oprawę mszy.
Znam także 3 organistów (2 tenorów i jeden bas). Przygotowywali muzycznie przez pewien czas msze dla studentów. Wszyscy śpiewaja i grają rewelacyjnie.
W kościele trzeba jednak porozmawiać z miejscowym organistą. Jeżeli ma grać ktoś inny to trzeba zapłacic tzw. odstępne. W niektórych kosciołach wiem że nie można nawet mieć kogoś swojego. Wg fachowców czyli grających muzyków prowadzących także msze najlepszy organista w Łodzi gra w Katedrze. Slyszałem go i rzeczywiście gra świetnie choć wokalnie się nie wybija.

lvi - Wto Paź 04, 2005 9:19 am

aggna napisał/a:
Polecam bardzo goraco dwie dziewczyny ktore pieknie spiewaja na slubach (nie tylko). Jedna gra na skrzypcach a druga spiewa. Prawdopodobnie za spiew na slubie biora 200 zl

U mnie na ślubie śpiewała moja szwagierka.Poprostu cudnie :) Dodatkowo zrobiła nam niespodzianke i poprosila pare osob z chóru zeby grali nam piesni.Poprostu rewelacja.
Aggni moze własnie wspomnialas o mojej szwagierce i jej kolezance.One często we 2 graja na slubach?Moze znasz ich nazwiska albo chociaz imiona?

Mika - Wto Paź 04, 2005 5:10 pm

U nas na ślubie śpiewała młoda dziewczyna polecona przez organistę. Według laika czyli mnie pięknie zaśpiewała :)
Kot - Pią Paź 07, 2005 4:34 pm

Myśle,myślę intensywnie na ten temat... bo jak dotąd zaniedbałąm tą część przygotowań kompletnie :oops: Wiem jedno marzy mi się Ave Maria Schuberta podczas komunii świętej, teraz szukam czegoś na wejście...
Jestem jeszcze przed rozmową z organistom, troszkę mnie to niepokoi.

aggna - Pią Paź 07, 2005 5:29 pm

lvi napisał/a:
aggna napisał/a:
Polecam bardzo goraco dwie dziewczyny ktore pieknie spiewaja na slubach (nie tylko). Jedna gra na skrzypcach a druga spiewa. Prawdopodobnie za spiew na slubie biora 200 zl

U mnie na ślubie śpiewała moja szwagierka.Poprostu cudnie :) Dodatkowo zrobiła nam niespodzianke i poprosila pare osob z chóru zeby grali nam piesni.Poprostu rewelacja.
Aggni moze własnie wspomnialas o mojej szwagierce i jej kolezance.One często we 2 graja na slubach?Moze znasz ich nazwiska albo chociaz imiona?


Nie znam imion ani nazwisk. Mam tylko telefon i wiem, ze mieszkaja niedaleko Belchatowa

Kasiawka - Pią Paź 21, 2005 8:57 am

A my dostaliśmy skrzypaczę w prezencie ślubnym, która grała pięknie. Jedna z niewielu rzeczy, które pamiętam z Kościoła własnie jej piękne granie :mrgreen:
dr Dolittle - Wto Lis 29, 2005 5:20 pm

A nam w drodze do ołtarza zamiast organów będzie towarzyszyć dźwięk rogów myśliwskich i marsz sw. Huberta :)
Edi - Wto Lis 29, 2005 7:52 pm

dr Dolittle napisał/a:
A nam w drodze do ołtarza zamiast organów będzie towarzyszyć dźwięk rogów myśliwskich i marsz sw. Huberta :)



Ciekawy pomysł. U nas ksiądz na pewno by się na takie odstępstwo nie zgodził.


Nigdy nie słyszałam o marszu św. Huberta.

Alma_ - Wto Lis 29, 2005 7:54 pm

Edi, dlaczego odstępstwo? Czy są jakies zasady, które mówią, co można grać?
Kot - Wto Lis 29, 2005 7:56 pm

Edi oprawę muzyczną uzgadnia się z organistą i właściwie może byc to co chcesz. Jak się uprzesz to możesz nawet zrezygnować z organisty i przyprowadzić swojego muzyka :30:
Alma_ - Wto Lis 29, 2005 7:59 pm

No właśnie, też mi się tak wydawało - uspokoiłaś mnie Kocie, dzięki :D
karmelcia - Sro Lis 30, 2005 9:23 am

dr Dolittle napisał/a:
A nam w drodze do ołtarza zamiast organów będzie towarzyszyć dźwięk rogów myśliwskich i marsz sw. Huberta :)


Fajnie :D ciekawy pomysl

bajeczka - Sro Lis 30, 2005 8:54 pm

dr Dolittle napisał/a:
A nam w drodze do ołtarza zamiast organów będzie towarzyszyć dźwięk rogów myśliwskich i marsz sw. Huberta :)


Jestes wielbicielem polowań? :lol:

Martita - Sro Lis 30, 2005 11:47 pm

Amelka napisał/a:

Ja gram jeszcze jeden kawałek na wejście ale zaznaczam że to jest wyciskacz łez!!!! Nazywaja na to pieśń amerykańska, bo często jest wykonywane w kościołach w USA.Niestety nie znam słów bo zawsze gram i nikt wtedy nie spiewa, ale w polskiej wersji chyba zaczyna sie "zanim świt zbudzi nas" czy jakos tak.Profesjonalny muzyk na pewno zorientuje sie o jaki utwór chodzi.
Najlepszy efekt jest wtedy, gdy gram to na wejście.Cichutko ustawione organy,trabka lub skrzypce graja melodie, wolny utwór,młodzi wchodzą, a wszystkie babki odwracaja się i...... chlip...chlip.... :christmas:


wszystko by było super bo to naprawde śliczna melodia gdyby nie maleńki szczegół: to jest piosenka żałobna...nie pasuje kompletnie do takiej uroczystości jak ślub. Fakt - czasem się zdarza (sama raz bylam na takim slubie) ale tylko dlatego ze młodym podoba sie linia melodyczna. Natomiast tekst jest ?AŁOBNY :)


Co do utworów najczęściej granych na ślubach to są to:
Marsz weselny Mendelssohna
Aria na strunie G Bacha
Ave Maria Schuberta lub Bacha w opracowaniu Gounoda ( a tak na marginesie to utworów Ave Maria jest baaaardzo dużo - każdy może sobie coś wybrać :wink: )
Largo z Zimy Vivaldiego
Marzenie Schumanna
Alleluja z Mesjasza Haendla
Marsz Tryumfalny z Aidy

gosiaczek - Czw Gru 01, 2005 7:56 am

Martita napisał/a:
Alleluja z Mesjasza Haendla


Organista, który grał u nas był księdzem i odmówił czy też odradził "Alleluja". Jego zdaniem mało liturgiczne

Martita - Czw Gru 01, 2005 8:21 am

gosiaczek napisał/a:

Organista, który grał u nas był księdzem i odmówił czy też odradził "Alleluja". Jego zdaniem mało liturgiczne


To dziwne bo to bardzo popularny utwor...moze nie bardzo potrafil to zagrac? :wink: :lol:

gosiaczek - Czw Gru 01, 2005 8:58 am

No wiesz ;) ! Jest nauczycielem w średniej muzycznej, organistowskiej w dodatku
dr Dolittle - Czw Gru 01, 2005 5:01 pm

bajeczka napisał/a:
Jestes wielbicielem polowań? :lol:


Jestem zwykłym szarym myśliwym...

Martita - Czw Gru 01, 2005 11:19 pm

Kurcze...ja tez mam wykształcenie muzyczne :lol:
Filomena - Pią Gru 02, 2005 1:46 pm

Ja mam średnie muzyczne. A to, co organista na naszym ślubie grał obok Ave Maria, ja też grałam w zamierzchłych czasach (fortepianowa wersja koncertu fletowego f moll Bacha - 2 część).

Co do Alleluja z Mesjasza. Nie słyszałam gołej transkrypcji organowej. Mam partyturę z basso continuo i bez udziału chóru raczej nieciekawie brzmi. Moze dlatego odradzał. Co do nieliturgiczności - wolę modlic się przy sztuce (w swoim czasie użytkowej), niż przy para - ludowych i młodzieżowych zawodzeniach :hm: .

gosiaczek - Sob Gru 03, 2005 3:01 pm

Filomena napisał/a:


Co do Alleluja z Mesjasza. Nie słyszałam gołej transkrypcji organowej. Mam partyturę z basso continuo i bez udziału chóru raczej nieciekawie brzmi. Moze dlatego odradzał.


Chór akurat był. Odradzał, bo jest nie na miejscu przy tej okazji, jego zdaniem. A ponieważ nie mam średniego muzycznego ani żadnego muzycznego w ogóle, zadałam sie na opinię człowieka, który ma więszą wiedzę i doświadczenie w zakresie muzyki, sakralnej zwłaszcza. I jestem księdzu wdzięczna, bo pompa mojego ślubu i bez tego mnie przerosła.

Cytat:
Co do nieliturgiczności - wolę modlic się przy sztuce (w swoim czasie użytkowej), niż przy para - ludowych i młodzieżowych zawodzeniach :hm: .


Rzuciłam owo 'Alleluja' jako ciekawostkę i nie upieram się ani na tak, ani na nie. Jeśli się chce to można mieć na ślubie i fragmenty 'Nabucco', i ścieżke dźwiękową z 'Uprowadzenia Agaty' i w ogóle to, co tworzy lepszy nastrój, bez względu na stosowność. Ale ludowe zawodzenia to nie cała muzyka sakralna, zatem chyba za mocno sprawę uprościłaś.


Nawiasem mówiąc - na co dzień to wolę zawodzenia, przynajmniej mogę w nich pouczestniczyć na miarę swoich możliwości, bez większej szkody dla utworów :mrgreen:

Filomena - Nie Gru 04, 2005 3:14 pm

gosiaczek napisał/a:


Rzuciłam owo 'Alleluja' jako ciekawostkę i nie upieram się ani na tak, ani na nie. Jeśli się chce to można mieć na ślubie i fragmenty 'Nabucco', i ścieżke dźwiękową z 'Uprowadzenia Agaty' i w ogóle to, co tworzy lepszy nastrój, bez względu na stosowność. Ale ludowe zawodzenia to nie cała muzyka sakralna, zatem chyba za mocno sprawę uprościłaś.


Nawiasem mówiąc - na co dzień to wolę zawodzenia, przynajmniej mogę w nich pouczestniczyć na miarę swoich możliwości, bez większej szkody dla utworów :mrgreen:


Nie zamierzam nikomu narzucać, przy czym ma się modlić, czy brać ślub. Nie twierdziłam też, że obecna muzyka sakralna jest li i jedynie ludowa. W zwiazku z tym nie mogę się zgodzić, że coś uprościłam. Nie analizowałam bowiem stanu muzyki sakralnej w Polsce. Przytoczyłam jedynie swoje preferencje.

W swoim czasie trafiłam na końcówkę mszy w Santa Maria Maggiore w Rzymie odprawianą właśnie z pompą po łacinie. Organista trzymał się tempa i tronacji i nie zawodził kozim głosem. Mi było łatwiej uczestniczyć akurat w takiej mszy. Ale to znów kwestia preferencji. Nie twierdzę, że każdy organista u nas jest zły. Po prostu ja z rzadka trafiam na tych lepszych. Widocznie mam pecha :mrgreen: .

A wracając do tematu, bo zboczył na dyskusję o muzyce sakralnej, a nie o oprawie ślubu:

Organiści grający w Katedrze mają swoją stronę internetową z próbkami muzyki http://www.katedra.art.pl/slub/ .

Maggda - Pią Gru 23, 2005 6:55 pm

Jeśłi ktoś ma namiary i jakieś istotne informacje o muzykach mogących zagrać na ślubie, to poproszę na pw. ?lub nie jest w Łodzi a w Sieradzu.
?licznie dziękuję :)

agamek1 - Pon Sty 02, 2006 12:54 am
Temat postu: jakiś pomysł na oprawę muzyczną w kościele???
szukam oprawy muzycznej w kościele ... głównie chodzi mi o śpiew itp...najlepiej jakiś zespół młodzieżowy ....i raczej nic związanego z orkiestrą weselną gdyż tę mam juz zamówioną .... z góry dziękuje za pomoc :)
organ_katedra - Wto Sty 03, 2006 12:11 pm

Witam wszystkich Forumowiczów, pewnie nie jest to najlepsze miejsce do przedstawiania się, ale ponieważ będę się udzielał na tym forum pewnie tylko w kwestiach związanych z oprawą muzyczną, to przywitam się tutaj. Jestem organistą archikatedry łódzkiej, od jakiegoś czasu zaglądam tutaj, ale pora wreszcie "dać głos". Zwłaszcza, że kilka spraw które zostały poruszone w tym wątku, wymaga uściślenia.

Pojawił się temat utworów i instrumentów, które mogą (lub nie mogą) być użyte w liturgii. Otóż sprawy te dokładnie określają przepisy liturgiczne. Na te przepisy składa się kilka dokumentów kościoła, niestety większość z nich ma już kilkadziesiąt lat i odbiega trochę od współczesnych realiów. Pozostaje jeszcze kwestia przestrzegania tych przepisów - jak zapewne zauważyliście już, to co "przejdzie" w jednym kościele, niekoniecznie musi "przejść" w drugim. W katedrze sprawy są traktowane dość rygorystycznie, ale też bez przesady.

Przechodząc do konkretów: przepisy wskazują organy jako instrument najbardziej właściwy liturgii, natomiast dopuszczają także do użytku te instrumenty, które nie są używane do wykonywania muzyki rozrywkowej (świeckiej). Nie zezwalają na użycie instrumentów kojarzonych z muzyką świecką, czyli wykluczyć należy na pewno perkusję, saksofon, a nawet gitarę. Wspomniany w tym wątku zespół rogów myśliwskich też raczej kojarzy się bardziej z muzyką świecką, niż z sakralną. Jednak jak jest w praktyce - wszyscy wiemy. Gitara stała się powszechnym instrumentem w kościele, wiele zespołów używa afrykańskich bębenków (instr. perkusyjny). Co do rogów myśliwskich - organizuje się koncerty w kościele (sam organizowałem taki koncert w kościele parafialnym w Witowie koło Piotrkowa). Saksofon też nierzadko pojawia się na uroczystościach ślubnych. Trzeba tylko zachować zdrowy rozsądek.

Co do repertuaru - sytuacja ma się podobnie - dokumenty wskazują chorał gregoriański jako śpiew właściwy kościołowi katolickiemu. W praktyce jednak śpiew ten "uchował się" jedynie w większych kościołach zakonnych i częściowo w katedrach. Swoją drogą trudno wyobrazić sobie na ślubie ceremonię przejścia do ołtarza przy jednogłosowym śpiewie gregoriańskim ;) Przepisy podobnie jak w przypadku instrumentów, odrzucają utwory o charakterze świeckim. I tu mamy poważny problem - stosując tą zasadę trzeba byłoby zaprzestać wykonywania chyba 3/4 utworów które zwykle grywa się na ślubach, włącznie z marszem Mendelssohna czy Wagnera. Dlatego też większość organistów i księży przymyka oko na przepisy uważając tylko, by dobór repertuaru nie był zbyt frywolny. Jako ciekawostkę dodam, że miałem już w katedrze sytuację, kiedy para chciała mieć na ślubie kawałki z Celine Dion czy Queenów. Oczywiście takie "kwiatki" nie przejdą. W każdym bądź razie przepisy są rygorystyczne i organista lub ksiądz mogą odmówić wykonania konkretnego utworu, jeśli uznają, że nie nadaje się do liturgii.
Co do "Alleluja" Haendla - nie widzę powodu by uznawać ten utwór za niewłaściwy do wykonania na ślubie. Może "Mesjasz" Haendla, z którego pochodzi słynne "Alleluja" nie jest utworem ściśle liturgicznym, ale na pewno mieści się w pojęciu muzyki sakralnej i na pewno bardziej nadaje się na ślub niż choćby marsz weselny Wagnera. A akurat w wersji organowej brzmi nieźle - osobiście grywam "Alleluja" jako bis na koncertach organowych.

Jeśli będziecie mieli jakieś dodatkowe pytania, chętnie pomogę. Zapraszam wszystkich, a szczególnie osoby biorące ślub w katedrze na następujące strony: www.katedra.lodz.pl www.katedra.art.pl i www.katedra.art.pl/slub/

Pozdrawiam
Qba

dr Dolittle - Wto Sty 03, 2006 3:22 pm

Możliwe że rogi myśliwskie bardziej się kojarza z muzyką świecką, zresztą bardzo dobrze :) . Jest jednak na rogi napisany kilka utworów zebranych w całość i nazwane "Mszą św. Huberta" więc wychodzi że gdzieś tam kiedyś kościół do rogów sie przekonał. Co prawda "Marsz św. Huberta" się w mszy nie znalazł ale myślę że dla laików i tak to nie ma znaczenia :lol: .
Aaaa i byłbym zapomniał. Rogi pieknie współbrzmią właśnie z organami. Mam nawet gdzieś na płytce "Ave Maria" grane na organach (niestety nie pamiętam przez kogo :oops: ) i na rogu francuskim przez Jacka Smoczyńskiego. Po prostu wyciskacz łez...

organ_katedra - Wto Sty 03, 2006 3:34 pm

dr Dolittle napisał/a:
Mam nawet gdzieś na płytce "Ave Maria" grane na organach (niestety nie pamiętam przez kogo :oops: ) i na rogu francuskim przez Jacka Smoczyńskiego. Po prostu wyciskacz łez...


Owszem. Na organach gra Jan Bokszczanin. Wspominałem o koncercie w Witowie, który organizowałem - wykonawcami był właśnie ten duet - Janek Bokszczanin z Jackiem Smoczyńskim.
Co do Mszy św. Huberta - to po prostu tytuł utworu cyklicznego Mariana Sawy skomponowanego właśnie w formie mszalnej. Jednak o akceptacji tego utworu ze strony kościoła nie byłbym przekonany ;)

nula22 - Sro Mar 15, 2006 12:49 pm

hmm no to sama się pogubiłam, nas śpiewaczka i skrzypaczka - czyli pania Ania zapytała czy chcemy żeby więcej grała na skrzypcach czy śpiewała. powiedzieliśmy, że to i to bo ma piękny głos. więc zaproponowała nam piosenkę mietka szcześniaka, nie znam tytułu, ale jak zaśpiewała to oczywiście się nam spodobało. ksiądz nie powinien robić problemów, a z organistą juz ona grała więc oby wszystko było tak jak planujemy :o :o
Zosiek - Sob Mar 18, 2006 2:16 pm

Ja się bardzo cieszę, bo gdy będę brała ślub (jeszcze nie wiem dokładnie kiedy to będzie :P ) będą śpiewały moje kuzynki z rodzinką ( prowadzę scholę) i jestem z tego powodu bardzo zadowolona!! Szkoda tylko, że sama nie będę mogła zbytnio spiewać a tymbardziej grać :P :lol: :rotfl:
Magda2 - Sob Mar 18, 2006 8:33 pm

Nam zaspiewa kuzyn A. Juz cwiczy i wychodzi mu to pieknie :D
Zaspiewa nam Ave Maria i moze cos jeszcze, ale tego nie chce powiedziec :tuptup:

AiD - Sob Kwi 08, 2006 10:40 pm

ostatnia s?ysza?am tak? :D



PIE?? ?LUBNA

1. Gdy si? ??cz? r?ce dwie w imi? Bo?e,
Przed o?tarzem uroczystym w blasku ?wiec.
Wtedy zwyk?a ludzka mi?o?? jest pot?g?,
Bo z mi?o?ci? Jego wieczn? splata si?.

2. Kiedy ??czysz serca dwa w imi? swoje,
I zwi?zujesz mi?dzy nimi mocn? ni?,
B?ogos?awisz swoim dzieciom na w?drówk?,
Pokazujesz, co to znaczy umie? ?y?.

3. Pójd? odt?d na rado?ci i na smutki,
Zawsze razem, przy nim - ona, przy niej - on.
Twoja ?aska szlak im b?dzie wyznacza?a
I obroni od drapie?nych ?wiata szpon.

4. Teraz idzcie u?mi?chnieci w imi? Bo?e,
Pami?tajcie dzie? dzisiejszy, bo od dzi?
Wasze r?ce b?dzie trzyma? sam Bóg Ojciec,
Jego s?owo, Jego prawda, Jego my?l.

suzanka - Wto Maj 09, 2006 5:32 pm

Na ślubie znajomych w Warszawie pan grał na trąbce. Wspaniale mu to wychodziło. Momentami aż przechodziły mnie ciarki... Też bym tak chciała 8)
Olusia - Wto Maj 09, 2006 9:05 pm

Mojej siostry bardzo dobra koleżanka śpiewa i występuje w Mazowszu, powiedziała, że jakbyśmy chcieli to ona z chęcią nam zaśpiewa i zagra. Na szczęście, bo ja pana organisty z mojej parafii nie trawię.
dorota20w - Sro Maj 10, 2006 5:21 pm

u mnie bedzie orkiestra szkoły muzycznej, której dyrektorem jest mój przyszły teść. Juz słyszałam jak to bedzie na slubie znajomej wiec jestem bardzo uszczęśliwiona. ;D
FifthAvenue - Sob Maj 13, 2006 11:49 am

Z wstepnych planow wynika, ze u nas bedzie znajmoy... kiedy uslyszalam po raz pierwszy jak gra to juz wiedzialam, ze chce zeby mi na slubie gral Bacha... zobaczymy jak sie to wszystko da zorganizowac, ale wierze, ze bedzie dobrze :-)
vaniliaxxx - Czw Maj 18, 2006 2:10 pm

Czy ma któras z Was namiary na jakąś dobrą skrzypaczkę?? W sumie najbardziej nam zalezy na Ave Maria :) Wiecie może jakie są koszty wynajęcia takiej osoby na ślub?
madzikk83 - Wto Lip 04, 2006 11:50 am

Edyta napisał/a:
bylam na slubie, na ktorym spiewal zawodowy chor!!!

powiem wam ze az w klatce piersiowej podnosilo

cos pieknego!!




macie namiary na taki chór?

Blatka - Czw Paź 26, 2006 7:14 pm
Temat postu: Chórek dziecięcy
Hej mnie sie wymarzył chórek dziecięcy w kościele może ktoś ma namiary???
Byłabym wdzięczna

[ Dodano: Czw Paź 26, 2006 7:15 pm ]
vaniliaxxx napisał/a:
Czy ma któras z Was namiary na jakąś dobrą skrzypaczkę?? W sumie najbardziej nam zalezy na Ave Maria :) Wiecie może jakie są koszty wynajęcia takiej osoby na ślub?




Ja również gorąco pozdraiwam

Nikulec - Wto Lis 28, 2006 1:22 am

Mi w zupełności wystarczy skrzypaczka/skrzypek. Jeżeli ma ktoś jakąś sprawdzoną osobę, która nie zedrze ze mnie dużo to prosiłabym o namiary :)
yott - Wto Lut 13, 2007 11:21 am
Temat postu: smyczki podczas ceremonii
Witam,

czy ktoś z Was miało być może okazję skorzystać z kilkuosobowego zespołu smyczkowego? Właśnie taką tonację wymyśliłam sobie na ślub (chętnie bez śpiewu i chętnie więcej niż jedne skrzypce). Będę zobowiązana za wszelkie namiary i wskazówki.

Pozdrawiam serdecznie,

Asia

organ_katedra - Wto Lut 13, 2007 10:33 pm

Jeśli potrzebujecie solistów, instrumentalistów czy kwartet smyczkowy na ślub, to piszcie na priva - mogę polecić ludzi, z którymi współpracuję w katedrze. Są to wyłącznie koncertujący muzycy po Akademii. Jakość gwarantowana.









Post zawierał treści reklamowe

Lucy - Sro Lut 14, 2007 5:06 pm

Mi napisał/a:
A ja potrzebuję namiary na dobrą skrzypaczkę lub przystojnego skrzypka (żart). :lol: :lol: :lol: :lol:


Nie jestem wprawdzie przystojnym skrzypkiem, ale za to skonczyłam Akademie Muzyczną w Łodzi i bardzo często gram na ślubach. Post zawierał treści reklamowe A na moim ślubie muzyka będzie anielska:D

karolina - Czw Lut 15, 2007 5:55 pm

My postanowilismy,ze u ans na slubie bedzie gral pan na skrzypcach :) baaaardzo podoba mi sie jego gra i zawsze wtedy mam lzy w oczach- oczywiscie sa to lzy szczescia i wzruszenia :lol:
Dunia - Nie Mar 18, 2007 10:05 pm

Co do muzyki w kościele, to u nas będzie grała siostra mojego R. na flecie, a zaśpiewają dzieciaczki z chórku który prowadzę + gitary 8)
Co do muzycznej oprawy Mszy, to powiem szczerze, że byłam na ślubie gdzie grał facet na trąbce. Może to była kwestia akustyki kościoła, ale jak tylko wjeżdżał na wysokie tony to tak świdrowało w uszach, że nie dało się wytrzymać. Więc przed zamówieniem jakiegoś grajka (niekoniecznie trębacza) radzę 2x sprawę przemyśleć :znudzony:

q - Nie Mar 18, 2007 10:10 pm

Dunia napisał/a:
Co do muzyki w kościele, to u nas będzie grała siostra mojego R. na flecie

:D
podłużnym, czy poprzecznym? :smile: (porównaj "szansa na sukces") :]

misia-misia - Nie Mar 18, 2007 10:17 pm

My mieliśmy skrzypaczkę.
Oj wielkie były przeboje, by mogła zagrać na naszym ślubie. Wszystko przez organistę.
Mówił, że to będzie kosztować, bo normalnie to on załatwia skrzypaczkę, że się "nie zgrają", że będą musieli razem długo poćwiczyć i takie tam gadanie...
Skrzypaczka poszła bodajże dzień wcześniej do organisty, pogadała i w efekcie... grała u nas.
Później się dowiedziałam, że przyszła dużo wcześniej przed naszym ślubem i grała chwilę na ślubie przed nami...
A potem u nas... a grała cudnie... zawsze chciałam usłyszeć na swoim ślubie skrzypki i usłyszałam :D
I to "Ave Maria"... wszyscy płakali ze wzruszenia...
cudne wspomnienia :D

Agnieszka19 - Nie Mar 18, 2007 11:52 pm

My z moim miśkiem zastanawiamy się nad skrzypaczką.
Pwiedz mi misiu-misiu czy ładnie to wszystko brzmiało. Bo muszę przyznać że mnie skrzypce to się z pogrzebami kojarzą :roll:

q - Nie Mar 18, 2007 11:54 pm

my nad harfistką myślimy. tylko namiarów znaleźć nie możemy :(
misia-misia - Pon Mar 19, 2007 12:06 am

Agnieszka19 napisał/a:
My z moim miśkiem zastanawiamy się nad skrzypaczką.
Pwiedz mi misiu-misiu czy ładnie to wszystko brzmiało. Bo muszę przyznać że mnie skrzypce to się z pogrzebami kojarzą :roll:


czy ładnie? Agnieszko ... cudnie! :buja w oblokach: :buja w oblokach: :buja w oblokach:

Jejku, jeśli masz możliwość to bierz skrzypaczkę! :D

A skąd porównanie, że jak skrzypce to pogrzeb :? Ja byłam na wielu ślubach i na sporej części były właśnie skrzypce...

i powiem, że nie wyobrażam sobie "Ave Maria" w innej wersji niż właśnie na skrzypcach.

Moim gościom, osobom zaproszonym oprawa muzyczna szalenie się podobała...
Bo i skrzypaczka świetnie potrafiła się zgrać z organistą!

Agnieszka19 - Pon Mar 19, 2007 12:10 am

Wiesz jak idzie się z trumną to gdzie nie byłam w łodzi na pogrzebie to skrzypek garł. No i jak święto zmarłych jest to na cmentarzu Zarzewie tez gra skrzypek.
Chyba stąd to skojarzenie :smile:
Ale skoro mówisz że tak cudnie to brzmiało to pewnie się zdecyduje. :smile:

misia-misia - Pon Mar 19, 2007 12:17 am

Agnieszko teraz wiem, skąd twoje skojarzenia...


ale spokojnie, skrzypaczka jest jak najbardziej mile widziana podczas ślubów!

naprawdę warto!

organ_katedra - Pon Mar 19, 2007 11:51 am

Oczywiście nie mam nic przeciwko skrzypcom na ślubie, ale myślę że warto też zastanowić się nad innym instrumentem. Na przykład w dużych wnętrzach (katedra, św. Teresa itp.) świetnie brzmi trąbka - bardzo uroczyście i dostojnie. W małych kościółkach raczej nie będzie to dobry wybór - tu rzeczywiście lepiej sprawdzą się skrzypce czy flet. Zdarzało mi się grać z saksofonem, klarnetem, obojem, puzonem, wioloczelą, a nawet lutnią. I niektóre zestawienia na prawdę fajnie brzmiały.

Q - pytasz o namiary na harfistkę. Jak uda mi się znaleźć telefon - podeślę Ci na priva.

Dunia - Pon Mar 19, 2007 8:43 pm

podłużnym, czy poprzecznym? :smile: (porównaj "szansa na sukces") :] [/quote]

co porównać?
:arrow: poprzecznym

gosc - Pon Mar 19, 2007 8:55 pm

a ja bym chciaŁa żeby na naszym ślubie oprócz organów także skrzypce byŁy ale nie znam żadnego skrzypka a boję się tak z ogŁoszenia. Przecież żadnego przesŁuchania nie zrobię bo mam ucho przez sŁonia przydepnięte (mój Criss zresztą też) :(
cosola - Pon Mar 19, 2007 9:04 pm

Na naszym ślubie też będą skrzypce :) a skrzypaczkę poleciła nam nasza orkiestra, więc ufam, że nas nie zawiedzie :) jeśli chcesz mogę podać Ci namiary na priv (podkreślam tylko, że nie biorę odpowiedzialności za jej umiejętności, po prostu ufam) :wink:
Ela_i_Adam - Pon Mar 19, 2007 9:08 pm

A znacie może panią która jest organistką w kościele na radogoszczu zachodzie? ma piękny głos bo śpiewała na ślubie mojej siostry ale wyprowadziła się do zgierza i nikt nie ma na nia namiarów :(
hawwa - Wto Mar 20, 2007 11:54 am

Czy ja tez moglabym uprzejmie poprosic o namiary na skrzypaczke? Bardzo ladnie prosze [smilie=g035.gif]
organ_katedra - Sro Mar 21, 2007 9:06 am

Ela_i_Adam napisał/a:
A znacie może panią która jest organistką w kościele na radogoszczu zachodzie?


Czy masz na myśli ten kościół?:



Jeśli tak, to tam są trzy organistki. Jedna z nich jest rzeczywiście ze Zgierza, a dwie pozostałe (mama z córką) mieszkają na Radogoszczu. Spróbuj się dowiedzieć, która z nich konkretnie będzie grała na Waszym ślubie i daj znać na PW, postaram się załatwić namiary.

Pozdr. Kuba

Ela_i_Adam - Sro Mar 21, 2007 11:52 am

tak ten kościół mam na myśli. pytałam siostry kto śpiewał na ich ślubie bo bardzo nam się podobało to powiedziała że to organistka z tego koscioła i że teraz mieszka w zgierzu i ma małe dziecko.Wiem że ma przepiękny głos. właśnie chodzi o to że chcieliśmy żeby zaśpiewała na naszym ślubie. A nikt nie ma do niej namiarów.
panna rozyczka - Nie Mar 25, 2007 9:53 pm

i ja również moge polecić kilka osób : cały zespół (skrzypce, wiolonczela, dwa flety, gitara, bebny i klawisze oraz wokale) albo poszczególne osoby tylk oz tego składu. Nie wiem czemu wszyscy upierają się przy skrzypcach? Równie pieknie brzmi w kościele flet poprzeczny.
A może by tak ślub po irlandzku??? Już raz w Łodzi było coś takowego.
Odpowiem na priva

Pozdrowienia dla Kuby

Apple - Wto Mar 27, 2007 11:13 am

Oj a czy ja też mogłabym prosić o namiary na skrzypaczkę??? Z góry dziękuję!!!!
Aniadamowicz - Wto Kwi 03, 2007 10:35 am
Temat postu: organista
Jestem wściekła :zly:
Poszłam do organisty który gra w naszym kościele, ustalić ile kosztuje oprawa muzyczna mszy ślubnej... i Pan wykręcając nosem stwierdził ze skrócona 150 zł długa 200... POGŁUPIELI chyba.... ja już siły nie mam na tych naciągaczy... 150 zł to mój lekarz specjalista po wykształceniu, profesor za wizytę bierze 50, a organista za 15 min 150... ehhhhhhhhhhh szkoda słów... jestem zła i jest mi przykro że takie hieny tylko czekają na okazje.

Magari - Wto Kwi 03, 2007 3:18 pm

Ela_i_Adam napisał/a:
tak ten kościół mam na myśli. pytałam siostry kto śpiewał na ich ślubie bo bardzo nam się podobało to powiedziała że to organistka z tego koscioła i że teraz mieszka w zgierzu i ma małe dziecko.Wiem że ma przepiękny głos. właśnie chodzi o to że chcieliśmy żeby zaśpiewała na naszym ślubie. A nikt nie ma do niej namiarów.


Tak się składa, że ja dobrze znam tamtejsze organistki i mogę załatwić kontakt. Podam oczywiście na priv jak ktoś chce. :cool:

Tą ze Zgierza to widzę prawie codziennie :) no i oczywiście będzie grała też na moim ślubie. ;)

Ela_i_Adam - Wto Kwi 03, 2007 6:12 pm

dziękuje ale namiary juz dostałam i niestety ta Pani wyjezdza i na nasz ślub nie ma jej w łodzi a do tych dwóch pozostałych mam namiary :)
EJ-ET - Pon Lip 16, 2007 1:59 pm

ja też poszukuję kogoś kto ładnie "oprawi" ślub od strony muzycznej. Najchętniej chórek lub 1,2 instrument/y, niezbyt drogo...
Jakbyście mieli sprawdzone namiary to poproszę na priv!!

Konan - Pon Lip 16, 2007 8:50 pm
Temat postu: Re: organista
Aniadamowicz napisał/a:
Jestem wściekła :zly:
Poszłam do organisty który gra w naszym kościele, ustalić ile kosztuje oprawa muzyczna mszy ślubnej... i Pan wykręcając nosem stwierdził ze skrócona 150 zł długa 200... POGŁUPIELI chyba.... ja już siły nie mam na tych naciągaczy... 150 zł to mój lekarz specjalista po wykształceniu, profesor za wizytę bierze 50, a organista za 15 min 150... ehhhhhhhhhhh szkoda słów... jestem zła i jest mi przykro że takie hieny tylko czekają na okazje.


A w której to parafii było?

Pozdrawiam, Piotrek

organ_katedra - Sro Lip 18, 2007 11:58 am
Temat postu: Re: organista
Aniadamowicz napisał/a:
i Pan wykręcając nosem stwierdził ze skrócona 150 zł długa 200... POGŁUPIELI chyba.... ja już siły nie mam na tych naciągaczy... 150 zł to mój lekarz specjalista po wykształceniu, profesor za wizytę bierze 50, a organista za 15 min 150... ehhhhhhhhhhh szkoda słów... jestem zła i jest mi przykro że takie hieny tylko czekają na okazje.


Ja kilka słów jakby "z drugiej strony". Otóż zależy, jak ta oprawa muzyczna ma wyglądać - jeśli jest to zagranie standardowej mszy z marszem Mendelssohna na koniec, to kwota jest faktycznie sporawa. Jeśli natomiast jest to rozszerzona oprawa muzyczna z wykonaniem 4 lub 5 utworów muzycznych z literatury organowej, to cena jest adekwatna. Dziwi tylko podejście wspomnianego organisty do tematu - z relacji naszej Forumowiczki wynika, że był niemiły i opryskliwy - ale to już świadczy wyłącznie o jego kulturze osobistej.

Co się zaś tyczy drugiej części cytowanego fragmentu: akurat w ostatnim półroczu miałem sporo do czynienia ze służbą zdrowia - zarówno ze świeżo upieczonymi lekarzami jak i profesorami z uznaną pozycją zawodową i to że profesor za wizytę bierze 50 zł można między bajki włożyć ;)

Co do wykształcenia - może nie wszyscy, ale wielu organistów posiada specjalistyczne wykształcenie muzyczne - prócz nazwijmy to standardowego wykształcenia (podstawwówka, liceum itd.) przeszli 12 lat kształcenia w szkole muzycznej I i II stopnia, 5 lat w akademii muzycznej i nierzadko kursy i studia podyplomowe. Niech więc nikogo nie dziwi, że oprawa muzyczna na odpowiednim poziomie kosztuje - jest to praca specjalisty, tak jak lekarza, prawnika czy architekta. Ale niestety często bywa tak, że najwyższe stawki serwują akurat organiści z najlichszym wykształceniem i możliwościami i też uważam, że należy to tępić.

Pozdrawiam.

agnes - Czw Lip 19, 2007 12:22 pm

Wiecie może jak załatwia się w katedrze sprawę, jeśli chce się mieć własną oprawę muzyczną? Z kim należy to omówić?
gosc - Czw Lip 19, 2007 9:45 pm

Agnes proponuję żebyś zwróciŁa się z tym pytaniem na prv do swojego przedmówcy
fastyna - Sro Paź 10, 2007 10:02 pm

chciałam sie zapytać czy ma może ktoś namiary na jakiś kwartet smyczkowy???
asix - Pon Paź 15, 2007 6:25 pm

Ja mam:D wyslalam Ci e-mail w tej sprawie:)

[ Dodano: Wto Paź 16, 2007 7:30 pm ]
Agni napisał/a:
Byłam tym bardziej zadowolona że czekała mnie wizja zapłacenia muzykowi 200zł za jeden utwór - podobno takie teraz są stawki - dodam że był to pan który gra w filharmonii - może i tak jest ale to bardzo duuużo



Ja tez gram w Filharmonii i nie biore 200zl i nie gram jednego utworu, tylko tyle ile życzą sobie gospodarze wieczoru czyli para młoda. Czyli zależy od osoby - czy lubi z ludzi zdzierać :roll:

fastyna - Czw Gru 13, 2007 4:19 pm

Co do płacenia organiście za grę na ślubie też sie zgodzę z p.Kubą, sama wiem jak to wszystko wygląda z tej drugiej strony bo mój narzeczony jest organistą w prawdzie w małej parafii więc to nie to samo co katedra ale coś wiem na ten temat. Sprawa wykształcenia to jedna bardzo ważna sprawa a poza tym nikt jakoś nie marudzi jak musi mnóstwo pieniędzy wydać na podjechanie do kościoła limuzyną czy inne tego typu rzeczy, ale już jak przychodzi zapłacić za cokolwiek w kościele to już jest wielki raban i to najbardziej kłócą sie osoby robiące duże wesele na 200 osób. Dla nas najważniejsza jest przysięga i msza w kościele dlatego nie chcemy na tym za bardzo oszczędzać. To jest dla nas najważniejsze a nie to w co sie ubierzemy czy czym podjedziemy do kościoła :)

A poza tym ciekawe która z was chciałaby, żeby wasz mężczyzna pracował podczas gdy inni "normalni" ludzie mają wolne i ten czas spędzają z rodziną...

słonko - Sro Sty 23, 2008 1:01 am

W necie znalazłam stronkę fantastycznego kwartetu smyczkowego. Nie wiem tylko jeszcze ile biorą. Wysłałam maila z zapytaniem i czekam na odp. Posłuchajcie:
http://www.kwartet.pl/
Canon, Czardasz, Moricone i of course Loove Story przepiękne :tancze:

Martysia - Sro Sty 23, 2008 10:49 am

my tez koniecznie chcemy skrzypce a kwartet to juz w ogole bylby odjazd:D daj znac slonko jak cos bedziesz wiedziec o cenie!

[ Dodano: Sro Sty 23, 2008 10:51 am ]
skad oni w ogole sa?

słonko - Sro Sty 23, 2008 11:58 am

Kształcili się w Łodzi, ale czy tu "mają siedzibę" nie wiem. Jeżdżą po całej Polsce, Europie i Stanach. Mam nadzieję, że mail coś wyjaśni.
panna rozyczka - Sro Sty 23, 2008 1:28 pm

Jak najbardziej, przynajmniej część z nich to łodzianie. Z wiolonczelistką i skrzypkiem chodziłam do szkoły. Naprawdę polecam - świetni muzycy
Martysia - Sro Sty 23, 2008 4:32 pm

:)

to na pewno super sprawa. musi pieknie wszystko brzmiec. najpierw mielismy dylemat czy flet czy skrzypce i jakos wybralismy skrzypce. ale czy uda nam sie zamowic kwartet? wlasnie pytalam mojej kolezanki, ktora jest swiezo po slubie i kosztowalo ja to 800 zl. a ze juz duzo tych setek i tysiecy nam na wszystko polecialo bo w zasadzie na niczym nie oszczedzalismy, to moze jednak warto by zaczac:( kurcze drogo:( no ale wiadomo, przeciez to 4 osoby!

słonko - Sro Sty 23, 2008 4:44 pm

różyczko, a może orientujesz się ile minimalnie może kosztować kwartet, jeszcze tak jak u mnie za 2 (prawdopodobnie) utwory :?:
calipsoo - Czw Sty 24, 2008 1:05 am

A Nam trafiła się koleżanka z którą pracujemy w teatrze... W sumie to są dwie. Jedna gra na altówce a druga na fortepianie ale myślę że wystarczy instrument klawiszowy(niekoniecznie fortepian). Zgodziły się bez problemu, nawet się ucieszyły :)
słonko - Czw Sty 24, 2008 12:31 pm

Pozazdrościć!
panna rozyczka - Czw Sty 24, 2008 4:40 pm

słonko - niestety nie wiem ile biorą. Ale tak na chłopsk irozum - 800 zł na czwórkę to nie jest wygórowana kwota. Sama jak gram biorę 150-200. Trzeba być wcześniej, trzeba się przygotować, porobić próby, pojechać do kościoła, zadbać o sprzęt do nagłośnienia. tak na jeden ślub wychodzi 3-5 godziny pracy.
słonko - Czw Sty 24, 2008 4:49 pm

Cóż, patrząc na krajowe zarobki - 800zł. z 3-5 godzin pracy, to świetna kasa. Ale skoro mój ślub będzie "okrojony", to chyba i cena niższa? U mnie w kościele musieliby spędzić góra 1,5 h.
panna rozyczka - Czw Sty 24, 2008 7:15 pm

Słonko
Te 800 zł to jest na na cały zespół - dzielą się po równo - czyli pewnie po 200 zł. Zauważ, ze nawet jak u Ciebie zagrają tylko dwa utwory to i tak muszą być przed ślubem kiedyś, żeby sie zorientowac jak trzeba się nagłośnić- każdy kościół ma inną specyfikę i akustyka jest inna. Potem muszą przyjechać przynajmniej półgodziny wcześniej ( z reguły praktykuje się jednak godzinę gdyż inne śluby mogą być i nie można przeszkadzać w trakcie) potem po ślubie muszą zabrać sprzęt, czyli też jakiś czas musza odczekać, zeby następnej osobie nie przeszkadzać. Benzyna kosztuje , sprzęt też kosztuje, no i struny tez się zużywają (trzeba je co jakiś czas wymieniać). Uważam, że 200 zł za tę pracę to nie jest wygórowana cena - kształcenie muzyczne jest wymagające i bardzo długie i żmudne.
Organista , często bez żadnych studiów muzycznych za ślub bierze tyle

organ_katedra - Czw Sty 24, 2008 8:26 pm

słonko napisał/a:
Cóż, patrząc na krajowe zarobki - 800zł. z 3-5 godzin pracy, to świetna kasa. Ale skoro mój ślub będzie "okrojony", to chyba i cena niższa? U mnie w kościele musieliby spędzić góra 1,5 h.


Przeliczanie tego rodzaju działalności na "roboczogodziny" nie ma większego sensu. Takie rozliczanie godzinowe zwykło się stosować w przypadku prac, których wykonywanie ma charakter ciągły i unormowany. Natomiast działalność taka jak oprawa muzyczna ma charakter dorywczy i okazyjny. Poza tym jak już kiedyś pisałem na tym forum - to praca specjalistyczna i wymagająca odpowiednich umiejętności i wiedzy, podobnie jak praca lekarza, prawnika czy architekta. Dla przykładu: idąc na prywatną wizytę lekarską nie zastanawiamy się, czy lekarz poświęcił nam 5, 10 czy 30 minut i nie wyliczamy mu proporcjonalnego honorarium, tylko wykładamy z góry ustaloną kwotę, na dzień dzisiejszy całkiem zresztą sporą. Podobnie w przypadku porady prawnej.

Rzeczywiście fakt zarobienia 150 czy 200 zł przez muzyka w godzinę (tyle trwa ślub z mszą) robi wrażenie, ale pod warunkiem że takich ślubów byłoby po kilka dziennie. Tymczasem - jak pisałem już wcześniej są to prace okazjonalne i w dodatku trafiają się wyłącznie kilka miesięcy w roku. Weźmy pod uwagę, że kilka ładnych miesięcy w roku to "sezon martwy" - okres postu, adwentu, miesiące bez "R" itp. I tak w praktyce okazuje się, że takich grań jest w miesiącu nie więcej niż 3-4, a często nawet i mniej biorąc pod uwagę właśnie "sezon martwy".

A'propos przeliczania na roboczogodziny przypomniała mi się sytuacja z katedry sprzed roku: zadzwoniła do mnie pani, której córka miała brać ślub. Zapytała ile będzie kosztowała pełna oprawa muzyczna na organach - kiedy podałem kwotę, pani zaczęła krzyczeć że to skandal, że przecież to tylko godzina pracy, a ona w swojej firmie sprzątaczce płaci 8 zł za godzinę pracy, więc mnie też może zaoferować 8 zł. Widząc, że dyskusja z nią nie ma sensu zaproponowałem, że chociaż w katedrze nie udostępnia się organów obcym osobom, to zrobię dla niej specjalnie wyjątek i pozwolę zagrać jej sprzątaczce za 8 zł. No bo skoro dla niej to wszystko jedno...

[ Dodano: Czw Sty 24, 2008 8:30 pm ]
panna rozyczka napisał/a:
Organista , często bez żadnych studiów muzycznych za ślub bierze tyle


No, tu muszę Cię zaskoczyć - otóż organista bez studiów muzycznych, zwłaszcza w warunkach wielkomiejskich staje się już rzadkością. Oczywiście mówiąc o studiach muzycznych mam na myśli wszelkie kierunki z muzyką związane, nie tylko klasę organów w akademii. Bo jeśli bierzemy pod uwagę wyłącznie organistów po studiach kierunkowych grających w kościołach Łodzi, to będzie można ich policzyć na palcach jednej ręki.

[ Dodano: Czw Sty 24, 2008 8:44 pm ]
słonko napisał/a:
Canon, Czardasz, Moricone i of course Loove Story przepiękne


Hmmm, wszak jest jeden zasadniczy problem - mając na uwadze obowiązujące przepisy prawa kościelnego, żaden z wymienionych tu utworów nie powinien zabrzmieć podczas liturgii ślubnej w kościele... Oczywiście to jest teoria, wszyscy dobrze wiemy że są kościoły, gdzie może "się udać", ale nie wszędzie...

fastyna - Czw Sty 24, 2008 10:01 pm

My mamy kilka typów Między innymi Ave Maria Cacciniego (chyba najpiękniejsze ze wszystkich a najrzadziej spotykane na ślubach, nie wiem sama dlaczego) Canon Pachelbela (ale tu by był potrzebny kwartet smyczkowy ale to jest marzenie ściętej głowy) Marzenie, Aria na strunie G i jeszcze kilka innych ale to zostawiam mojemu przyszłemu mężowi :) W końcu on w tym wszystkim siedzie bardziej niż ja :D :D Ale na pewno będzie tylko muzyka klasyczna, żadnych piosenek, pieśni itp...
Martysia - Czw Sty 24, 2008 10:04 pm

ooo szanowny Panie Organisto jak dobrze,ze Pan sie zjawil:) ja mam pytanko. kiedy trzeba sie z Panem umawiac? moj slub odbedzie sie w Katedrze 26.07 i chcemy oczywiscie mendelsona itd:) prosze o jakies naprowadzenie
organ_katedra - Czw Sty 24, 2008 10:13 pm

Martysia napisał/a:
ooo szanowny Panie Organisto jak dobrze,ze Pan sie zjawil:)


Wow, jak oficjalnie ;)
Odezwę się na priva - napiszę co i jak.

fastyna - Czw Sty 24, 2008 10:19 pm

lepiej panie organiszta :) Jak to mawia na mojego narzeczonego pewna starsza kobieta :D
słonko - Pią Sty 25, 2008 10:12 am

[quote="organ_katedra"]
słonko napisał/a:
Rzeczywiście fakt zarobienia 150 czy 200 zł przez muzyka w godzinę (tyle trwa ślub z mszą) robi wrażenie, ale pod warunkiem że takich ślubów byłoby po kilka dziennie. Tymczasem - jak pisałem już wcześniej są to prace okazjonalne i w dodatku trafiają się wyłącznie kilka miesięcy w roku. Weźmy pod uwagę, że kilka ładnych miesięcy w roku to "sezon martwy" - okres postu, adwentu, miesiące bez "R" itp. I tak w praktyce okazuje się, że takich grań jest w miesiącu nie więcej niż 3-4, a często nawet i mniej biorąc pod uwagę właśnie "sezon martwy".


Na początek sprostowanie z mojej strony - nie dopatrzyłam, że 800 zł. dla czwórki. To faktycznie ok.
Co do sezonu martwego z powodu braku litery r, to raczej nie ma już zastosowania w dzisiejszych czasach, gdy mało kto patrzy na ten przesąd - wystarczy spojrzeć na daty ślubów na forach. Mnóstwo par bierze ślub w kwietniu, maju, lipcu.
Co do zarobków - cóż, zgadzam się, że 200 zł powiedzmy razy 4 w miesiącu, czyli 800 zł. to mały (żaden) zarobek dla człowieka z wyższym wykształceniem, po kilku latach studiów. Ale w realiach Polski, gdzie większość chyba osób zarabia właśnie minimalną płacę, albo niewiele ponadto to, trudno się dziwić, że narzekają, gdy mają zapłacić 200 zł. za czyjeś 2-3 godziny pracy, jak oni sami dostają tyle za tydzień. I to wcale nie muszą być sprzątaczki, ale również ludzie z wyższym wykształceniem, po studiach co najmniej równie ciężkich jak muzyczne (np. ja pracując po prawie w Inspekcji Handlowej za miesiąc pracy nie dostawałam na rękę nawet 800 zł.).

Co do utworów, o których napisałam, że są cudne - wiem, że nie nadają się na ślub. Nie w tym sensie o nich pisałam, a jedynie, żeby wyrazić opinię, że ten kwartet pięknie gra :)

Ps. Organ_katedra, ładny nowy avatarek :D

panna rozyczka - Pią Sty 25, 2008 10:36 am

Organ Katedra :)
Widzę, że pod nickiem nie do końca mnie poznajesz :)

Mówiąc o organistach - myślałam o tych po lutomiersku (chociaż tam jest akurat dobre kształcenie) albo po szkole organistowskiej (bez wyższych studiów muzycznych).
Ja też skończyłam Akademię Muzyczną i raczej nie odważyłabym się nazywać organistką - jednak co klasa organów w Akademii a jakikolwiek inny kierunek muzyczny to jest olbrzymia różnica. A takich organistów jak Ty jest w Łodzi niewielu. ?miem powiedzieć, ze taki jak TY - jesteś tylko TY :)

Pozdrowienia od byłego katedralnego zespołu Przyjaciele:)

organ_katedra - Pią Sty 25, 2008 5:51 pm

SŁONKO:
Z tymi miesiącami z literką "R" rzeczywiście masz rację, niemniej jednak martwe sezony istnieją - przede wszystkim adwent i post oraz listopad, ale też i... święta! Dla przykładu - w ciągu ostatnich świąt Bożego Narodzenia w katedrze nie odbył się ani jeden ślub! Podczas gdy jeszcze kilka lat temu śluby leciały jeden za drugim. Z rozmów z kolegami z branży wynika, że w innych parafiach też były pojedyncze śluby.
Co do maja i lipca - faktycznie zdarza się coraz więcej ślubów, ale i tak pełnia sezonu to dopiero czerwiec, sierpień, wrzesień i pierwsza połowa października.

Jeszcze wracając do kwestii finansowych nie zapominajmy, że kwartet smyczkowy, skrzypek, wokalista, czy też organista grający utwory z kanonu muzy klasycznej to mimo wszystko pewien luksus. A luksus niestety kosztuje.
Jeśli jednak kogoś nie stać na luksus, to ślub będzie miał taką samą ważność, jeśli odbędzie się przy zwykłej oprawie muzycznej. Tym bardziej, że taka nazwijmy to "skromna" oprawa muzyczna złożona ze stosownych pieśni w większości kościołów stała się już standardem i nie wiąże się z dodatkowymi kosztami.

A najciekawsze jest to, co zauważyła już kilka postów wcześniej Fastyna - mnóstwo par wydaje niewiarygodną kasę na suknię ślubną, limuzynę czy gorzałę na wesele, a targuje się o każdą złotówkę w sprawach związanych bezpośrednio ze ślubem w kościele (ksiądz, organista, skrzypek, kwiaty itp.). Tymczasem zgodzicie się chyba ze mną, że właśnie to, co odbywa się w kościele jest sprawą zaadniczą i "gwoździem programu" i właśnie na jakości całej oprawy bezpośrednio związanej z ceremonią zaślubin powinno nowożeńcom i ich rodzinom zależeć najbardziej.

Wspominasz o zarobkach na poziomie 800 zł miesięcznie - owszem zgoda, takie zarobki istnieją, ale dotyczą w chwili obecnej wąskiej grupy społeczeństwa - przede wszystkim początkujących pracowników. Osoby pracujące na tych samych stanowiskach, ale już z kilkuletnim stażem dostają dwu- a nawet trzy-krotnośc tej kwoty.
Zresztą z tymi marnymi zarobkami ogółu społeczeństwa to już tak nie przesadzajmy - wystarczy spojrzeć na to jakie samochody jeżdżą po mieście, ile luksusowych chałup powstaje na obrzeżach Łodzi, jak społeczeństwo się ubiera, czy wreszcie spojrzeć jakie tłumy oblegają łódzkie hipermarkety i jak gigantyczną kasę tam zostawiają. Nie oszukujmy się - to nie z pensji rzędu 800 zł...

[ Dodano: Pią Sty 25, 2008 5:57 pm ]
panna rozyczka napisał/a:
Organ Katedra :)
Widzę, że pod nickiem nie do końca mnie poznajesz :)


Poznaję, poznaję. Początkowo miałem wątpliwości, ale od kiedy dołączyłaś zdjęcie to wszystko stało się całkowicie jasne :)
Wracając do kwestii wykształcenia organistów - na prawdę dużo zmieniło się na lepsze, tym bardziej że wielu księży wreszcie zrozumiao, że muzyka jest wizytówką parafii.

słonko - Pią Sty 25, 2008 6:10 pm

Organ_katedra, z zarobkami nie do końca się zgadzam. Pewnie - wielu osobom powodzi się lepiej, ale wielu nie, choć nie wykonują pracy nie wymagającej wyższego wykształcenia. Zależy, gdzie pracujesz. Wciąż cała sfera budżetowa to żałosne grosze, podobnie służba zdrowia (poza częścią lekarzy).
A co do opłat w kościele - cóż, mogłabym wydać kilkaset złotych na kwartet do kościoła, gdyby mnie ksiądz nie skasował za sam ślub na :co łaska" 700 zł., podczas, gdy niektórzy za połowę tej kwoty dostają ślub. Coś mi tu nie gra :kwasny:

organ_katedra - Pią Sty 25, 2008 8:01 pm

słonko napisał/a:
A co do opłat w kościele - cóż, mogłabym wydać kilkaset złotych na kwartet do kościoła, gdyby mnie ksiądz nie skasował za sam ślub na :co łaska" 700 zł., podczas, gdy niektórzy za połowę tej kwoty dostają ślub. Coś mi tu nie gra :kwasny:


W tych sprawach wolę publicznie nie zabierać głosu (z wiadomych względów ;) )
Natomiast jeszcze w kwestii zarobków - większośc mojej rodziny oraz sporo znajomych pracuje w budżetówce (nauczyciele, urzędnicy, służba zdrowia) i uwierz mi, że zarabiają sporo więcej, niż 800 zł na rękę. Oczywiście wiadomo, że ich zarobki odstają dośc znacząco np. od kadry kierowniczej prywatnych firm, ale chyba nikt nie oczekuje, że nie będą odstawały :)

fastyna - Pią Sty 25, 2008 10:11 pm

Ja mam czasem wrażenie, że młodzi ludzie bardziej przywiązują uwagę do tej całej otoczki ślubnej niż do samej ceremonii i sakramentu i to mnie trochę przeraża. A co do tych organistów to powiem wam że u nas w okolicy akurat jest ich brak, przynajmniej tych z jakimś wykształceniem muzycznym. Mój narzeczony jest po Lutomiersku a to i tak dużo jak na nasze okolice. Zdarzają sie ludzie którzy "grają" w kościele a mają o tym na prawdę marne pojęcie, żeby nie powiedzieć, że żadne... I tacy ludzie zazwyczaj cenią się jeszcze wyżej niż osoby które mogą się na prawdę wykazać... Wydaje mi się też że wykształcenie nie zawsze jest wskaźnikiem umiejętności organisty, ale tak jest chyba w każdej dziedzinie....
My mamy jakąś wizję swojej mszy i wiemy, że będzie to nas trochę kosztowało, bo chcemy i organistę (tutaj jest problem) i skrzypka (a jak damy rade to kwartet) i z tymi osobami nie zamierzam się kłócić o jakieś 10 czy 20 zł jak to robią niektórzy ludzie bo to jest najważniejsza godzina w moim życiu a poza tym wiem, że taka praca jest warta takiej ceny...

organ_katedra - Pią Sty 25, 2008 10:48 pm

fastyna napisał/a:
Wydaje mi się też że wykształcenie nie zawsze jest wskaźnikiem umiejętności organisty, ale tak jest chyba w każdej dziedzinie....


?więta prawda, zresztą jest na to mnóstwo przykładów. W kościele św. Teresy w Łodzi organistą jest stuprocentowy samouk. I choć nie ma żadnego "papierka", to gra na prawdę dobrze i kocha to co robi.
Są też przykłady w drugą stronę - ludzie z dyplomem akademii nie za bardzo mogą odnaleźć się w grze kościelnej.

słonko - Sob Sty 26, 2008 12:27 am

Nic dodać, nic ująć. Ale jak powiedziała Fastyna - tak jest z każdym zawodem.
EwaM - Sob Sty 26, 2008 10:40 am

Kurcze, jeszcze trochę i sprawa oprawy muzycznej zacznie mi spędzać sen z powiek. U nas w kościele jest taka organistka, która śpiewa naprawdę bardzo ładnie, ale koszmarnie wysoko. Ludzie w kościele nie uczestniczą we mszy, bo nie są w stanie wyciągnąć takich wysokich dzwięków. I msza jest przez to taka smutna. :( A jak się trafi kilka nadgorliwych starszych pań, które próbują sprostać dźwiękom organistki, to już wogóle robi się dramatycznie.
Do tego wszystkiego ona na tych organach nie najlepiej gra. Ja co prawda tak bardzo się na tym nie znam, ale wiele lat chodziłam na lekcje fortepianu i potrafię rozpoznać jak się myli, albo co gorsza szuka podczas grania odpowiedniego dźwięku. :kwasny:

mała9 - Sro Lut 13, 2008 10:17 pm
Temat postu: skrzypce
a ja znam świetną skrzypaczkę:) grała u mnie na ślubie i przy życzeniach a goście byli zachwyceni!Jak ktoś chce namiary to zapraszam na priv:)
MałaMi1 - Czw Lut 14, 2008 12:25 pm

ostatnio okazało się, że mój brat (ma wyzsze wykształcenie muzyczne i schize na punkcie muzyki) naszykował nam niespodziankę i oprawą muzyczna na slubie bedzie zespół góralski, prosto z Besidu ?laskiego :) a jak nam puścił piosenkę, którą planuje aby nam zagrali w kościele -taka góralska,ale ściska mocno za serce (jest o parze młodej bioracej ślub)- to nas zatkalo.... jest piekna !! nie chcial mi jej dac, gdyż powiedzial, ze musza to dpracowac, poza tym to bedzie niespodzainka w koncu,wiec do konca nie bedziemy wiedziec co i jak :) poza tym jak bedziemy chcieli to oprocz tego moga grac nawet całą msze na skrzypcach lub czyms innym... wiec jak dla nas super :)
odpada nam problem skrzypaczki i całej oprawy muzycznej na slubie :)

słonko - Czw Kwi 17, 2008 6:47 pm

A ja właśnie się dowiedziałam, że nam niespodziankę chciała zrobić moja ciocia, która śpiewa w chórze w kościele w Łagiewnikach. Jednak wolała się upewnić, czy już nie zorganizowaliśmy sobie oprawy muzycznej, ale że nie - to będzie u nas śpiewał chór :hurra: Jakieś propozycje co do utworów?
jpuasz - Pią Kwi 18, 2008 10:37 am

Słonko wszystko zalezy od t5ego co mają w repertuarze :) No chyba, ze jak cos nauczą się wsszystkiego o co poprosisz :)
Dorotka847 - Czw Maj 29, 2008 7:09 pm

Na moim ślubie marzyła mi się gitara i śpiew. Ostatnio znalazłam nawet ogłoszenie „?luby-śpiew organy, gitara” niestety oba podane numery nie aktualne :zly: . Macie może jakieś namiary na kogoś takiego albo, chociaż coś podobnego? Może te skrzypce? Interesuje mnie również cena takich usług.
izunia_82 - Sob Cze 07, 2008 11:50 pm

Dziewczynki, a co będzie grane u Was na ślubach? No my poza Ave Maria i marszem nie mamy nic i nie wiemy co powinno być :?
gosc - Nie Cze 08, 2008 10:17 am

izunia przeczytaj ten wątek od początku, są w nim podane utwory grane na ślubach u forumek więc możesz z nich wybrać przykŁadowe utwory na swój ślub.
Dodatkowo nt. oprawy m.in. muzycznej mszy ślubnej poczytaj w tym wątku

sauvignon_blanc - Wto Cze 17, 2008 7:02 pm

Na naszym ślubie zagrał kwartet smyczkowy. Byli to młodzi ludzie z Piotrkowa Trybunalskiego.
Zagrali przepięknie. Aria na strunie G Bacha bardzo mnie wzruszyła :D


W sumie zagrali 5 utworów w trakcie uroczystości a potem przez 45 minut grali w trakcie składania życzeń. Goście byli bardzo miło zaskoczeni, mówili że przyjemnie było słuchać muzyki stojąc w długaśnej kolejce :D

Jeśli chodzi o cenę to była bardzo rozsądna biorąc pod uwagę że za całość wzięli tyle ile inni chcieli za sam ślub bez życzeń.
Jeśli ktoś byłby zainteresowany proszę pisać na priva.

Klaudynka - Wto Lip 08, 2008 10:57 pm
Temat postu: oprawa muzyczna podczas uroczystości zaślubin.
Nie znalazłam na forum utworów muzyki klasycznej jakie można by było usłyszeć podczas ceremonii zaślubin. W związku z czym chciałabym założyć nowy wątek-myślę że będzie łatwiej coś wybrać z takiego gotowego repertuaru.

"Tyle jest pięknych utworów muzyki klasycznej, a w kościele słychać tylko marsz Mendelssohna. A Bach, a Schumann, a Mozart? Skarby muzyki, po które tak rzadko się sięga"

Organy:

* Marsz z opery "Aida" Giuseppe Verdiego,
* Arioso z Kantaty nr 156 Jana Sebastiana Bacha http://www.youtube.com/wa...feature=related
* Preludium I i V z cyklu VIII małych preludiów i fug Jana Sebastiana Bacha,
* "Te Deum", uwertura Marka Antoniego Charpentiera, http://www.youtube.com/wa...feature=related
* "Oda do radości", IX Symfonia Ludwiga van Beethovena,
* Kantata 147, 208 Jana Sebastiana Bacha http://www.youtube.com/watch?v=3Mn1ibFdXDU (koncert skrzypcowy)
* Marsz D-moll Jana Sebastiana Bacha,
* Largo, aria z "Muzyki na wodzie" oraz "La Rejouissance" Georga Haendla. "La Rejouissance" -> http://www.youtube.com/wa...feature=related
* "Ave Verum Corpus", KV 618 oraz Andante, Divertimento nr 1 Wolfganga Amadeusza Mozarta http://www.youtube.com/wa...feature=related (również koncert skrzypcowy)

Skrzypce:

* Aria na strunie G, suita nr 3 D-dur Jana Sebastiana Bacha,
* Largo koncert na skrzypce D moll Jana Sebastiana Bacha,
* "Marzenie" Roberta Schumanna,
* "Ave Maria" Franciszka Schuberta albo "Ave Maria" Jana Sebastiana Bacha,
* a także utwory Ignacego Jana Paderewskiego

scaliłam twój temat z już istniejącym
lmyszka

djgraba - Wto Sie 12, 2008 10:04 pm

a ja Wam powiem że byłem na ślubie gdzie grało trzech muzyków: Pan na klawiszach, dziewczyna na flecie poprzecznym i wokalistka. Oryginalne połączenie że tak powiem a gdy zagrali...... ja znawcą wielkim nie jestem ale..... na początku jakis utwór ( wplątali w słowa piosenki imiona młodych- niby nic ale każdy usłyszał i było to bardzo ciekawe) póżniej jeszcze chyba jeden Ave maria i marsz MEndelsona. [xxx]


edit: treści o charakterze reklamy są niedozwolone, a namiary podajemy na priv - proszę zapoznać się z Regulaminem forum
kryszka

Marika007 - Sro Sie 13, 2008 4:25 pm

miałam taki pomysł, żeby w kościele byla oprawa muzyczna, ale szczerze muwiąc nigdy nie uczestniczylam w takiej uroczystości i nie wiem jak to wszystko wyglada i jak sie takie sprawy zalatwia. Powiedzcie mi, czy jak bierze sie np jakis zespół, czy skrzypków to czy za organiste tez trzeba dodatkowo zapłacic? czy zespół umawia się z organista co i jak, czy ja musze sie tym zająć? czy organista gra razem z zespołem czy gra tylko do czesci stalych a zespół reszte utwprów i jak to wogole w praktyce wychodzi? Bardzo prosze o opinie :smile: :smile: :smile:
MałaMi1 - Sro Sie 13, 2008 5:20 pm

kto i co i kiedy gra to ustalacie Wy z organizsta i ewentualną dodatkowa oprawa muzyczna typy skrzypek, kwartet czy coś w tym stylu. Płacicie i dodatkowej oprawie i organiście.
Marika007 - Sro Sie 13, 2008 5:57 pm

;) dziekuje za odpowiedz.
a powiedzcie mi jak sie sprawdza taka oprawa muzyczna? czy ktos z was mial taka oprawe w kosciele na swoim slubie? czy byliscie zadowoleni? jakiego typu mieliscie oprawe, czy byl to kwartet, skrzypek, chor?

MałaMi1 - Sro Sie 13, 2008 6:06 pm

u nas bedzie zespol goralski, na kazdym slubie na ktorym bylam byla jakas oprawa i zawsze wychodzilo super
agunia84 - Sro Sie 13, 2008 10:22 pm

My będziemy mieć z mojego kościoła organistę , chłopak ma piękny głos, aż chce się go słuchać.
Martysia - Sro Sie 20, 2008 5:35 pm

a my mieliśmy organy + skrzypce (pan organista z katedry, ktory udziela sie na forum :) ). było pięknie. koszt 300 zł

Na wejście: Marsz Weselny Wagnera (organy)
Na dary: Marzenie Schumana (skrzypce + organy)
Na komunię: Aria na strunie G Bacha (skrzypce + organy)
Po błogosławieństwie: Ave Maria (skrzypce + organy)
Na zakończenie: Marsz Weselny Mendelssohna (organy)

Emi - Sro Sie 20, 2008 9:14 pm

My będziemy mieć organy i skrzypce, ale nie mam jeszcze listy utworów. Chyba najwyższy czas coś ustalić :)
Tajgete - Sob Sie 30, 2008 7:17 pm

U nas organistką jest siostra zakonna. Ma przepiękny głos. Muszę się jednak do niej wybrać i z nią porozmawiać, ponieważ na ślubie mojej kuzynki nie było w ogóle marszu Mendelsona, a mi na nim troszkę zależy :roll:
MałaMi1 - Nie Wrz 14, 2008 9:48 pm

u nas na ślubie grał zespoł góralski z Beskidu ?laskiego. Grali także na początku wesela. Jedną z piosenek którą grali i śpiewali na naszym ślubie był Hymn ?lubny zespołu Siklawa z linku:
http://www.wrzuta.pl/audi...wa-_slubny_hymn

organ_katedra - Nie Wrz 21, 2008 12:09 pm
Temat postu: Re: oprawa muzyczna podczas uroczystości zaślubin.
Klaudynka napisał/a:
"Tyle jest pięknych utworów muzyki klasycznej, a w kościele słychać tylko marsz Mendelssohna. A Bach, a Schumann, a Mozart? Skarby muzyki, po które tak rzadko się sięga"

Organy:

* Marsz z opery "Aida" Giuseppe Verdiego,
* Arioso z Kantaty nr 156 Jana Sebastiana Bacha
* Preludium I i V z cyklu VIII małych preludiów i fug Jana Sebastiana Bacha,
* "Te Deum", uwertura Marka Antoniego Charpentiera,
* "Oda do radości", IX Symfonia Ludwiga van Beethovena,
* Kantata 147, 208 Jana Sebastiana Bacha
* Marsz D-moll Jana Sebastiana Bacha,
* Largo, aria z "Muzyki na wodzie" oraz "La Rejouissance" Georga Haendla.
* "Ave Verum Corpus", KV 618 oraz Andante, Divertimento nr 1 Wolfganga Amadeusza Mozarta


Faktycznie większość par wybiera oklepane na wszystkie możliwe sposoby marsze weselne Mendelssohna i Wagnera, podczas gdy literatura muzyczna jest baaardzo bogata w tym względzie.
Listę zaproponowanych przez Klaudynkę utworów uzupełnię o następujące pozycje:

1. Charles Marie Widor - Toccata F-dur z V Symfonii Organowej ( http://pl.youtube.com/watch?v=DKejfYzB3ak )
2. John Stanley - Trumpet Voluntary ( http://pl.youtube.com/watch?v=z1njNoel-cc to akurat moje wykonanie w katedrze w Rotterdamie)
3. Henry Purcell - Trumpet Tune ( http://pl.youtube.com/watch?v=CaoDKTRh5P4 )
4. J. S. Bach - Preludium Es-dur ( http://pl.youtube.com/watch?v=nCZb3b4GL_E )
5. J.S.Bach - Preludium G-dur ( http://pl.youtube.com/watch?v=vqaANqFax_c )
6. J.S.Bach - Małe Preludium nr 8 (B-dur)
7. Feliks Mendelssohn - II cz. z Sonaty Organowej nr 2 ( http://pl.youtube.com/watch?v=cq7uzYmgvFc od minuty 4:48 )
8. Gordon Young - Preludium w Stylu Klasycznym ( http://pl.youtube.com/wat...feature=related )

Na razie tyle, z czasem uzupełnię o więcej utworów.
Pozdrawiam. Qba

fastyna - Pon Wrz 22, 2008 3:42 pm

to ja jeszcze dopiszę Ave Maria ale Cacciniego :) niektórzy uważają, że jest za smutne na ślub, dla mnie jest po prostu nastrojwe i ma coś w sobie :) ale to by musiał być ktoś kto zaśpiewa albo zagra a organista zaakompaniuje

http://pl.youtube.com/watch?v=SqBJFDbE2ZI

Audiolka - Pon Wrz 22, 2008 9:54 pm

Koleżanka grała na gitarze i śpiewała,druga grała na skrzypcach-właśnie ave maryja-prawie się popłakałam :)

Było to takie piękne-brat cioteczny powiedział,że u nich był tylko "obój" a u nas tak ślicznie :)

Pytałam się ile dziewczyny chcą-a one na to ze z przyjemnością to zrobią i mam ich nie obrażać :)
jak będę miała płytkę to wstawię te urywki:)
?piewały tez "Oblubieńca" przepiękna pieśń :)

fiona83 - Pon Wrz 22, 2008 9:55 pm

fastyna napisał/a:
Ave Maria ale Cacciniego


My mieliśmy :mrgreen:
Organy + skrzypce.
Pogrzebowe(wg niektórych), acz piękne.

MałaMi1 - Wto Wrz 23, 2008 11:55 pm

a dla ewentualnych zainteresowanych podaje namiary na nasz zespol góralski: www.zwyrtni.pl , koszt ich jest wysoki ale powiem szczerze ze na ślubie powalają na kolana ;) a nóż może ktoś (tak jak nam )zechce Wam zrobić prezent w postaci takiej oprawy muzycznej ;)


brown_amber - Pon Lut 23, 2009 4:05 pm

Chcialam zapytac , czy utwor "Prelude in classic style" Gordon Younga pasuje na wejscie?Co sądzicie??
adella - Nie Mar 08, 2009 11:34 pm
Temat postu: Ave Maria na ślubie :)
Wszystkim serdecznie polecam panią, która na moim ślubie przepięknie zaśpiewała Ave Maria !! !!

Wiem, że przy organizacji ślubu wiele osób zapomina o tym "szczególe" jakim jest oprawa muzyczna w kościele... dlatego podaję ogłoszenie z którego osobiście korzystałam i jestem bardzo zadowolona :) (Pani śpiewa w Łodzi i w okolicach)


edit: usunęłam ogłoszenie i nr telefonu jako niezgodne z regulaminem Forum. Wszelkie dane kontaktowe podajemy na priv.
Pusiak

skalimonka - Sro Kwi 01, 2009 11:56 pm

brown_amber, przesluchalam ten utwor i uwazam, ze na wejscie jak najbardziej pasuje - takie jest moje zdanie :) jest dosc żwawy, akurat :)

Wczesniej na forum byl poruszony temat utworu "Nim świt obudzi mrok". Czy ma ktos moze linka, gdzie mozna przesluchac ten utwor?? Szukam na youtube, ale nie moge nic znalezc :oops: bede wdzieczna, ciekawa jestem jak to brzmi, tymbardziej, ze sama jestem na etapie szukania utworow na slub :)

kasia.z - Czw Kwi 02, 2009 9:45 am

Poszukuję skrzypaczki lub skrzypka na ślub na 20 czerwca 2009r. ,kościół NMP w Łodzi. czy ktoś może mi dać jakieś na miary?
betmi - Czw Kwi 09, 2009 7:10 pm

...poszukuje skrzypaczki... ślub 08.08.2009r.
Yoanna - Pon Kwi 13, 2009 10:33 pm

skalimonka napisał/a:

Wczesniej na forum byl poruszony temat utworu "Nim świt obudzi mrok". Czy ma ktos moze linka, gdzie mozna przesluchac ten utwor?? Szukam na youtube, ale nie moge nic znalezc :oops: bede wdzieczna, ciekawa jestem jak to brzmi, tymbardziej, ze sama jestem na etapie szukania utworow na slub :)


Dla Ciebie skalimonka tytuł tej pieśnie to "Panie przyjdź"
wersja wolna http://www.youtube.com/watch?v=jhHVt35WY-U

skalimonka - Wto Kwi 14, 2009 11:49 am

Dziekuje Joanna !! ! :smile: :padam:

Piosenka stara jak swiat, znaczy melodia... ale smutna jest strasznie, nie pasuje mi na slub. Na pogrzeb, to tak...

Yoanna - Wto Kwi 14, 2009 12:50 pm

Mnie sie strasznie podoba utwór TGD- Mój ląd :D
http://www.youtube.com/wa...feature=related
ale nie wiem kto by mi go wykonał :(

fastyna - Wto Kwi 14, 2009 9:53 pm

my jakiś czas temu śpiewaliśmy go z zespołem u znajomych na ślubie :) nawet fajnie to wyszło
Łukasz80 - Pon Kwi 20, 2009 1:19 pm

Na naszym ślubie oprawę muzyczną zapewniło trio - kontakt mieliśmy z polecenia oczywiście - wokalistka, skrzypaczka i gitarzysta. Oryginalnie dobrane utwory i swietne wykonanie sprawiły, że stworzyli niesamowity klimat. Nawet ksiądz pytał nas skąd wzieliśmy taki zespół :) Czasem dla przyjemności słucham sobie ich nagrań. Cena nie jest wygórowana, przynajmniej kiedy grali u mnie nie była. Szczegóły na priv jeśli ktoś by chciał. Wprowadzenie jakiegokolwiek elementu ubogacającego liturgię sprawia, że jest inna, niezapomniana. A dobór utworów, pieśni, czytań na ślub to już indywidulana sprawa, z gustami sie nie dyskutuje jak mówią :)
fastyna - Pon Kwi 20, 2009 3:10 pm

my już wiemy że będziemy mieć organistę i skrzypce :) załatwia nam to znajomy ksiądz :)
evelinka - Pon Kwi 20, 2009 3:18 pm

U nas zagra i zaśpiewa scholka. Nie będzie organisty. I już się cieszę na samą myśl, jaka piękna będzie w Kościele oprawa muzyczna.
Mew_a - Czw Kwi 30, 2009 12:29 pm
Temat postu: ślub cywilny......oprawa muzyczna
Witam Szanowni Forumowicze:)
Może ktoś z Was mógłby mi pomóc lub coś podpowiedzieć. Poszukuję bowiem skrzypka/skrzypaczki albo innych muzyków na swój ślub cywilny (poza USC) w dniu 16 maja 2009 roku. Chodzi o oprawę muzyczną (takie tło muzyczne) jak się goście będą zbierać, potem chwilowo podczas ceremonii no i w trakcie składania życzeń. Będę wdzięczna za wszelkie informacje:) :-)

Mariko - Sob Maj 02, 2009 2:20 pm

Chciałabym się odwołać do Waszych doświadczeń w kwestii oprawy muzycznej.

Otóż będziemy brali ślub bez mszy. Czy orientujecie się, ile wtedy jest miejsca na muzykę i w których momentach? W przybliżeniu chociaż.

owieczka_foto - Sob Maj 02, 2009 3:13 pm

Mariko napisał/a:
Otóż będziemy brali ślub bez mszy. Czy orientujecie się, ile wtedy jest miejsca na muzykę i w których momentach?

U nas był ślub bez mszy. Oprawa muzyczna skladała się z trzech pieśni: na wejście, wyjście i w trakcie komuni.

skrzypaczka - Sob Maj 02, 2009 5:43 pm

Mariko,
Ślub bez mszy jest zazwyczaj okrojony o Ofiarowanie, czyli o 1 moment. Zdażają się również takie bez Komunii, ale to rzadkość, najlepiej upewnić się o tym u księdza. Pozostają więc 3 momenty, które można wypełnić muzyką-wejście, komunia i po błogosławieństwie(przed wyjściem). Moga to być organy lub jakaś inna oprawa(skrzypce, śpiew)

goszka - Sro Cze 17, 2009 11:41 am
Temat postu: Oprawa :)
Szanowni Narzeczeni :)

Wiem że przygotowanie ślubu/ wesela pochłania wiele czasu i nie raz pojawia się problem: co z oprawą w kosciele ?!
Jeśli chodzi o organistę/tkę takowa w każdym kościele powinna być. W związku z czym musicie się do tej osoby zgłosić stosunkowo wcześnie ( ok. 1 msc przed ) by zaplanowała w swoim grafiku Waszą uroczystość :)

Jeśli chodzi o dodakowe elementy jak skrzypaczka, wokalistka, zespół to myśle ze to tylko kwestia dogadania. Choć przeczytalam już w postach ze niektórzy nie dają takiej możliwości. :/

Jeśli chodzi o koszt oprawy to zazwyczaj (+/-)
za ślub z mszą - 150/organista
za ślub bez mszy - 100/organista
uczestnictwo wokalistki/skrzypaczki + 50/100


Życzę Wszystkiego Dobrego Młodym Parom :)

w razie problemów zostawiam swój kontakt
[xxx]
jestem organistką w Parafii Chrystusa Odkupiciela w Łodzi
i jeśli zajdzie potrzeba a będę mogła to pomogę

Pozdrawiam :haha:



edit: usunęłam kontakt telefoniczny - podawanie takich informacji jest sprzeczne z Regulaminem forum
kryszka

Tissaia - Sro Cze 17, 2009 5:19 pm

Jakby ktoś potrzebował, mam namiary na bardzo dobrą skrzypaczkę i śpiewaczkę. Kontakty podam na priv.
skrzypaczka - Czw Cze 18, 2009 12:23 am

To może i ja się wypowiem, jako że setki uroczystości ślubnych za mną i znam większość kościołów oraz organistów w Łodzi i okolicach :mrgreen:
Na pewno wiele par zastanawia się jak powinna wyglądać oprawa muzyczna w kościele, często macie swoje marzenia co do konkretnych utworów czy konkretnych instrumentów. Jednak nie wszystko w kościele można „przeforsować” co jest zrozumiałe bo to jednak świątynia. Zupełnie inaczej sprawa wygląda w Urzędach Stanu Cywilnego ale to osobny wątek który założę wkrótce w odpowiednim dziale.

Pierwsza sprawą są z pewnością organiści. Tutaj możliwości są dwie w zależności od parafii. W jednych organistę/kę opłaca się w kancelarii i sprawa jest prosta. W innych do organisty para młoda udaje się osobiście i płaci mu/jej „do ręki”. W łódzkich kościołach stawki wahają się między 100 a 250 zł. W mniejszych miejscowościach stawki są zazwyczaj dużo wyższe.
Wielu organistów przy spotkaniu z parą młodą oferuje dodatkową oprawę muzyczną, ze współpracującymi skrzypkami czy śpiewakami/śpiewaczkami. I tutaj zaczynają się schody. W kilku parafiach faktycznie oferowana „dodatkowa” oprawa muzyczna ślubu stoi na wysokim poziomie (ja sama współpracuję z kilkoma organistami, ale znam również profesjonalnych muzyków z innych parafii). Jednak często jest tak, że organiści chcąc jak najwięcej zarobić na koledze skrzypku czy śpiewaczce, oferują osoby, które grają/śpiewają za 30 czy 50 zł, nie mające żadnego przygotowania muzycznego czy żadnej ukończonej szkoły. I tu moja przestroga...Drodzy Nowożeńcy nigdy nie kupujcie przysłowiowego kota w worku!!! :zly: Bardzo rzadko zdarzają się osoby bez wykształcenia, które dobrze śpiewają, w graniu takie cuda praktycznie się nie zdarzają. Jak to się mówi śpiewać każdy może, trochę lepiej trochę gorzej, grać już może nie każdy, ale prawie każdy. Zawsze żądajcie możliwości posłuchania takiej osoby wcześniej, bo może się okazać, że zamiast wymarzonego „Ave Maria” na Waszym ślubie zostanie Wam wstyd na całe życie, nagrany na DVD :?
Istnieją też przypadki, że młoda para z pewnych względów nie chce miejscowego organisty na ślubie. I macie do tego pełne prawo, ale (!!!) zaznaczam, że w takiej sytuacji organista ten musi być opłacony, bo to jego miejsce pracy i nie dziwcie się, że za przysłowiowe „odejście od organów” będzie chciał od Was pieniążki (choć nie powinna to być cała stawka za ślub).

Kolejny aspekt oprawy muzycznej to ta tzw. „dodatkowa”. Muzyków warto zacząć szukać, podobnie jak orkiestry czy fotografa kilka miesięcy wcześniej, żeby mieć pewność, że mają wolny termin, bo na ostatnią chwilę może być problem ze znalezieniem kogoś dobrego.
Na ślubie z mszą świętą są 4 momenty które można wypełnić muzyką – Wejście, Ofiarowanie, Komunia i Wyjście(przed marszem weselnym), na samej ceremonii ślubnej bez mszy 3 momenty – Wejście, Komunia i Wyjście. Wyjątkiem jest wersja z trąbka, gdzie łącznie z marszem weselnym tych momentów jest pięć lub sześć.

Ciężko znaleźć głos męski na ślub, ale jak już się uda to zazwyczaj są to profesjonaliści. Zupełnie inaczej jest w przypadku śpiewaczek i „wokalistek”. Szczególnie uważałabym na to ostatnie słowo :sciana: Pełno w Internecie ogłoszeń o „wokalistkach i piosenkarkach” śpiewających na ślubach lub o zgrozo!!! „śpiewaczka i skrzypaczka w jednym”(przykładowo). Znam setki profesjonalnych muzyków i nigdy nie spotkałam kogoś kto grałby i śpiewał jednocześnie, robiąc obie rzeczy dobrze, mało tego przeważnie takie osoby nie potrafią ani jednego ani drugiego. Zarówno zawód instrumentalisty jak i śpiewaka wymaga wielu lat ciężkiej pracy nad umiejętnościami i z pewnością nie byłoby czasu, żeby wykonywać oba zawody jednocześnie. Do tego „wokalistka”, która śpiewa do mikrofonu to już naprawdę żenada(wyjątkiem jest Katedra gdzie głos nie ma szans zabrzmieć w całej okazałości bez DELIKATNEGO wspomagacza). Profesjonalny śpiewak czy śpiewaczka kształci całymi latami głos po to,żeby wykorzystać w pełni jego możliwości, a kościół jest do tego najlepszym miejscem.

Często spotyka się również na ślubach skrzypków i trębaczy. Tutaj też bywa różnie, jedni prezentują wysoki poziom, inni nie. W ogłoszeniach często amatorzy wpisują „jestem absolwentem/tką Akademii Muzycznej”. Polecam dowiedzieć się jakiego wydziału, ponieważ niektóre osoby wykorzystują niewiedzę przyszłych małżonków, kończąc kierunki niezwiązane z grą na instrumencie czy śpiewaniem (a jest ich kilka), będąc np. po 1 stopniu szkoły muzycznej czy nawet nie mając żadnego przygotowania muzycznego i grające bądź śpiewające amatorsko, przy kominku.
Poruszę tu jeszcze jedną kwestię. Uważam, że rozbijanie ceny oprawy muzycznej na ilość utworów (tzn.jeden utwór taniej, dwa-drożej, trzy-jeszcze drożej) jest wysoko NIEETYCZNE, ponieważ muzyk i tak musi siedzieć na całej ceremonii, zwłaszcza gdy w danym kościele jest pierwszy raz, więc dlaczego miałby nie zagrać tyle razy ile to możliwe? :?

W kwestii repertuaru..często spotykam się z prośbami o zagranie piosenek filmowych czy np. The Beatles. Osobiście odradzam, próbuję wtedy zaproponować coś innego, zwłaszcza jeśli ceremonia ślubu odbywa się na mszy świętej. Jest wiele powodów, po pierwsze kościół jest świątynią, a w liturgii nie ma miejsca na takie utwory, po drugie księża bardzo denerwują się na takie praktyki(niektórzy nie są zachwyceni kiedy chce się wykonać cokolwiek poza „Ave maria”) i nie chcę się niepotrzebnie narażać :wink:
Proponuję parom młodym, aby utwory rozrywkowe były wykonane podczas składania życzeń (może to być trąbka, skrzypce czy kwartet smyczkowy), ten czas po ślubie przeważnie odbywa się już poza kościołem i można zagrać wszystko czego dusza zapragnie.

Pozostaje jeszcze kwestia tego, gdy nowożeńcy mają swoich sprawdzonych muzyków i chcą aby zagrali na ich ślubie. Na pewno KAŻDY ma do tego prawo, nie dajcie sobie wmówić, że „w tym kościele nie można mieć takiej oprawy muzycznej”. Wszędzie można, bo to Wasz dzień i Wy decydujecie jak ma wyglądać to najważniejsze przeżycie. Warto jednak poinformować ok.tydzień wcześniej w parafii, że ktoś będzie grał czy śpiewał, żeby organista nie powiedział później, że jest zaskoczony. Tym bardziej, że utwory na ślub pisane są zazwyczaj na ….....+organy, więc w niektórych parafiach, co lepszy organista być może będzie umiał podegrać soliście, żeby oprawa była jeszcze piękniejsza (zwyczajowo większość z organistów pobiera za akompaniamenty niewielką dodatkową opłatę).
Zdarzyło mi się również, że organista trzasnął mi drzwiami przed nosem kiedy chciałam wejść na chór przed ślubem (w znanym z takich numerów kościele na Retkini), ale i na takie rzeczy trzeba być przygotowanym :D razem ze śpiewakiem wnieśliśmy do kościoła własny instrument klawiszowy i zagraliśmy z dołu :twisted:

Podsumowując RADZĘ przede wszystkim, aby posłuchać każdego kto ma występować na ślubie „na żywo”. Bądź to u niego w domu, bądź na innej ceremonii, bo jeśli osoba przez telefon mówi nam, że „gwarantuje wysoki poziom, bo skończył/a Akademię Muzyczną więc po co słuchać”, to lepiej odłożyć słuchawkę i poszukać dalej. Prezentacja „ na żywo” to najuczciwsza forma współpracy. Często też spotykam się z prośbami wysłania demo na maila. Oczywiście jest to możliwe, ale pamiętajcie drodzy Nowożeńcy, że za pomocą nagrania w dzisiejszych czasach można wykasować każdy najmniejszy nawet fałsz lub nawet podesłać nagrania nie swojego autorstwa. Mimo że to karalne to znam wiele osób które właśnie tak robią. Na pewno pochłonie Wam to troszkę czasu i energii ale zdecydowanie lepiej pofatygować się do muzyka, niż później płakać nad oprawą muzyczną, bynajmniej nie ze wzruszenia.

Ponieważ sama skończyłam Akademię Muzyczną kilka dni temu (wydział Instrumentalny :pokazal jezyk: ), służę Wam wszelką pomocą, zarówno w kwestii składu jaki miałby wystąpić na Waszym ślubie (każdego instrumentu czy głosu nawet jeśli marzy Wam się sopran koloraturowy, baryton liryczny, duet smyczkowy, orkiestra dęta, saksofon, gitara czy kastaniety :wink: ) jak i repertuaru. Nawet jeśli macie już swoich muzyków, brak tylko koncepcji na wymarzoną oprawę muzyczną chętnie doradzę jak można ją wykonać.
Wszelkie kontakty udostępnię na PRIV. Jeśli macie jakieś pytania, piszcie również. Pozdrawiam
Iza :git :bubu 8)

Agguniaa - Czw Cze 18, 2009 1:24 pm

W zupełności zgadzam się z Panią Iza:)

My idąc do kancelarii, powiedzieliśmy księdzu ( ślub w parafii wiejskiej) że mamy własną oprawę muzyczną skrzypce plus organy.... nasz ksiądz był strasznie zszokowany że Państwo sami dadzą radę oprawić całą mszę ślubną:)

Kiedy przyszło do kwestii finansowych, to ksiądz zaczął utrzymywać wersję, że jest to biznes i że musimy zapłacić dużą kwotę za ślub. W sumie dogadaliśmy się z nim że ksiądz otrzyma kwotę dla siebie i kościelnego:) a z organistą parafialnym dogadamy się sami...

Pan organista, który jak nam się wydaje nie umie śpiewać, był na samym ślubie z tego co widziałam siedział przy Panu Waldemarze. Poszedł do niego mój tato, na naszą prośbę, ale Pan organista sam stwierdził, że on nie śpiewa więc nie chce żadnych pieniążków.

W sumie to najlepszy był ksiądz który w trakcie mszy kilkakrotnie powtarzał że pięknie:D :smile:

Tissaia - Pią Cze 19, 2009 1:34 pm

Ja to miałam wesołe przeżycia, bo akurat 06.06. w św. Krzyżu nie było pani organistki, tylko jakiś inny organista na zastępstwie. Nie wiem nawet dokładnie, z którego kościoła.... w każdym razie nie mieliśmy pojęcia, jak gra, a jak usłyszał o skrzypaczce i wokalistce, to zaczął marudzić, że trzeba dopłacić za próby :/ w końcu jednak wszystko wyszło świetnie, chociaż ksiądz robił czasem dziwne miny w kierunku orkiestry ;)
skrzypaczka - Pią Cze 19, 2009 2:26 pm
Temat postu: próby z organistami:D
ooo...właśnie najbardziej mnie śmieszy jak organista zaczyna mówić że trzeba dopłacić za próby :evil: No bo skoro ja grałam setki razy utwory grane na ślubie i on też jest przygotowany to o jakiej próbie mówimy? :zly: próby to się robi jak się jest solistą i gra się koncert z orkiestrą Filharmonii :) a utwory ślubne to naprawdę nie jest jakiś megawyczyn którego nie można wykonać bez próbowania 8)
A jak organista chce dodatkowe pieniądze za próbę to :
a) chce sobie dorobić(a próby pewnie i tak nie będzie :razz: )
b)nie umie akompaniować więc już lepiej zagrać/zaśpiewać solo albo wziąć swojego akompaniatora :twisted:
A jak już tak bardzo chce próbę, bo się boi to proszę bardzo, muzyk i tak jest zazwyczaj 15 minut przed uroczystością, niech organista też przyjdzie wcześniej i 15 minut w zupełności wystarczy :smile:

justinaa - Pią Cze 19, 2009 3:53 pm

u nas był skrzypek i śpiewaczka :) i skrzypce były super :) przepiękne
Tissaia - Pią Cze 19, 2009 6:51 pm
Temat postu: Re: próby z organistami:D
skrzypaczka napisał/a:
ooo...właśnie najbardziej mnie śmieszy jak organista zaczyna mówić że trzeba dopłacić za próby :evil: No bo skoro ja grałam setki razy utwory grane na ślubie i on też jest przygotowany to o jakiej próbie mówimy? :zly: próby to się robi jak się jest solistą i gra się koncert z orkiestrą Filharmonii :) a utwory ślubne to naprawdę nie jest jakiś megawyczyn którego nie można wykonać bez próbowania 8)


No właśnie... może teraz wyjdę na skąpiradło, ale uważam, że i tak dopłacamy za te kilka utworów ślubnych, przecież gdyby nie było ślubu, to organista i tak by grał na mszy (przynajmniej w naszym przypadku - pełna msza o 18.00). Tak więc dopłacamy tylko za te kilka dodatków stricte ślubnych... i może jeszcze dodatkowe pieniądze za próby, dobre sobie :]

joannakarolina - Czw Paź 15, 2009 10:23 pm

My na naszym ślubie będziemy mieć scholę i organiste, zarówno osoby ze scholi jak i organista to nasi znajomi więc nie będzie żadnych problemów z dogadaniem się z nimi.
Nisiaczek83 - Sro Lis 04, 2009 10:54 am

ja z kolei poszukuję osoby która zaśpiewałaby u Nas Ave Maria.Zawsze chciałam mieć ten utwór na ślubie a chcę żeby ktoś go zaśpiewał ponieważ chcę zrobić niespodziankę mojej przyszłej teściowej, ponieważ u niej na ślubie utwór ten był wykonany na trąbce choć rozważam też wykonanie tego utworu na skrzypcach lub wiolonczeli. Jeśli ktoś ma namiary do kogoś kto zajmuje sie taką oprawą poprosze na priv
Weira - Czw Lis 12, 2009 3:31 pm

U nas na ślubie chciałabym aby byly skrzypce...
Malena - Czw Lis 12, 2009 4:22 pm

Ja marzę o skrzypaczce i gitarze elektrycznej i subtelnej, ale wciąż rockowej wersji którejś z naszych ulubionych ballad..nie jestem za tradycyjnym ave maria. jeszcze trochę czasu mam, ale nie wiem czy coś takiego w ogole da się zrobić, ale na pewno będziemy próbwać. Chciałabym, żeby to było coś naprawde wyjątkowego.
beata luczynska - Pią Lis 13, 2009 3:31 pm

witam :)
moze ktos z was pomogłby mi znalesc pieknie grajacą skrzypaczke i osobe spiewajace na slubie w kosciele???bo jak na razie idzie mi tragicznie!a chcialabym jednaj zeby ten dzien wypadl wspaniale!
z góry dziekuje za pomoc!
pozdrawiam
p.s Jeśli ktoś ma namiary do kogoś kto zajmuje sie taką oprawą poprosze na priv
termin ślubu 07.08.2010

Stokrotka812 - Pon Mar 22, 2010 5:38 pm

Witam
Również proszę o jakieś namiary na pięknie śpiewającą śpiewaczkę i pięknie grającą skrzypaczkę. Bardzo dziękuję za pomoc :*

marta_ - Pon Kwi 12, 2010 2:38 am

A ja proszę o pomoc. Na naszym ślubie, podczas mszy będzie przygrywał organista. Natomiast nasz przyjaciel zaoferował, że mógłby zagrać coś na gitarze na wejście i wyjście oraz podczas komunii. Przyjaciel gra na co dzień w rockowym zespole na gitarze. Na jakieś rockowe wersje ksiądz nie wyraża zgody. Mam pytanie czy znacie jakieś utwory pasujące do uroczystości typowo na gitarę? I czy uważacie, że gitara to za mało?
Stokrotka812 - Pon Maj 03, 2010 8:13 pm

Dzisiaj byłam na spotkaniu z panią Izą naszą forumową koleżanką (Skrzypaczka) i muszę powiedzieć wszystkim, którzy szukają profesjonalnej oprawy muzycznej, że mogą spokojnie się do niej zgłosić. Zagrała nam cały ślubny repertuar z czego mogliśmy sobie wybrać "nasze" ślubne utwory - jest to osoba niezwykle otwarta na propozycje i nie jest dla niej problemem coś powtórzyć czy wytłumaczyć :wink: Zdecydowaliśmy się również na pana śpiewaka :)
Teraz z narzeczonym będziemy mogli spać spokojnie, bo to co usłyszeliśmy przewyższyło nasze oczekiwania :D

krufka - Pią Maj 07, 2010 9:13 pm

U nas prawdopodobnie będzie śpiewała koleżanka, która tym się właśnie w życiu zajmuje. Ona jest chętna, pozostaje tylko kwestia czy organista się zgodzi, ale to bliżej ślubu się tym zajmiemy.

[ Dodano: Pią Maj 07, 2010 9:24 pm ]
marta_ napisał/a:
Mam pytanie czy znacie jakieś utwory pasujące do uroczystości typowo na gitarę? I czy uważacie, że gitara to za mało?
Ja znam - przez kilka lat grałam w zespole na mszach :)

Z tego, co tak na szybko mi się przypomina, a by pasowało.....
"Oblubieniec"
"Powstań przyjaciółko ma"
"Niech cały świat"
"Przyjacielu"
"Spotkać ciebie" - przepiękna pieśń, polecam!
"W cieniu twoich rąk"
"Mój ląd"
"W każdym krańcu świata"
"Posłuchaj córko ma"
"Przybądźcie tu z najdalszych stron"
"Bądź pozdrowiony gościu nasz"
"Tchnij moc"
"Prawo miłości"
"Jeden chleb"


Jeśli chcesz, to napisz na priv - dam ci chwyty i teksty, jeśli jakiś tekst by ci się spodobał, a kolega tego nie zna, to mogę w wolnej chwili to nagrać - do ślubu się nauczy. :smile: Wszystkie te pieśni nadają się na mszę, niektóre grałam na ślubach. :wink:

Alleria - Nie Maj 30, 2010 9:17 pm

Witajcie :)

Wymyśliłam sobie oprawe muzyczna na ślubie wlasnie z takim wesołym młodym chórkiem, gitarą...aby zaśpiewali również utwór "Miłość Twa" :razz: tylko brak mi tych realizatorów marzen :-) W zeszłym roku byłam własnie na takim slubie na mazurach..piekna była przez to msza. Czy ma ktoś kontakt do takiego chórku? Wiem, ze kiedyś w parafii Św. krzyża na sienkiewicza był taki chórek, ale czy teraz...

organ_katedra - Sro Cze 16, 2010 1:07 am

W uzupełnieniu sporej garści informacji umieszczonych przez Izę, dorzucę jeszcze kilka własnych spostrzeżeń:

skrzypaczka napisał/a:
Jednak nie wszystko w kościele można „przeforsować” co jest zrozumiałe bo to jednak świątynia.

Ano właśnie - z tym jest spory problem. Już chyba z kilkanaście razy zdarzyło mi się, że para młoda życzyła sobie np. coś z Queen'ów czy Celine Dion. Przepisy kościelne jasno precyzują, że podczas celebracji liturgicznych zabrania się wykonywania muzyki świeckiej. Oczywiście i tak idzie się na pewne ustępstwa, ponieważ chcąc być wiernych tymże przepisom, należałoby zrezygnować choćby z dwóch sztandarowych marszów weselnych - Mendelssohna i Wagnera - wszak są instrumentalnymi fragmentami absolutnie świeckich oper. Oczywiście rezygnacja z tych utworów to już przesada, ale jednak wykonywanie muzyki rozrywkowej w kościele jest zwyczajnie nie na miejscu. Często przy trudnych rozmowach z parami młodymi na te tematy pojawia się argument - a w innym kościele organiści grają i jest dobrze. No cóż... w takich sytuacjach zwykle odpowiadam, że nie ponoszę odpowiedzialności za liturgiczną niewiedze moich kolegów po fachu...

skrzypaczka napisał/a:
Pierwsza sprawą są z pewnością organiści. Tutaj możliwości są dwie w zależności od parafii. W jednych organistę/kę opłaca się w kancelarii i sprawa jest prosta. W innych do organisty para młoda udaje się osobiście i płaci mu/jej „do ręki”. W łódzkich kościołach stawki wahają się między 100 a 250 zł. W mniejszych miejscowościach stawki są zazwyczaj dużo wyższe.


Tak, zasady rozliczania z organistą są niemalże w każdej parafii inne. Dlatego najlepiej zawsze dopytać o szczegóły w kancelarii parafialnej, chociaż jak pokazuje praktyka - nawet w kancelariach sprawy te są przekazywane w sposób chaotyczny i potem rodzą się niepotrzebne niedomówienia.
Tu trzeba wyraźnie zaznaczyć, że o ile ofiara w kościele (tzw. "dla księdza") wiąże się z posługą sakramentalną i jej forma czy wysokość może budzić wątpliwości, o tyle oprawa muzyczna, w tym również organowa jest tylko dodatkiem, mającym na celu uświetnienie doniosłej uroczystości i nie wpływającym na ważność sakramentu. I tak samo jak inne dodatkowe świadczenia podczas ślubu (kamera, foto, kwiaty, luksusowy samochód, zaproszony solista) podlega dodatkowym gratyfikacjom. W końcu organista poświęca swój weekendowy czas i przede wszystkim oferuje swoje umiejętności, które zdobywał długimi latami żmudnych ćwiczeń. Jak wspomniała Iza - sprawa płatności organiście wygląda różnie w poszczególnych parafiach. W większości sprawy te załatwia się bezpośrednio z organistą. W niektórych koszt organisty jest teoretycznie wliczony w opłatę kancelaryjną, ale przeważnie to tylko pozornie, gdyż taka oprawa obejmuje tylko podstawowe śpiewy (tak np. jest w katedrze, ale i wielu innych kościołach).

skrzypaczka napisał/a:
Wielu organistów przy spotkaniu z parą młodą oferuje dodatkową oprawę muzyczną, ze współpracującymi skrzypkami czy śpiewakami/śpiewaczkami. I tutaj zaczynają się schody. W kilku parafiach faktycznie oferowana „dodatkowa” oprawa muzyczna ślubu stoi na wysokim poziomie (ja sama współpracuję z kilkoma organistami, ale znam również profesjonalnych muzyków z innych parafii). Jednak często jest tak, że organiści chcąc jak najwięcej zarobić na koledze skrzypku czy śpiewaczce, oferują osoby, które grają/śpiewają za 30 czy 50 zł, nie mające żadnego przygotowania muzycznego czy żadnej ukończonej szkoły.


Ja nigdy nie robię problemów, gdy młodzi organizują solistów na własną rękę, chociaż powiem, że nieraz wychodzą z tego niezłe kwiaty i wypadałoby w to zaingerować. Jeśli zaś chodzi o organizowanie solistów przez organistę, to nauczony wieloma niemiłymi doświadczeniami podaję jedynie namiary do kilku osób i nie pośredniczę w załatwianiu i w przekazywaniu finansów. Nie tak dawno po mieście poszła fama, że organista w katedrze to bierze za ślub prawie 500 zł. Zdenerwowany zasłyszaną opinią zrobiłem małe dochodzenie i okazało się, że... owszem para uiściła u mnie 450 zł, ale z tego po 150 zł było dla skrzypaczki i wokalistki, które zażyczyli sobie młodzi. Od tej pory nie pośredniczę.

skrzypaczka napisał/a:
Istnieją też przypadki, że młoda para z pewnych względów nie chce miejscowego organisty na ślubie. I macie do tego pełne prawo, ale (!!!) zaznaczam, że w takiej sytuacji organista ten musi być opłacony, bo to jego miejsce pracy i nie dziwcie się, że za przysłowiowe „odejście od organów” będzie chciał od Was pieniążki (choć nie powinna to być cała stawka za ślub).


Dodam jeszcze, że w niektórych przypadkach parafie nie zgadzają się na organistów "z importu" z uwagi na instrument. Nie wszyscy zdają sobie sprawę, że organy to kosmicznie drogi ale i wbrew pozorom niezwykle delikatny instrument, którego zarówno zbudowanie jak i utrzymanie kosztuje na prawdę dużo pieniędzy. Niech więc nikogo nie dziwi, że organiści nie zgadzają się na dopuszczanie do organów postronnych osób nie tylko ze względów finansowych, w końcu są odpowiedzialni za powierzony im instrument. Raz miałem taki przypadek, że zgodziłem się na to, by para miała swojego organistę, bo był nim wujek panny młodej i skończyło się wezwaniem specjalistycznego serwisu do połamanych abstraktów (cięgieł łączących klawisze z wentylami piszczałek).
Dochodzi jeszcze jedna delikatna sprawa - często zdarza się, że produkcje takiego postronnego organisty mocno odstają od jakichkolwiek standardów wykonawczych i chcąc nie chcąc przechodzą na konto miejscowego organisty. Ostatecznie nikt z uczestników ślubu (w tym także par mających ślub za jakiś czas i przybyłych aby zobaczyć jak się to odbywa) nie ma świadomości, że to "gra" inny organista.

skrzypaczka napisał/a:
Do tego „wokalistka”, która śpiewa do mikrofonu to już naprawdę żenada(wyjątkiem jest Katedra gdzie głos nie ma szans zabrzmieć w całej okazałości bez DELIKATNEGO wspomagacza).

Dokładnie tak - przestrzeń i akustyka katedry bezwzględnie wymaga lekkiego nagłośnienia, a dotyczy to zarówno instrumentalistów jak i śpiewaków. Oczywiście jest to robione z umiarem, w zasięgu organisty zamontowany jest specjalny mikser, dzięki któremu można odpowiednio ustawić głośność mikrofonów.

skrzypaczka napisał/a:
Często spotyka się również na ślubach skrzypków i trębaczy. Tutaj też bywa różnie, jedni prezentują wysoki poziom, inni nie. W ogłoszeniach często amatorzy wpisują „jestem absolwentem/tką Akademii Muzycznej”. Polecam dowiedzieć się jakiego wydziału


W sumie podobna sytuacja jest z organistami. Sporo z nich ma oczywiście ukończone studia muzyczne, ale na przeszło 80 kościołów znajdujących się w granicach miasta Łodzi na palcach jednej ręki można policzyć absolwentów klasy organów wydziału instrumentalnego ;)

Greginia - Sro Cze 16, 2010 6:34 pm

Wow, opinie i sugestie naszej forumowej skrzypaczki i organisty katedralnego są powalająco szczegółowe - jestem pod wrażeniem i mam nadzieję, że rozwieją one wielu osobom nurtujące ich pytania :D Jako że sama jestem jeszcze przed spotkaniem z organistą, już dziś wiem czego mogę się spodziewać - dzięki :)
mala82 - Sob Sie 07, 2010 5:20 pm

Ja również pilnie poszukuje skrzypaczki/skrzypka i solistki na swój ślub ( termin 04.09.2010) Wiem ,ze czasu mało ale moze uda sie am mi jakos pomóc??:)
pamka2 - Pon Sie 09, 2010 4:32 pm

Ja jestem wokalistką ( kończę Akademię Muzyczną na wydziale wokalno-aktorskim) i chciałabym się trochę rozreklamować w Łodzi jeśli chodzi o śpiewanie na ślubach. Śpiewam w innych miastach, ale w Łodzi jeszcze mnie nikt nie zna... Dlatego chciałabym zaproponować absolutnie za darmo swój śpiew na ślubie. Korzyścią dla mnie będzie możliwość pokazania się w kilku łódzkich kościołach. Oczywiście cały repertuar jest do dyspozycji, pomagam również dokonać wyboru utworów ( bo wbrew pozorom "Ave Marii" jest bardzo dużo) :smile: Jeśli ktoś jest zainteresowany to zapraszam na priv :)

[ Dodano: Pon Sie 09, 2010 4:52 pm ]
[quote="organ_katedra"]skrzypaczka napisał/a:
Istnieją też przypadki, że młoda para z pewnych względów nie chce miejscowego organisty na ślubie. I macie do tego pełne prawo, ale (!!!) zaznaczam, że w takiej sytuacji organista ten musi być opłacony, bo to jego miejsce pracy i nie dziwcie się, że za przysłowiowe „odejście od organów” będzie chciał od Was pieniążki (choć nie powinna to być cała stawka za ślub).

Zgadzam się ze skrzypaczka, w moim kościele jest np. tak, że ksiądz przyjmuje pieniądze i część oddaje organiście, nawet jeśli on nie będzie grał. ja sama będę miała taką sytuację. Jestem zawodowym muzykiem, a organista w mojej parafii niestety amatorem i na dodatek nie posiada talentu muzycznego... efektów się można domyśleć. Dlatego też przyjedzie mój kolega- organista z Akademii razem z koleżanką wokalistką. Zapłacę w sumie za dwóch organistów i wokalistkę :?

organ_katedra napisał/a:
Dodam jeszcze, że w niektórych przypadkach parafie nie zgadzają się na organistów "z importu" z uwagi na instrument. Nie wszyscy zdają sobie sprawę, że organy to kosmicznie drogi ale i wbrew pozorom niezwykle delikatny instrument, którego zarówno zbudowanie jak i utrzymanie kosztuje na prawdę dużo pieniędzy. Niech więc nikogo nie dziwi, że organiści nie zgadzają się na dopuszczanie do organów postronnych osób nie tylko ze względów finansowych, w końcu są odpowiedzialni za powierzony im instrument.


jest jeszcze inny powód. Organiści, którzy wiedzą, że nie są dobrzy w swojej pracy, (takich można spotkać w małych miejscowościach) czują się zagrożeni. Bo przecież jak przyjedzie ktoś lepszy i bardzo spodoba się ludziom, to on będzie proszony o granie na uroczystościach a nie właściwy organista. nie twierdzę, że tak jest, słyszę takie opinie od zainteresowanych. ja niestety z tego powodu nie śpiewam w swojej parafii w ogóle :(

skrzypaczka napisał/a:
jak organista chce dodatkowe pieniądze za próbę to :
a) chce sobie dorobić(a próby pewnie i tak nie będzie :razz: )
b)nie umie akompaniować więc już lepiej zagrać/zaśpiewać solo albo wziąć swojego akompaniatora :twisted:
A jak już tak bardzo chce próbę, bo się boi to proszę bardzo, muzyk i tak jest zazwyczaj 15 minut przed uroczystością, niech organista też przyjdzie wcześniej i 15 minut w zupełności wystarczy


Święta racja, najczęściej chcą prób ci, którzy sami nie umieją utworów. :)

[ Dodano: Sro Sie 18, 2010 4:21 pm ]
goniaaa, piszę tutaj, bo nie mogę wysłać wiadomość na pw. Gram również na flecie poprzecznym i mam kontakt z organistą, w razie potrzeby. Śpiewam w Łodzi na ślubie w drugim tygodniu września, można mnie tam posłuchać. :) Z racji zablokowanych wiadomości prywatnych proszę o kontakt na gg: 4248251, tam będziemy mogły swobodnie porozmawiać.

diamond - Czw Wrz 09, 2010 3:46 pm

a ja bym poprosiła o namiary może być stronka www na skrzypaczkę lub duet skrzypiec (płeć nie gra roli) :)
Brinka - Pon Wrz 13, 2010 10:28 pm

U mnie na ślubie była śpiewaczka Emilia Kudra - jak dziewczyna pociagnęła Ave Maria to myślałam, że witraże nam się na głowy posypią. Takie miałam ciarki i łzy w oczach. Niesamowita jest.
Namiary bardzo chętnie podam na priv.

instadri - Sro Wrz 15, 2010 7:27 am

Stokrotka812 napisał/a:
Dzisiaj byłam na spotkaniu z panią Izą naszą forumową koleżanką (Skrzypaczka)


poproszę o namiary bo ślub tuż tuż :smile:

muzastrazaka - Czw Wrz 16, 2010 12:39 pm

zero spiewu, zero skrzypiec, tylko duza orkiestra strazacka w Kosciele :) :):):):):)
agabw - Pią Gru 03, 2010 11:28 am

Witam serdecznie .
dawno mnie tu nie było ale mam do was serdeczna prosbe potrzebuje namiary skrzypaczek ,wiolonczelistek czy tez harfistek .organizuje kolacje wigilijna w pracy i szukam osób do przygrywania przy kolacji . Zgóry dziekuje czekam na emile mój aderes agaboro@gazeta.pl

Cola - Czw Sty 20, 2011 4:39 pm

Poszukuję skrzypka lub skrzypaczki i wokalistki na ślub w lipcu w Łódzkiej Katedrze. Czy ktoś posiada jakieś namiary działające w tym roku?? Jeśli to tak to poproszę i z góry dziękuję :D :D :D :) :D :)
skrzypaczka - Pią Sty 21, 2011 3:35 pm

Moja firma oczywiście dalej działa :wink: zapraszam do współpracy na priv.
antonówka - Wto Sty 25, 2011 12:08 am

byłam u sąsiadów na slubie i powiem wam ze orkiestra dęta robi niesamowita wrażenie.......
Blondili - Sro Lut 02, 2011 9:26 pm

Jeżeli ktoś ma namiar na profesjonalną skrzypaczkę, aczkolwiek niezbyt drogą....proszę o namiary!!!
Pozdrawiam

Karinka - Wto Lut 15, 2011 7:29 pm

Witam serdecznie

A ja własnie kogoś szukam kto mi zaśpiewa Ave Maria na ślubie, czy mogłabym prosić na priv kontakt do tej pani?

Pozdrawiam

marciami - Wto Mar 01, 2011 8:16 pm

Ja też poszukuję skrzypków na ślub, ale właśnie w rozsądnej cenie...
paulinkaaMU - Wto Mar 01, 2011 9:18 pm

ja się podłączam do posta marciami :) też rozważam skrzypce :)
Emi i Rafał - Wto Mar 01, 2011 11:20 pm

Byłam... słyszałam...i z czystym sumieniem polecam Izę - skrzypaczka, :wink:
sama już podpisałam umowę 8)

tyt321 - Pon Kwi 18, 2011 8:48 am

Z organistów polecam:
*pana Michała- par. MB Nieustającej Pomocy(świetny śpiew)
*pana Rafała - par. Najswiętszego Sakramentu (świetny śpiew)
*panią Gosię - parafia przy Żabieńcu (Chrystusa Odkupicela bodajze)

adella - Czw Maj 05, 2011 9:08 pm
Temat postu: Ave Maria
Jeśli ktoś jest zainteresowany to chętnie podam namiary na p.Joannę, która pięknie śpiewa Ave Maria i inne pieśni na ślubie, w dodatku umie dobrze doradzić. Tanio nie jest ale na 100 % dobrze !!

edit: usunęłam dane dotyczące ceny za usługę
Pusiak

malinna84 - Czw Maj 12, 2011 11:15 am

Kobietki czy 300zł za dodatkowy wokal kobiecy podczas stałych fragmentów mszy to dużo??zupełnie się w tym temacie nie orientuję, dlatego pytam specjalistki:)
AmeliaPule - Pią Maj 13, 2011 2:46 pm

Szukam oprawy muzycznej na swój ślub 4 czerwca 2011. 60 kilometrów od Łodzi. Może skrzypce bądź wokal albo to i to. Generalnie otwieram uszy na wszelkie propozycje:)
grejpfrut - Nie Maj 15, 2011 11:12 am

Czy naprawdę jeśli chcę zrezygnować z organów na ślubie to muszę za to zapłacić? :o Wytłumaczcie mi to, bo ewentualna sytaucja wydaje mi się dość zabawna... Zgłoszę się do organisty mówiąc, że nie mam ochoty słuchać ww instrumentu podczas ceremonii, a on mi na to odpowie, że 200 zł się należy? :roll:
adella - Pon Maj 16, 2011 4:29 pm

Nie daj się wrobić, organista dostaje kase za wykonaną pracę, więc nie może zarządać wypłaty za nic !!
skrzypaczka - Pon Maj 16, 2011 6:24 pm

grejpfrut napisał/a:
Czy naprawdę jeśli chcę zrezygnować z organów na ślubie to muszę za to zapłacić? :o Wytłumaczcie mi to, bo ewentualna sytaucja wydaje mi się dość zabawna... Zgłoszę się do organisty mówiąc, że nie mam ochoty słuchać ww instrumentu podczas ceremonii, a on mi na to odpowie, że 200 zł się należy? :roll:


grejpfrut chcesz zrezygnować z organów w ogóle?Jeżeli to nie tajemnica, mogę spytać dlaczego?
Czy może chcesz zrezygnować z organisty na rzecz innego organisty?Bo to zupełnie zmienia postać rzeczy.
Zupełny brak muzyki na ślubie może być niekomfortowy dla księdza i w ogóle wydaje mi się, że może być trochę smutno...choćby bez Marsza. Chyba, że macie w planach inną alternatywę?

grejpfrut - Pon Maj 16, 2011 7:09 pm

skrzypaczka, chcę zupełnie zrezygnować z organów - co nie znaczy, że z muzyki w ogóle ;) Po prostu chciałabym, aby o oprawę muzyczną zadbały moje zaprzyjaźnione osoby. Tylko zastanawiam się w jaki sposób rozegrać ewentualną rozmowę na ten temat z księdzem i kościelnym organistą, bo zwyczajnie nie wiem czego mogę się spodziewać w odpowiedzi.
skrzypaczka - Wto Maj 17, 2011 6:27 pm

Szczerze mówiąc....ja też nie wiem :wink: Myślę, że przede wszystkim dużo zależy od tego kto to będzie i czy potrafi poprowadzić całą mszę. Jeżeli chcesz, żeby muzycy byli na chórze lub skorzystali z organów kościelnych, myślę, że trzeba będzie zapłacić organiście - to jego miejsce pracy. Ja do organistów nic nie mam, ale wielu ludzi nie zdaje sobie jaki to ciężki i niewdzięczny zawód - świątek, piątek trzeba wstać i grać;) o edukacji nie wspomnę, a główny problem leży w płacach...naprawdę BARDZO często zdarza się tak, że organista żyje z pieniędzy tylko i wyłącznie ze ślubów lub/i pogrzebów, a wszystkie inne msze gra za darmo...W związku z tym trudno się dziwić, że biorą pieniądze za ślub.
A jak wyobrażasz sobie np. "O Stworzycielu Duchu Przyjdź" bez organów?Lub Marsza?Lub wszystkie inne "kościelne" odzywki?
To oczywiście nie mój ślub i nie moja decyzja, ale jeśli mogę coś zasugerować, może warto jeszcze raz przemyśleć kwestię organów ;)

grejpfrut - Wto Maj 24, 2011 4:13 pm

Bardziej myślałam o tym, by znajomi muzycy stanęli gdzieś w okolicy ołtarza. i chciałabym, żeby oni zadbali o ew. wykonanie pieśni. po prostu dla mnie bez sensu jest korzystanie z usług organisty, którego "wyczyny" na mszach miałam nieprzyjemność słyszeć. A że tak jak powiedziałam - ogólnie jakąś fanką organów nie jestem i wcale mi na nich nie zależy - wolę postawić na znajome osoby, które pięknie grają (gitara, skrzypce, flet) i śpiewają i uświetnią mi ten dzień. No ale zobaczymy jak to załatwianie wyjdzie " w praniu" :razz:
malinna84 - Nie Lip 03, 2011 10:46 am

czy spotkaliście się z tym, że opłata za organistę była uiszczona w kancelarii, dodatkowo po spotkaniu z organistą i poinformowaniu go, że na ślubie mamy dodatkowy wokal zostaliśmy poinformowani, że opłata za usługę rośnie i trzeba dopłacić organiście do "ręki"......;/

W takim razie rozumiem, że mogę liczyć na rachunek :)

[ Dodano: Czw Sie 11, 2011 12:10 am ]
u mnie na ślubie śpiewała Pani Joanna Łubkowska, kobieta ma taki talent i takie możliwości jakich mało. Drżały witraże, a " klucha " w gardle była nie do opanowania :) Rzeczowa konkretna i bardzo sympatyczna.

dagii - Pią Wrz 23, 2011 11:18 pm

Podbijam wątek..... byłabym zainteresowana oprawą muzyczną ślubu w sierpniu 2012 :) Może jakieś namiary lub propozycje...?
fuente - Nie Wrz 25, 2011 8:59 pm

U nas oprawę muzyczną załatwiamy sobie sami. Mamy znajomego organistę, który zagra nam na ślubie. Moja przyjaciółka, która pięknie śpiewa zaproponowała, ze zaśpiewa nam na ślubie Ave Maria, co mnie niesamowicie cieszy :) A poza tym rozważamy jeszcze skrzypce... Możecie kogoś polecić?
ana88 - Wto Paź 25, 2011 11:07 pm
Temat postu: skrzypce na ślubie
No tym razem właściwy wątek :-)
Witam jeszcze raz :)
Jesteśmy z narzeczonym na początku przygotowań do naszego ślubu i wesela :) Mamy już zarezerwowaną salę, fotografa, kwiaciarnię i zespół, ale bardzo byśmy chcieli aby na naszym ślubie i podczas składania życzeń pod kościołem, zagrała skrzypaczka lub skrzypek. To takie trochę moje marzenie Prześledziłam już kontakty umieszczone na forum, niestety bez odzewu :-? Pobieramy się w lipcu 2012 i ślub odbędzie się ok 80 km od Łodzi, w kierunku Wielunia. Proszę forumowiczów o jakieś namiary ;)

dagii - Wto Paź 25, 2011 11:39 pm

Ehhhh dziewczyny cos chyba się nie doczekamy :(
skrzypaczka - Wto Paź 25, 2011 11:59 pm

Drogie narzeczone zapraszam zatem do prywatnego kontaktu :wink:
Pepsi - Pią Lis 04, 2011 8:47 pm

Dziewczyny jeśli byście chciały moja koleżanka jest skrzypaczką i zajmuje się oprawą muzyczną ślubów. Numeru telefonu i gg to raczej nie mogę tu wrzucić, ale jak któraś by chciała to na priv :)
Wioneczka - Pon Lis 14, 2011 12:39 pm

Dziewczyny, a co sądzicie o gitarze i śpiewie? W ciągu ostatniego roku byłam na kilku ślubach, w tym właśnie na jednym na którym grał na gitarze i śpiewał młody chłopak. Głos piękny... Ten ślub był po prostu wesoły, aż chciało się z nim pośpiewać. Ave Maria w takim dość szybkim wykonaniu - ślicznie. Skrzypce też pewnie są piękne, ale boję się że będzie jakoś tak smutno... No i zależy mi na śpiewie. Z drugiej strony skrzypaczka mogła by grać podczas życzeń, natomiast gitara chyba już tak nie za bardzo... Poradźcie mi, czy któraś z Was była może na ślubie gdzie śpiewano i grano na gitarze? Jeśli tak to jakie są Wasze opinie? Mnie się bardzo podobało, ale koleżanka na której ślubie wtedy byłam powiedziała, że nie wszystkim się tak podobało... W sumie nigdy wszystkim bez wyjątku podobać się nie będzie :-?
ewa.krzys - Pon Lis 14, 2011 1:34 pm

Wioneczka, to zależy kto co lubi. U mnie w kościele często się odbywają śluby, gdzie gra tzw. "Oaza", czyli młodzi ludzie, śpiewający bardzo piękne, religijne piosenki przy akompaniamencie gitary. Na pewno różni się to mocno od skrzypaczki. I jedno, i drugie może się komuś nie spodobać. Także wybór należy tylko i wyłącznie do Ciebie :)
Elma - Nie Lis 27, 2011 11:18 pm

Ja byłam na ślubie 2 lata temu gdzie grała schola. Msza trwała całą godzinę a zleciało...
Było fantastycznie :razz: Ja w ogóle uwielbiam gitarę i tak grali i śpiewali jedną pieśń po drugiej że kapnęłam się że sobie nogą w rytm muzyki tuptam...Na koncercie to jeszcze ale w kościele... 8) Grali extra na gitarze i bębnach :smile:

My również decydujemy się na taką oprawę, tylko nie wiem jak to wyjdzie ze scholą w tym kościółku...ale 3 miesiące przed mam wszystko dogadać. Mam nadzieję, że tu też będą bębny. Strasznie mi się to podoba i już nie mogę się doczekać :wink:

Saraa - Wto Lis 29, 2011 5:07 pm

dziewczyny jeśli potrzebujecie wokalistki na ślub to znam naprawdę świetną. Przede wszystkim bierze za taką usługę naprawdę niedużo (w tamtym roku od mojego brata wzięła za zaśpiewanie wszystkich pieśni na ślubie -100 albo 150 zł). Gdy brat pytał czy nie mało to się podobno śmiała że studenci byli są i będą zawsze biedni i dla niej to dużo ;)
Jest po szkole muzycznej i śpiewa pięknie. Najładniej Ave Maria :)
Wiem że czasami współpracują ze skrzypaczką, - na życzenie :)


jak coś to mam nr tel. :)

Margerita - Nie Sty 29, 2012 10:13 pm

Poszukuję skrzypaczki, która nam pięknie zagra Ave Maria :) Możecie polecić kogoś sprawdzonego? :smile:
Madzialena80 - Wto Sty 31, 2012 7:15 pm

My jak braliśmy ślub w parafii najświętszego Zbawiciela na al. Włókniarzy187 to poprosiliśmy tamtejszy zespół Donum Dei, który śpiewa w niedziele na mszy o 11:30. Jest to zespół młodych ludzi ale naprawdę ładnie śpiewają. Z tego co rozmawiałam z nimi też mogą grać w innym kościele na ślubie. Inni też polecają ten zespół
Karolina1984 - Pią Lut 03, 2012 1:48 pm

Ech :)
Ja nie rozumiem, kończę A Muzyczną i nie mam jakichś uprzedzeń do zespołów kościelnych- sama w jednym śpiewałam, i pierwszy raz spotykam się z atakiem typu "wycie w filharmonii".....
Bez tych "jakiCHś tam" szkół muzycznych, droga Madziu- marzenia wielu panien młodych o skrzypcach czy dobrze zaśpiewanym Ave Maria na ślubie pozostałyby tylko marzeniami :P

edit: usunięty fragment reklamy

ppola - Pią Lut 03, 2012 5:17 pm

skrzypaczka, zgłoszone posty które łamały regulamin zostały usunięte - niski poziom jak równiez ublizanie to takze łamanie Regulaminu. Natomiast mimo szczerych chęci nie widzę znamion reklamy w poście Madzialena80. Nie mam róznież 100% dowodu aby sądzić iz w/w użytkownik jest członkiem zespołu o którym mowa, jest to jedynie przypuszczenie. Bardzo proszę o niekontynuowanie utarczki słownej a kazdy kolejny post nie na temat będzie usuwany. Proszę równiez aby skrzypaczka oraz Madzialena80 wszelkie wątpliwości wyjasniły sobie na PW.
koniczynka84 - Nie Kwi 22, 2012 10:58 pm

To teraz ja pewnie Was zastrzelę.... szukam osoby grającej na dudach :D
Jestem ZAKOCHANA w "dudziarskim" wykonaniu "AMAZING GRACE" i marzę o tym na swoim ślubie :)
http://www.youtube.com/watch?v=HsCp5LG_zNE

dorota368 - Czw Maj 03, 2012 6:24 pm

Witam, poprosze o namiary na spiwaczke na ślub, Dorota
isavelek - Sob Maj 12, 2012 12:12 am

koniczynka84, jestem w mega szoku :) Pozytywnym rzecz jasna :) slicznie to wyszlo i milo sie slucha:) Tylko sadze ze ciezko Ci bedzie znalezc osobe z takim instrumentem. No chyba ze sie myle...
aniolek1987 - Nie Maj 13, 2012 8:35 pm

A może, któraś z Was ma namiary na osobę, która gra na wiolonczeli?proszę o kontakt, gyż bardzo nam zależy na tym,pozdrawiam :)
skrzypaczka - Nie Maj 13, 2012 10:21 pm

Drogie narzeczone, ja posiadam namiary zarówno na spiewaczkę jak i na wiolonczelistkę :) zapraszam na priv
Ewa_Ewi - Pon Cze 11, 2012 11:33 am

Saraa napisał/a:
dziewczyny jeśli potrzebujecie wokalistki na ślub to znam naprawdę świetną.

poprosze o namiar :)

misia-misia - Pon Lip 16, 2012 9:38 pm

jeśli chodzi o oprawę muzyczną podczas ślubu, to mogę polecić pewną osobę - panią Anię.
Wszelkie namiary, adres strony mogę podać na priv. Filmiki ze śpiewem pani Ani można znaleźć też na youtubie.

Karolaaa - Wto Lip 17, 2012 10:22 am

W Kosciele Jana Chrzciciela w Zgierzu jest zespol "Nadzieja" pieknie spiewaja na slubach i dojezdzaja tez do Lodzi ;)
malenstwo12 - Nie Lip 22, 2012 4:08 pm

Szukam kogos, kto oprawi moją uroczystośc zaslubin w łódzkiej Katedrze. Głównie zalezy mi na operowym zaśpiewaniu Ave Maria oraz skrzypcach-może być kwartet. Byłabym chętna na jakiś zespół/piekny chórek, jesli macie kogoś godnego polecenia.
Będę bardzo wdzięczna!
Czekam na kontakt na priv...

joanna.sopran - Pon Lip 23, 2012 4:59 pm
Temat postu: śpiew na ślubie
Witam serdecznie.
O wielu lat zajmuję się oprawą muzyczną ślubów i innych uroczystości. Śpiewam sopranem lirycznym o ciepłej barwie. Więcej informacji na prv :)
pozdrawiam, Joanna

Karolain - Pon Lip 30, 2012 6:38 pm

Witam, dziewczyny potrzebuję " na wczoraj" kontakt do osoby która śpiewa na ślubach, dzisiaj z płaczem zadzwoniła do mnie koleżanka, którą niestety jakaś laska wystawiła do wiatru i nie zaśpiewa a ślub już 11 sierpnia tego roku!! Bardzo proszę Was o jakieś propozycje na priv carolain85@tlen.pl
Z góry wielkie dzięki

Magda1312 - Wto Sie 28, 2012 8:59 pm

Pięknym, choć rzadko słyszanym połączeniem jest flet z altówką:) Po info zapraszam na pw:)
grejpfrut - Czw Sie 30, 2012 8:01 pm

Magda1312 napisał/a:
Pięknym, choć rzadko słyszanym połączeniem jest flet z altówką:) Po info zapraszam na pw:)


W wakacje byłam na ślubie, gdzie fenomenalnie zagrała flecistka. Uwielbiam dźwięk fletu, a w połączeniu z altówką tym bardziej musi brzmieć pięknie.

milenciaa87 - Nie Paź 21, 2012 1:49 pm
Temat postu: oprawa muzyczna na ślub
wątek trochę ucichł a ja chętnie go odnowię;) Otóż poszukuję jakiejś sprawdzonej oprawy muzycznej na swój ślub na wrzesień 2013r w Kościele w Pabianicach. Przeglądając internet natknęłam się na kombinacje harfy+skrzypce, ojj spodobało mi się;) Ponadto poszukuję też jakiejś wokalistki do wykonania utworu Ave Maria.
Czy ktoś coś wie na ten temat i móglby pomóc? ;)Chętnie przygarnę jakieś namiary...
Pozdrawiam serdecznie
Miłego dnia;)

Dorotka_ - Nie Paź 21, 2012 1:51 pm

milenciaa87, nasza forumowa Magda1312 ma piękny wokal, chociaż się nie przyzna, bo za skromna jest :smile:
milenciaa87 - Nie Paź 21, 2012 2:12 pm

Dorotko bardzo Ci dziękuję za info. ale ciekawe czy moje rejony to również jej rejony;) tak czy siak może uda mi się tu ją wyszukać (bo jestem świeżynką na forum) i chętnie podpytam:)
Aniełek - Sro Lut 26, 2014 3:57 pm

Czy macie jakiś patent na organistę? Bo ten u nas się uparł, że śpiewać będzie razem z chórkiem który chcieliśmy zaprosić na ślub. Z księdzem się nie da pogadać w tej kwestii bo to przyjaciele, obaj panowie to zresztą takie sympatyczne dziadki, ale żaden głosu nie ma. Nie chcę nikogo urazić bo to parafia moich rodziców...
Terry - Sro Lut 26, 2014 4:05 pm

A może tekst o koledze, który bardzo chce zagrać na ślubie? Taki prezent ślubny od przyjaciela.
skrzypaczka - Pon Mar 03, 2014 9:04 am

Tak to jedyna metoda - powiedzieć, że to prezent od przyjaciół, którzy maja swoje opracowania i nie ma potrzeby, żeby się pod nich podłączać bez próby :wink:

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group